Gdy on zrywa z tobą przez messengera

Badania pokazują, że 80% użytkowników portali randkowych dopuściło się kiedyś ghostingu. Ghost to duch, a ghosting to ulotnienie się bez słowa, w najlepszym razie zerwanie przez wiadomość tekstową. Wyjątkowo nikczemne zachowanie.

ghosting Shutterstock.com
  1. Czym jest ghosting?
  2. Dlaczego ktoś znika bez słowa?
  3. Ghosting – jak sobie poradzić?

 

Co to jest ghosting?

Zwykle wygląda to tak: poznajecie się w klubie lub przez portal randkowy, fajnie wam się rozmawia, umawiacie się na 2-3 spotkania, on zaczyna ci się podobać, idziecie do łóżka, ty naprawdę zaczynasz się angażować, po czym on znika – przestaje odbierać telefon i nie odpowiada na twoje wiadomości. Początkowo usprawiedliwiasz przed sobą jego zachowanie (na pewno musiało się stać coś ważnego, coś wspominał o jakimś projekcie), potem, gdy z jego mediów społecznościowych już wiesz, że nie jest zarobiony po uszy, nie wpadł pod samochód i ma się całkiem dobrze, zaczyna docierać do ciebie, że on zakończył z tobą relację. Tak po prostu. I wtedy przychodzi najgorsze, bo zaczynasz się zastanawiać, gdzie popełniłaś błąd. Zaczynasz analizować waszą znajomość scena po scenie i utwierdzasz się w przekonaniu, że nic nie zapowiadało takiego zakończenia – ale jednak on to zrobił. Zapewne z twojej winy, bo to z tobą musi być coś nie tak, skoro można cię rzucić bez słowa, prawda?

ZOBACZ TEŻ: Jak rzucić chłopaka? Najgorsze sposoby

Właśnie na tym polega nikczemność ghostingu – zostawienie kogoś bez słowa lub zakończenie relacji krótką wiadomością tekstową w stylu: „Muszę to przemyśleć, potrzebuję pobyć sam, zróbmy sobie przerwę” – nie pozwala zrozumieć co się stało. Ghosting zostawia człowieka ze złamanym sercem i dumą, ale przede wszystkim z bardzo mocno podkopaną wiarą w siebie. Skoro tak zostałam potraktowana, to widocznie na to zasługuję, nie rozumiem jego zachowania, bo coś ze mną jest nie tak. A jak się czuje sprawca (lub sprawczyni, bo ghostingu dopuszczają się również kobiety)? Najprawdopodobniej randkuje już z inną osobą.

Dlaczego ktoś znika bez słowa?

Na początku trzeba powiedzieć, że randki aranżowane przez portale niosą ze sobą o wiele większe ryzyko zranienia niż te organizowane w „tradycyjny” sposób. Kiedy poznajesz kogoś przez znajomych lub w pracy, znasz jego środowisko, wiesz jak w nim funkcjonuje, możesz kogoś zapytać o jego sytuację rodzinną czy zainteresowania. Na randkę z aplikacji umawiasz się z kimś zawieszonym w kompletnej próżni – wiesz o nim tyle, ile chce ci powiedzieć, o ile w ogóle chce wyjawić prawdę o sobie. A bywa z tym różnie. Skoro – jak wskazują badania jednego z popularnych randkowych portali – zjawisko ghostingu zwiększyło się w ciągu dwóch ostatnich lat aż o 60%, to mówienie o płytkości czy powierzchowności takich relacji nie będzie przesadą. Oczywiście, w dzisiejszym czasach, kiedy dla wielu z nas praca zdalna stała się codziennością, poszukiwanie partnera przez aplikacje jest często jedyną możliwością poznania kogoś nowego. Ktoś, kto korzysta z portalu randkowego niekoniecznie musi szukać tylko krótkotrwałych relacji i seksu. Trzeba jednak zdawać sobie sprawę, że poznanie drugiego człowieka w ten właśnie sposób niesie ze sobą o wiele większe ryzyko pomyłki.

ZOBACZ TEŻ: Czy seks z przyjacielem to dobry pomysł?

Nierzadko ktoś, kto umawia się na randki, jest już w związku, a nowopoznana osoba ma być tylko odskocznią od codziennej rutyny. Są i tacy, którzy spotykają się z kilkoma osobami naraz – podbudowują w ten sposób swoje nie za wysokie poczucie wartości. W takich wypadkach wszystko jest cudownie do momentu, kiedy on zaczyna się orientować, że ty angażujesz się w tę relację na poważnie. Wówczas wieje, bo nie jest zainteresowany stałym związkiem i nie chce wysłuchiwać pretensji, że wykorzystał czyjeś szczere intencje.

Zjawisko ghostingu zdarza się i w związkach z kilkuletnim stażem. Niekiedy ludzie są ze sobą, ale nie mieszkają razem – daje im to poczucie związku, ale nie uwiązania, spotykają się raz w jednym, raz w drugim mieszkaniu, jeżdżą razem na wakacje, mają wspólnych przyjaciół, ale jak jedna ze stron potrzebuje kilku dni samotności, to druga nie robi problemu. Do czasu, kiedy zjawi się ktoś trzeci. Wówczas zaczyna się unikanie spotkań, coraz częstsze nieodbieranie telefonów, poświęcanie coraz większej ilości weekendów na „dodatkową pracę”, aż któregoś dnia kontakt się urywa. Jak tłumaczy się druga strona? Nie wiedziałem/wiedziałam jak jej/jemu to powiedzieć, nie chciałem/chciałam jej/jego zranić. I boi się przyznać sama przed sobą, że zraniła jeszcze bardziej niż przez szczerą rozmowę.

Ghosting – jak sobie poradzić?

Zostawienie drugiej osoby bez żadnego wyjaśnienia jest tak traumatycznym przeżyciem, że w wielu przypadkach potrzebna jest terapia. Osoby porzucone w ten sposób obwiniają siebie, miesiącami analizują sytuację, zastanawiają się jak to możliwe, żeby po tym wszystkim czego razem doświadczyli, nie zasłużyły nawet na krótką rozmowę. Dopiero ktoś z zewnątrz musi pomóc im zrozumieć, że ich jedyną winą jest związanie się z tchórzem, z osobą nie wartą głębokiego uczucia, która bała się konfrontacji, która własny spokój ceniła bardziej niż prawo drugiej strony do poznania prawdy. Żeby ta druga strona nie musiała miesiącami zadawać sobie pytań, co się stało. Żeby dopiero po kilku miesiącach zrozumieć, że nie było za kim płakać.

SPRAWDŹ TEŻ: Skąd się biorą erotyczne sny?

REKLAMA