[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA

Sztuka dobrego związku [okiem faceta]

Zapożyczamy cytat, bo on najlepiej oddaje nasze, redaktorów MH, intencje: „Nie wiem, co przyniesie przyszłość, ale wiem, że musisz w niej być”. Przed wami wielka sztuka dobrych związków.

Wielkiej Brytanii 2000 mężczyzn wzięło udział w ankiecie dotyczącej ich związków. Żaden z badanych nie uznał swojej partnerki za idealną (trudno się zresztą dziwić, bo te mieszkają w Polsce - tu ukłon w stronę dam), ale za to 80% z nich uznało ten fakt za nieważny. Oznacza to, że 80% rozumie, co znaczy kompromis i tolerancja, a 20% to dupki.

„Muszę posprzątać, bo zaraz przyjdzie pani do sprzątania”

Marek Dudziński, redaktor działu Fitness MH

Ta mania porządkowania, czyszczenia, sprzątania jest szczególnie trudna dla nas do ogarnięcia. Ja rozumiem świąteczne porządki, ja rozumiem, no nie wiem, wizytę teściów, ale żeby wpadać w obłęd przed wizytą psiapsiółek z pracy, które mają wpaść na kawę, to już lekka przesada, nie sądzicie? Podobnie jak propozycja w naszą stronę, by odmalować mieszkanie z tej okazji, bo przecież i tak chcieliśmy to zrobić podczas wakacji. Moja rada Żeby było jasne: sam lubię, kiedy wszystko leży na swoim miejscu, ale, powiedzmy to otwarcie, mieszkanie służy do mieszkania. To normalne, że gdzieś stoi szklanka, że regały lub obrazki trochę się kurzą, że leży gazeta lub książka, bo to wszystko to objawy normalnego życia. Naszego życia, w którym wizyta psiapsiółek jest tylko epizodem. Jeżeli obawiacie się, że obsmarują was w pracy z powodu niezdanego egzaminu ”białej rękawiczki”, po prostu ich nie zapraszajcie, bo nie są warte znajomości i przyjaźni.

„Jak ludzie się kochają, to robią wszystko razem, prawda?”

Michał Gołębiewicz, redaktor działu Dieta MH

Pewnie, że prawda. Są takie rzeczy, które robione razem są dużo przyjemniejsze niż w pojedynkę – tak, tak, to też, ale nie tylko – jednak są granice brawury. Fajnie jest dzielić wspólne zainteresowania i wspólne emocje, ale praktyka podpowiada, że w związkach damsko-męskich istnieje bardziej rozdzielność niż wspólnota zainteresowań. I dobrze. Moja rada Syndrom papużek nierozłączek nieprzypadkiem najłatwiej zaobserwować w... klatce. Zostawiajmy sobie trochę przestrzeni w związkach: choćby po to, by za sobą zatęsknić.

„Co chciałeś przez to powiedzieć, mówiąc wtedy, że...”

Marek Girulski, sekretarz redakcji MH

Stawiam dolary przeciwko orzechom, że od tego feralnego zdania minął miesiąc i żaden facet nie będzie go pamiętał. Wasza skłonność i umiejętność analizowania, drążenia, dopatrywania się ukrytych, niewypowiedzianych znaczeń jest być może cechą umysłów wielkich, ale – jak to, niestety, z wielkością bywa – życiowo niewygodną. 700 lat temu filozof William Ockham nauczał: bytów nie mnożyć, fikcji nie tworzyć, tłumaczyć fakty jak najprościej. Da się to uwspółcześnić na wskazówkę, żeby nie szukać dziury w całym i nie poddawać każdej chwili w naszych związkach drobiazgowej wiwisekcji. Moja rada Życie nie jest powieścią z kluczem (chociaż, kto wie?), a już na pewno nie jest powieścią kryminalną, w której każdy gest lub słowo bohaterów może mieć swój ukryty sens lub drugie dno. Normalny, męski świat jest prostszy: jeżeli chcemy coś powiedzieć, mówimy; jeżeli nie chcemy, nie mówimy. I tyle.

Komentarze

 (1)
ZOBACZ KOMENTARZE

REKLAMA

REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij