Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.6

Udany związek: romantyczność w czasach emancypacji

Coraz więcej kobiet tęskni za staromodnymi gestami wyrażającymi uczucia. Za mężczyzną rycerskim, szarmanckim i romantycznym. Czy facet rodem z komedii romantycznych ma jeszcze rację bytu?

udany związek, romantyzm a emancypacja Czy potrzebujemy jeszcze romantyzmu?

Nie mylmy pojęć. Fakt, że mamy równouprawnienie, nie musi od razu oznaczać, że faceci mają nas traktować tak samo jak swoich kumpli. Wiele kobiet, nawet tych najbardziej niezależnych, w głębi serca wciąż oczekuje od swoich mężczyzn szarmanckich gestów, kwiatów, opiekuńczości, troski, zadbania o ich komfort, bezpieczeństwo i dobry nastrój.

Z drugiej strony ta męska opiekuńczość wzbudza mieszane uczucia, szczególnie u tych bardziej wyczulonych na wciąż nierówne traktowanie kobiet i mężczyzn w społeczeństwie.

Kobiety bardzo długo walczyły o równouprawnienie i dlatego teraz pewne kurtuazyjne męskie zachowania mogą interpretować jako irytujące przejawy męskiej dominacji czy protekcjonalizmu” – tłumaczy autorka badań nad różnicami w stylach komunikacji między płciami, prof. Tara M. Emmers-Sommer z University of Nevada. Bardzo trudno współczesnym kobietom pogodzić te sprzeczne potrzeby.

Czy romantyczność to relikt przeszłości?

Kiedy Twój facet bez wahania zgniata obrzydliwego robala, na którego widok panikujesz, albo jeszcze lepiej – porywa Cię na zaplanowany starannie przez siebie romantyczny weekend, to raczej naturalne, że wpadasz w zachwyt.

Możesz być sobie zawodowo szefową ważniarą zarządzającą kilkudziesięcioma osobami, ale prywatnie lubisz mieć przy sobie mężczyznę, który umie samodzielnie podjąć decyzję o tym, dokąd pojedziecie na weekend oraz ochroni Cię przed groźnym pająkiem. Nie, to nie Twoja wina. To oczywiście biologia (sprawdź, czym jest fobia i jakie są jej najczęstsze rodzaje)

„Podobnie jak inne zwierzęta, ludzkie istoty wykształciły cały system zachowań mających na celu spłodzenie i wychowanie zdrowego potomstwa. Setki tysięcy lat temu kobiety szukały silnych, przedsiębiorczych, zaradnych i stabilnych partnerów, którzy potrafili zapewnić rodzinie jedzenie, schronienie i bezpieczeństwo” – tłumaczy prof. Helen Fisher, antropolog z Rutgers University w New Jersey i autorka znanej książki „Dlaczego kochamy”.

Podświadomie czujemy, że facet powinien się jednak dla nas jakoś powysilać.

„Chociaż obecnie kobiety doskonale potrafią same na siebie zarobić, to w dalszym ciągu archaiczne struktury w naszym mózgu reagują pozytywnie na pewien zestaw cech u mężczyzn”. Innymi słowy, kiedy on planuje wakacje albo zmienia koło w Twoim aucie, zwykle robi to wrażenie, bo na jakimś głębokim, podświadomym poziomie czujemy, że to przejaw zdolności do wzięcia odpowiedzialności w związku.

 

związek, para, randka fot. shutterstock.com

A poza tym – mówcie sobie, co chcecie – to fantastyczne uczucie być kobietą, o którą ktoś się stara i zabiega o jej względy. Na takim podstawowym biochemicznym poziomie nasz poziom dopaminy skacze do nieba.

Mózg interpretuje ten stan jako romantyczne uniesienie. Miłe gesty (np. podanie kawy do łóżka, odwiezienie Cię na lotnisko o 4.30, pamięć o rocznicy poznania) sprawiają, że nie tylko rozpływasz się z rozczulenia, ale też wzrasta Twoje libido.

Chytra baba - natura wie, co robi. Ale biologia biologią. Innym istotnym czynnikiem, który sprawia, że te romantyczne gesty są wciąż w cenie, są oczekiwania społeczne.

W dalszym ciągu ponad 90% mężczyzn i kobiet uważa, że to jednak facet powinien wykazać się inicjatywą, zapraszając na randkę. Około 70% sądzi też, że to mężczyzna zawsze powinien płacić za kobietę.

Przeczytaj też, jak rozmawiać o pieniądzach w związku.

Same nie wiemy, kiedy nabywamy takich przekonań, ale dzieje się to bardzo wcześnie. Zwłaszcza dziewczynki, oglądając namiętnie seriale o nastolatkach, szybko uczą się, jak powinny wyglądać męsko-damskie schematy zachowań.

Później do tego dochodzą porady rodzicielskie, filmy, książki, reklamy. Nasza kultura jest tym przesycona. Weźmy pierwszy z brzegu przykład – reklamę z Anją Rubik, w której mężczyzna w romantycznych okolicznościach wręcza swojej pięknej kobiecie brylantową biżuterię.

Albo te wszystkie romantyczne komedie, w których facet, który zbyt późno zorientował się, kogo tak naprawdę kocha, ściga swoją wybrankę przez całe miasto, na lotnisko, przeskakując przez bramki i przedzierając się przez ochronę; pewnie pamiętacie ten motyw z niezliczonych filmów.

Nasze gwiazdy też lubią te numery. Jakiś czas temu na balu TVN producent filmowy i milioner Piotr Woźniak-Starak prosto ze sceny – w obecności plejady gwiazd, milionerów i dziennikarzy – zapytał Agnieszkę Szulim (zaznaczmy, że jest to dziennikarka o zdecydowanie feministycznych poglądach), czy zostanie jego żoną, padł na kolana i wręczył jej pierścionek z brylantem.

I zapewniam, że niewiele było kobiet, które uznały to za przejaw złego gustu. Większość uważała, że to słodkie. A już ślub w romantycznej Wenecji, z tymi wszystkimi gondolami, przebił wszystko. I co?

Teraz czekamy na następne takie imprezy w wykonaniu celebrytów, bo wyścig o miano najbardziej romantycznych zaręczyn czy ślubu przybiera na sile. A nie należy zapominać, że celebryci dla mnóstwa kobiet są wzorem do naśladowania.

para, związek fot. shutterstock.com

Szefowa potrzebuje męskiego ramienia

W dzisiejszych czasach kobiety dogoniły facetów w wielu dziedzinach. Nawet przegoniły, biorąc pod uwagę, że obecnie w Polsce kobiety stanowią 65% absolwentów wyższych uczelni. Sukcesywnie rośnie liczba kobiet zasiadających w radach nadzorczych lub na stanowiskach dyrektorskich czy prezesowskich.

A jednocześnie popularność komedii romantycznych czy TV show, pokazujących romantyczne śluby, wcale nie maleje – wręcz przeciwnie, jest ich coraz więcej, bo kobieca widownia to uwielbia.

Prof. Tara M. Emmers-Sommer tłumaczy ten fenomen: „Kobiety, które zawodowo rywalizują z mężczyznami, często są zmuszane przez okoliczności do przejmowania męskiego stylu bycia: są stanowcze, władcze, twarde, nawet agresywne. To paradoksalnie nasila ich potrzebę zadbania o tę kobiecą stronę ich osobowości – zrzucają kostium profesjonalistki i chcą być w domu traktowane jak ktoś delikatniejszy i wymagający ochrony”.

Warto wspomnieć o jeszcze jednym czynniku, który nasila naszą potrzebę romantyczności. To wpływ środowiska i mediów społecznościowych. Jeżeli koleżanka pochwali się na FB weekendem niespodzianką, jaką zorganizował jej chłopak, to nasze oczekiwania w stosunku do partnera rosną niebotycznie.

Ekshibicjonizm naszych czasów sprawia, że wiemy o innych ludziach o wiele za dużo. To znaczy wiemy o nich to, co sami zamieszczają na portalach społecznościowych, gdzie pokazują najlepszą wersję siebie i swojego związku.

Są takie dni, kiedy tęsknisz za silnym, męskim ramieniem. Nie ma w tym nic złego: masz prawo do słabości

I my w większości przypadków też tak robimy. I proszę nie udawać, że nie jest nam przyjemnie, jeżeli koleżanki zazdroszczą nam fajnego, romantycznego faceta. To eskaluje. Wiele kobiet uważa, że związek bez „efektu wow!” po prostu jest nieudany.

Z drugiej strony stoi za tym stara prawda psychologiczna, którą dobrze znały już nasze praprababki – romantyczne gesty wymagają wysiłku, a im więcej się w coś włoży wysiłku, tym bardziej się to ceni.

Technologia sprawia, że kontaktowanie się z innymi stało się łatwe, nie trzeba już pisać listów czy wyczekiwać telefonu. Wszystko staje się bardzo łatwe. Nic więc dziwnego, że podświadomie czujemy, że facet powinien się jednak dla nas jakoś powysilać.

zasady związku fot. shutterstock.com

Sprzeczne sygnały

Faceci dostają od nas nieoczywiste komunikaty. Z jednej strony chcemy być traktowane poważnie, z szacunkiem, jak profesjonalistki, a z drugiej jesteśmy zachwycone, jeżeli ustępuje nam miejsca czy pomaga zdjąć płaszcz.

Mamy w sobie i tę silną, i tę słabą, delikatną stronę. Wszystko zależy od okoliczności czy nastroju. Jednego dna bez mrugnięcia okiem rozgniatamy kapciem wielkiego pająka, a innego jesteśmy urażone, jeżeli wybranek nie otwiera nam drzwi.

Wiele z nas uparcie odgrywa rolę Zosi Samosi, usiłując w ten sposób coś zademonstrować swojemu chłopakowi (że niby się za mało stara). Oczywiście przeciętny samiec odczytuje to tak: „Skoro sobie tak dobrze radzi beze mnie, to co ja się będę wcinał. Widocznie mnie nie potrzebuje”

Bo faceci lubią być potrzebni i pomocni, lubią robić dla nas różne rzeczy. Nie dlatego, że uważają nas za słabe i głupie, tylko po prostu chcą, żeby ich kobieta była szczęśliwa.

„Rycerskie zachowania dają mężczyznom poczucie, że są źródłem siły dla swoich kobiet, a w dzisiejszych czasach naprawdę coraz bardziej kurczy się obszar, w którym faceci mogą wykazać się męskością. A oni tego potrzebują” - mówi prof. Benjamin Karney, psycholog z University of California w Los Angeles.

Zamiast więc marzyć o romantycznym rycerzu na białym koniu, po prostu pozwól swojemu mężczyźnie na to, żeby się trochę pomęczył dla Ciebie. Będzie zachwycony.

WH 10/2016

Komentarze

 (1)
ZOBACZ KOMENTARZE
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij