[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
5.0

Wakacyjna przygoda: czy przyznawać się partnerowi do zdrady?

Mówią, że co było w Vegas, niech zostanie w Vegas. Może to dobra zasada, ale co zrobić z naszymi wyrzutami sumienia po zdradzie?

zdrada

To był taki babski wyjazd na kilka dni do Barcelony. Iwona z koleżankami wybrały się tam na zaproszenie ich wspólnej przyjaciółki, żeby świętować jej ostatnie dni „wolności” przed ślubem. Faktycznie, zabawa była niesamowita. Iwona poznała mnóstwo sympatycznych ludzi i jakoś tak się złożyło, że jeden z nich był szczególnie uroczy i wyjątkowo przystojny. I stało się. Pod gwiazdami, na plaży.

Kac Barcelona

Następnego dnia Iwona obudziła się z potwornym kacem. Chwilę przed otwarciem oczu liczyła na to, że może jej się to wszystko przyśniło. Ale nie, pamięć wróciła z całą wyrazistością. „Dziewczyny chyba niczego nie widziały – myślała, szorując się pod prysznicem. – A nawet jak widziały, to nic nikomu nie powiedzą. Rany, całe szczęście, że to się stało w Barcelonie, gdzie nikt mnie nie zna”. Reszta dnia upłynęła jak we śnie: pakowanie, ostatnia kawa na tarasie wynajętego mieszkania, Uber na lotnisko, trzy godziny lotu i lądowanie w Polsce. Iwona przez całą drogę udawała, że drzemie, układając sobie w głowie, co powie Michałowi o weekendzie w Barcelonie i jak to ma zrobić, aby się nie zorientował, że coś przed nim ukrywa. Kiedy spotkali się na lotnisku, wyrzuty sumienia niemal przygięły ją do ziemi. Jak mogła zdradzić tego kochanego, miłego, dobrego faceta? Co w nią wstąpiło?

ZOBACZ: Czy to naprawdę zły pomysł wrócić do swojego byłego?

Zostało w Barcelonie

Iwona nigdy nie powiedziała Michałowi o swojej przygodzie w Barcelonie. Wiele razy już była blisko, ale zawsze w końcu uznawała, że zbyt by go to zraniło, a jej wcale by nie ulżyło. A z drugiej strony, przecież zawsze, od kiedy są razem, zakładali, że nie będą mieli przed sobą tajemnic, że jak tylko pojawi się problem, to go muszą przegadać i nie zostawiać jakichś niedomówień i kwasów. Zupełnie inaczej niż wiele znanych im par. Takie mieli idealistyczne podejście do związku i wszystko wskazuje na to, że Michał potraktował to poważnie. To dlatego wspomnienie tej przygody w Barcelonie siedzi w głowie Iwony jak zardzewiały gwóźdź i nie daje jej spokoju.

SPRAWDŹ: Jak dojść do siebie po rozstaniu?

Jak zapomnieć o letniej przygodzie

Mówić partnerowi o zdradzie czy zatrzymać to dla siebie? Czy istnieje w ogóle jakaś reguła? „Żaden psycholog, terapeuta czy inny coach nie może sugerować klientowi, by wyznał partnerowi prawdę o zdradzie – mówi psycholog Beata Dżugaj. – To bardzo indywidualna sprawa i jedyne, co można zrobić, to pomóc mu przeanalizować konsekwencje takiego lub innego postępowania, ale decyzję musi podjąć sam”. W związkach, które umówiły się na lojalność i wierność, czyli praktycznie w miażdżącej ich większości, ukrywanie zdrady przed partnerem jest bardzo obciążające emocjonalnie. Dręczy, bo w związku ważna jest świadomość, że partner zna nas doskonale i kocha ze wszystkimi zaletami i wadami, a czy dalej by kochał, gdyby wiedział? Osłabia podczas dyskusji czy negocjacji.

Chodzi o to, że siłę w domaganiu się od partnera przestrzegania jakichś zasad daje nam wewnętrzne poczucie, że „ja jestem w porządku”. Z drugiej strony świadomość, że nie jesteśmy doskonałe, że też nam się zdarza popełnić błąd i to nie jest koniec świata, może sprawić, że stajemy się bardziej wyrozumiałe i tolerancyjne. To wbrew pozorom nie jest najgorsza konsekwencja zdrady. Gdy ponosi nas chęć oczyszczenia, warto mieć świadomość (a właściwie wyobraźnię i empatię), jaki ból to wywoła. Skutkiem może być nawet rozpad związku. Bo o ile dla Ciebie to przebrzmiała sprawa, o tyle dla niego staje się świeżą raną. Zdradzona osoba chce wiedzieć wszystko: co, jak, ile razy, dlaczego, w czym on był lepszy, co takiego się stało.

To jest jak rozdrapywanie rany: boli, ale nie można przestać. Dlatego jeśli decydujemy się na spowiedź, ryzykując utratą zaufania, a nawet miłości, mówmy o faktach, a unikajmy wartościujących czy emocjonalnych stwierdzeń typu: „Był taki uroczy, przystojny, nie mogłam się oprzeć”. Dla niego to żadne usprawiedliwienie; przeciwnie, zrozumie, że w przyszłości też nie będziesz umiała się oprzeć żadnemu uroczemu facetowi. I nawet jeśli partner deklaruje, że wybacza, to nie licz na to, że jednorazowa rozmowa rozwiąże problem. Wybaczanie i ułożenie sobie tego wszystkiego w głowie to powolny proces. Oczywiście zależy to od różnych czynników czy od indywidualnej skłonności do zalegania afektu, ale trzeba się liczyć z tym, że zdradzony może się zachowywać irracjonalnie. Twoim zadaniem jest zadbać o niego.

ZOBACZ TEŻ: Z iloma facetami spałaś przede mną? [dlaczego faceci o to pytają]

Komentarze

 (1)
ZOBACZ KOMENTARZE

REKLAMA

REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij