[ X ]

Drogi Użytkowniku,

W związku z tym, że począwszy od dnia 25.05.2018 r. na terenie Polski obowiązują nowe przepisy regulujące kwestie ochrony Państwa danych osobowych, Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), (dalej zwane RODO), Motor-Presse Polska sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu (53-238) przy ul. Ostrowskiego 7, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia – Fabrycznej we Wrocławiu, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS: 0000151026, NIP: 8990026326, REGON: 930327847 o kapitale zakładowym w wysokości 2.860.000,00 złotych zachęcamy do zapoznania się ze zaktualizowaną treścią "Polityki prywatności" naszych Serwisów. Znajdują się w niej szczegółowe informacje na temat zasad przetwarzania danych osobowych na naszych stronach internetowych.

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu) z wykorzystaniem domyślnych ustawień przeglądarki internetowej w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Motor-Presse Polska Sp. z o. o oraz naszych Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres zmieniając ustawienia plików cookies w przeglądarce.

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA

REKLAMA

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.9

Świntuszenie: powiedz to głośno!

Pamiętacie, jak w jednym z pierwszych odcinków „Przyjaciół” Ross i jego ówczesna dziewczyna prowadzili grę wstępną? Celia: „Mów do mnie”, Ross: „OK. Wiesz, dziwna rzecz zdarzyła mi się w metrze dziś rano...”. Celia: „Nie, nie. Mów... świństwa”. Ross (zażenowany): „Co, tu?”. Celia: „Tak, powiedz coś gorącego!”. Ross (kompletnie spanikowany): „Eee... mum...”. Celia: „Co???”, Ross: „Srom!”.

świntuszenie fot. shutterstock

Milczenie nie jest seksowne

Ta scenka zawsze mnie okropnie śmieszy, kiedy po raz dwudziesty oglądam „Przyjaciół”. Bo w odróżnieniu od rozmaitych erotycznych filmideł w rodzaju „twarzy Greya”, czy jak to się tam nazywa, scena pokazuje całą prawdę o tym, jak wygląda realizowanie naszych erotycznych fantazji. Czyli trochę nieporadnie i śmiesznie. Większość z nas, kobiet, nie lubi kochać się w głuchej ciszy. A to dlatego, że bardzo łatwo się rozpraszamy. Gdy jest cicho, zaczynamy słyszeć wszystko dookoła: psa, który się kręci w przedpokoju i pewnie chce wyjść, głosy dobiegające od sąsiadów, co zaraz skłania nas do zastanawiania się, czy oni z kolei słyszą skrzypienie naszego łóżka. Słyszymy dźwięki, jakie wydaje wagina i jego jądra uderzające o nasze pośladki, i w sumie nie jesteśmy do końca pewne, czy to podniecające, czy raczej śmieszne i krępujące. Dlatego też - uwolnij emocje i skończ z byciem cichą myszką!

Słyszymy też swoje myśli: „O czym on myśli? Czemu nic nie mówi?”, „Podobam mu się, czy może coś jest nie tak?”. Dla nas istotne jest by cie w kontakcie z partnerem. I słuchanie jego głosu, bo męski głos to dla nas afrodyzjak. I wcale nie musi mówić samych komplementów. Teoretycznie też nas podnieca świntuszenie, ale nie wiemy do końca, czy dokładnie o tym samym myślimy.

Moje i twoje świntuszenie

Problem w tym, że mężczyźni trochę się boją ryzykować i w momencie najwyższej ekscytacji krzyczeć: „Ty suko, powiedz, że lubisz, jak ci to robię!”. Chociaż wielu z nich miałoby na to ochotę, ale nie są pewni, czy przypadkiem nie oberwą po pysku. Fakt, że seksualną wyobraźnię większości współczesnych mężczyzn w znacznie większym stopniu niż wyobraźnię kobiet ukształtowało internetowe porno. A w pornolach, jak wiadomo, najwięcej jest obrazów pokazujących dominującego samca i uległej kobiety, która lubi być upokarzana.

Ale świntuszenie jest takie podniecające nie dlatego, że faceci lubią się znęcać, a kobiety lubią, gdy im się robi krzywdę. Tu chodzi o przełamanie tabu. Kiedy ludzie, którzy na co dzień nie używają przekleństw ani „brzydkich wyrazów”, zaczynają mówić w sposób dla siebie nietypowy, mają poczucie robienia czegoś zakazanego. Przekraczanie tabu zawsze łączy się z lękiem, a ośrodek strachu i agresji sąsiaduje w mózgu z ośrodkiem seksu. Ale nie tylko wulgaryzmy mogą nas kręcić. Wiele par lubi grę w rozkazywanie. Na przykład: „Stań tu z rozstawionymi nogami!”, „Pieść swoje piersi!”, „Patrz na mnie, gdy ci to robię!”. To jest szczególnie kręcące dla osób, które w codziennym życiu nie mają skłonności do uległości.

REKLAMA

świntuszenie fot. shutterstock

Poza łóżkiem

„Najbardziej lubię być zaskakiwana przez mojego faceta. Siedzimy sobie w kinie, oglądamy, a on nagle nachyla się do ucha i mówi przez chwilę jakieś świństwa, co, na przykład, zrobi mi wieczorem w łóżku” – tak jedna z czytelniczek opisywała najbardziej podniecające rzeczy w wykonaniu swojego faceta. Założę się, że Twój mężczyzna byłby zachwycony, gdybyś Ty wpadła na taki szatański pomysł. Na dodatek najlepiej w jakimś „nieoczywistym” miejscu, typu szkolenie z budowania wizerunku w sieci. Mechanizm jest podobny do seksu w miejscu publicznym, który ma swoich gorących amatorów. Poza tym pewna nieprzewidywalność i zaskoczenie zawsze działają pobudzająco na libido.

Seks przez telefon

Najlepszy trening w erotycznych, podniecających konwersacjach mają związki na odległość. Rozmowa przez telefon wymaga uruchomienia wyobraźni na dużą skalę i jest dobrym medium dla osób bardziej nieśmiałych. Skądinąd nie trzeba czekać z takimi rozmowami na wyjazdowe okazje. Telefon do pracy w wolnej chwili i kilka minut gorącej rozmowy potrafi ą zastąpić połowę gry wstępnej, gdy już dopadniecie się wieczorem. Zwłaszcza gdy detalicznie przedstawisz mu swoje plany albo powiesz, co chciałabyś, żeby Ci zrobił dziś wieczorem. Ale o jednym trzeba pamiętać – nie powinnaś się do niczego zmuszać. Jeżeli naprawdę nie pasują Ci niektóre sformułowania, czujesz, że to kompletnie nie jest Twoje, razi Cię to, to po prostu mu to powiedz. To wcale nie świadczy o jakichś zahamowaniach w seksie, tylko po prostu masz takie a nie inne upodobania. To jest bardzo indywidualna kwestia i nikt nie może Ci nic narzucać. Sama wytyczasz swoje granice i już.

Zobacz też, o czym lub o kim najczęściej fantazjujemy.

Komentarze

 (1)
ZOBACZ KOMENTARZE

REKLAMA

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij