[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.0

Udany seks - wykorzystaj swoje zmysły

Kobiety mają podobno wrażliwsze zmysły: lepszy węch, subtelniejszy smak, dostrzegają więcej szczegółów. Zobacz, jak kreatywnie wykorzystać swoje zmysły, aby seks był jeszcze lepszy.

Kiedyś czytałam badania, z których wynikało, że kobiety wolą czekoladę niż seks. To pewnie były wyniki jednej z tych pseudonaukowych internetowych ankiet, ale coś w tym jest, pod warunkiem że mówimy o dobrej czekoladzie i złym seksie. Ale gdy seks jest OK, to ciało partnera smakuje nam lepiej niż czekolada. Pachnie lepiej niż lawenda, a jego głos jest bardziej erotyczny niż głos Dawida Podsiadły. Bo w dobry seks zaangażowane są wszystkie zmysły. Można powiedzieć, że przyjemność płynie do nas pięcioma kanałami.

ZOBACZ TEŻ: Jak czerpać więcej przyjemności z seksu? 

1. Dotyk

Pamiętam seks z moim pierwszym chłopakiem podczas wakacji. Pierwszy raz mieliśmy tyle czasu dla siebie i praktycznie nie wychodziliśmy z łóżka. Przerobiliśmy wszystkie znane nam pozycje i czuliśmy się trochę zmęczeni. Któregoś wieczoru zaproponował mi zabawę. Zawiązał mi oczy i powoli rozebrał. Leżałam, czekając na jego dotyk, ale zamiast tego poczułam coś miękkiego i delikatnego przesuwającego się po moich plecach i pośladkach. Chwila przerwy i teraz dla odmiany poczułam coś zimnego na piersiach. A następnie coś szorstkiego i drapiącego między udami. I klaps w pośladki. Mój chłopak przygotował cały arsenał, m.in. kostki lodu, włochaty sweter, drapiącą szczotkę do włosów, truskawki. Może to brzmi głupio, ale było to jedno z moich najbardziej podniecających doświadczeń erotycznych. A najbardziej kręcące było samo oczekiwanie na kolejne dotknięcia. Gdy w końcu zerwał mi chustkę i przytulił mnie, już sam dotyk jego ciała sprawił, że miałam najlepszy orgazm w życiu.

Magia dotyku

Dotyk to dla kobiet podstawowy wyzwalacz pożądania – czytamy w magazynie „Journal of Sex Research”. To jedyne zmysłowe odczucie, w którym aktywność partnera jest niezbędna. Ale jest to doświadczenie wzajemne: on Cię dotyka i jednocześnie czuje dotyk Twojej skóry. Może zainspiruje was jedna z technik polecanych przez seksuologa, zwana „koncentracją na odczuciach”. Ty leżysz na plecach z zamkniętymi oczami, a on wolno pieści Twoją twarz: włosy, nos, uszy, usta. Powiedz mu, żeby sobie wyobraził, że to wasz ostatni raz. Teraz niech przejdzie niżej, pieszcząc tułów i nogi. Przeturlaj się na brzuch i powtórzcie zabawę. A potem niech nastąpi zmiana ról. Celem tej techniki jest odkrycie nowych erotycznych obszarów. Wiadomo, że piersi, genitalia i wewnętrzna strona ud mają najwięcej zakończeń nerwowych. Dlatego dochodźcie do nich na końcu, możliwie jak najpóźniej

REKLAMA

REKLAMA

2. Zapach

Pocałunek zawsze kojarzy mi się z charakterystycznym zapachem tego konkretnego mężczyzny. Jego wodą toaletową, płynem do płukania ust i tą specyfi czną, trudną do określenia naturalną wonią, która sprawia, że serce mi szybciej bije. Naukowcy twierdzą, że kobiety mają wielokrotnie wrażliwszy zmysł powonienia. Jestem skłonna im wierzyć, bo gdy mężczyzna przyjemnie pachnie, to przymykam oczy na ewentualne niedostatki urody. Gdy poznałam mojego obecnego partnera, wydawał mi się kompletnie nie w moim typie. Dopiero gdy odwoził mnie samochodem do domu, poczułam jego zapach i od tego wszystko się zaczęło. Wyciągnął rękę, żeby wyjąć okulary ze schowka koło mojego siedzenia, i zapach jego skóry sprawił, że miałam ochotę ją polizać. Mam całą listę zapachów, które kojarzyły mi się z seksem: zapach jego skórzanej kurtki, kokosowego płynu do kąpieli, cynamonowych świec, które zapaliliśmy wtedy, gdy się kochaliśmy po raz pierwszy. Faceci tego nie doceniają, ale dla nas zapachy z pierwszego etapu naszej znajomości zawsze będą najlepszym afrodyzjakiem.

Zapach skóry

Większość kobiet i większość znanych nam mężczyzn używa zapachów maskujących naturalne zapachy. Ale to, co jest dobre w pracy, nie sprawdza się w łóżku. Męski pot zawiera wyczuwalne dla kobiet feromony. Najwięcej wydziela się spod pach. Innym miejscem jest obszar między górną wargą a nosem. Dlatego pocałunek to rodzaj testu zapachu – twierdzą specjaliści. My też, maskując nasz naturalny zapach dużą ilością perfum, pozbawiamy się potężnej broni. Kiedy przebadano mężczyzn pod kątem najbardziej podniecającego zapachu (mierzono przepływ krwi w penisie), to okazało się, że faceci reagują na ciepłe, miłe zapachy typu pieczone ciasto, wanilia, lawenda, a luksusowe perfumy zajmowały odległe miejsca.

ZOBACZ TEŻ: 5 sposobów na polepszenie związku

3. Słuch

Nie znoszę głuchej ciszy, gdy się kochamy. A to dlatego, że bardzo łatwo się rozpraszam (nie tylko ja – tak samo ma większość kobiet). Gdy jest cicho, zaczynam słyszeć wszystko dookoła: mojego psa, który się kręci w przedpokoju i pewnie chce wyjść. Słyszę głosy dobiegające od sąsiadów i zastanawiam się, czy oni z kolei słyszą skrzypienie naszego łóżka. Słyszę, niestety, dźwięki, jakie wydaje moja pochwa i Twoje jądra uderzające o moje pośladki, i nie jestem do końca pewna, czy to podniecające, czy raczej śmieszne i krępujące. Najgorsze jest, że słyszę też swoje myśli: „O czym on myśli?”, „Podobam mu się, czy może coś jest nie tak?”.

Erotyczne dźwięki

Jeżeli chcesz się czuć komfortowo, to włącz muzykę (ale nie pościelówy – coś rytmicznego) i przemówcie do siebie ludzkim głosem. Patrzcie sobie w oczy i mówcie sobie różne podniecające świństwa.

Mówcie sobie komplementy – nie czekaj, aż on zrobi to pierwszy. Powiedz mu na przykład, że ma cudowne ciało, że jest Ci z nim fantastycznie, że uwielbiasz się z nim kochać. A gdy już dochodzisz, nie krępuj się: Twoje nieartykułowane okrzyki są naprawdę podniecające. Co się przejmujesz sąsiadami, niech zazdroszczą.

REKLAMA

4. Wzrok

Kto właściwie powiedział, że tylko faceci są wzrokowcami? Na pewno nie kobieta. Gdy wspominam seksownych facetów, z którymi miałam do czynienia, to pamiętam głównie obrazy. Lubię patrzeć na mojego partnera, zwłaszcza gdy on nie zdaje sobie z tego sprawy. Obserwuję jego dłonie, cień zarostu na twarzy, linię szczęki. Lubię, gdy chodzi po domu bez koszuli i mogę od czasu do czasu położyć dłoń na jego klacie albo wsunąć palec za pasek jego spodni. Ale najbardziej kręci mnie jego widok, kiedy pracuje fizycznie: to na pewno jakiś atawizm, że niby samice szukają robotnego samca, żeby zrobił gniazdo, ale wszystko jedno. Z niewiadomych powodów męskie mięśnie robią większe wrażenie na kobietach wtedy, gdy on rąbie drzewo, niż gdy bezużytecznie poci się na siłowni.

Podniecające widoki

Wiele kobiet nie lubi pozycji od tyłu właśnie dlatego, że nie może obserwować swojego partnera. Mężczyźni podniecają się na widok nawet części kobiecego ciała, ale dla większości kobiet podniecająca jest całość obrazu. Jak wynika z badań neurologicznych, gdy my, kobiety, oglądamy obrazy o treści erotycznej, widzimy mnóstwo szczegółów oprócz genitaliów: kolor pościeli, kwiatek na oknie itp. To nie dlatego, że nas nie podnieca penis – my po prostu potrzebujemy więcej wizualnych bodźców do utrzymania podniecenia. Prawdę mówiąc, badania wskazują, że dla nas najbardziej podniecającym fragmentem ciała ukochanego jest twarz. Dlatego nie ma w tym nic złego, że lubimy kochać się w pozycjach twarzą w twarz. Wtedy możemy obserwować zmieniający się wyraz twarzy partnera, jego ramiona, klatkę piersiową, całe ciało. Niesamowicie podniecające jest dla kobiet oglądanie siebie podczas seksu, dlatego lustro w sypialni to świetny gadżet erotyczny

ZOBACZ TEŻ: Seksroboty - czy tak wygląda przyszłość seksu?

5. Smak

Podobno ludzie, którzy lubią dobrze jeść, są lepszymi kochankami. Teoria jak teoria, ale z doświadczenia wiem, że seks po dobrej kolacji jest fajniejszy. Każdy słyszał, że najlepszym afrodyzjakiem są ostrygi i szparagi (to chyba głównie ze względu na ich kształt), jednak w naszym przypadku najlepiej działa mocno pikantne tajskie curry. Gorące i ostre jedzenie przyspiesza tętno, poprawia krążenie tam, gdzie jest to niezbędne, i podobno pobudza wydzielanie endorfin. A na deser soczyste owoce w gorącej, płynnej czekoladzie. Chodzi o to, żeby było soczyście i żeby się można było tym karmić nawzajem. A potem z siebie zlizywać i czuć w ustach smak czekolady, gdy się całujemy albo pieścimy oralnie. W moim przypadku dobra kolacja zwiększa apetyt na seks jeszcze z tego powodu, że przecież muszę szybko spalić te kalorie.

Jak smakujesz

Kobiety często martwią się tym, jak pachnie i smakuje ich wagina. Ale uspokajamy. Rzadko zdarza się facet, który zdecydowanie nie lubi smaku naturalnych wydzielin kobiety. Częściej spotyka się kobiety „oralnie sceptyczne”, które nie lubią smaku spermy. Cóż, o gustach się nie dyskutuje, wiadomo jednak, że dieta i styl życia mają wpływ na smak nasienia. Kawa, papierosy, alkohol, dużo mięsa pogarszają smak spermy Twojego mężczyzny. Naturalnym polepszaczem jest za to ananas – zmienia smak ze słonawego na słodki. Zawsze też można kupić prezerwatywy smakowe albo owocowe żele intymne. A w ogóle to warto mieć przy łóżku czekoladę (afrodyzjak!) i owoce, żeby się karmić nimi w przerwach. Jak twierdzi nasz znajomy, dr Hirsch, przyjemność płynąca z jedzenia wzmacnia przyjemność seksualną

Komentarze

 (1)
ZOBACZ KOMENTARZE

REKLAMA

REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij