[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
3.5

Seks tantryczny – o co w nim chodzi?

Fajnie, gdy para urozmaica swoje życie seksualne „szybkimi numerkami’. Gorzej, gdy tempo życia, zmęczenie obowiązkami i rutyna sprawiają, że na 5-minutowych bzykankach opiera się cała nasza aktywność w łóżku. Seks bez bliskości fatalnie wpływa na związek, ale jest na to lekarstwo. 

seks tantryczny

Nie, tym razem nie będziesz czytała o najnowocześniejszych gadżetach mających stymulować łechtaczkę albo penisa. Właściwie to w ogóle powinnaś zapomnieć na chwilę o tak bezpośrednich określeniach narządów płciowych. W seksie w zupełnie nowym wydaniu, o którym zaraz przeczytasz, królują określenia „drogocenne wrota” i „berło świata”. Dziwne, a nawet komiczne? Być może, ale tylko do momentu, w którym zaczniesz krzyczeć z rozkoszy i znowu przypomnisz sobie, jak to jest naprawdę zapomnieć o całym świecie.

Co to jest seks tantryczny i czym różni się od zwykłego?

Odarcie seksu z pewnej tajemnicy to ogólnie dobra rzecz. Super, że my, kobiety, zaczęłyśmy mówić o swoich potrzebach – a stało się to po części dzięki mediom. Artykuły w stylu: „Zasługujesz na to, by mieć dobry orgazm” zrobiły nam, nomen omen, bardzo dobrze. Przestałyśmy uważać, że to trochę obciach głośno krzyczeć podczas spełnienia. Nie czujemy się już tak głupio mówiąc, co lubimy, a czego nie. Po lekturze dziesięciu tekstów o tym, że w seksie najważniejsza jest otwartość i radość, łatwiej nie przejmować się rozstępami. 

Ale to wydarcie seksu z sypialni i wrzucenie go na okładki magazynów ma i skutki uboczne. Seks stał się produktem. Słyszymy „łechtaczka”, „penetracja”, „seks analny” i przestajemy okrywać się rumieńcem.  Skupione na orgazmach, do których mamy prawo, na dążeniu do spełnienia swoich celów, czasem zapominamy o tym, co jest najważniejsze. I o tym właśnie przypomina tantra.

Sam tantryzm to filozofia, która ma około 4000 lat i w której znajdziemy elementy buddyzmu oraz hinduizmu. Skupia się na akcentowaniu świadomości – ale nie w wydaniu zachodnim, czyli „wiem, jak nacisnąć podstawę penisa, żeby opóźnić wytrysk”. Seks tantryczny to połączenie dusz i otwarcie zmysłów. To absolutne skupienie się na potrzebach partnera, na ofiarowywaniu siebie. Nie ma tu pośpiechu. Nie usłyszysz ordynarnego słownictwa i nic nie będzie bezpośrednie. 

Jeżeli potrzebujesz obrazu, to po przeczytaniu tego akapitu zamknij na chwilę oczy. Wyobraź sobie indyjską sypialnię z wielkim łożem na środku. Łóżko ma cztery wysokie filary, na których zawieszone są tiulowe tkaniny. Wszędzie pachnie kadzidłami i olejkami. Zza materiału widać nagą parę. Oboje są spoceni. Siedzą spleceni w miłosnym uścisku, poruszają się rytmicznie, patrząc sobie w oczy. On delikatnie całuje jej rękę – kawałek po kawałku, potem pieści wnętrze jej dłoni. Ona przyciska jego głowę do swoich piersi i wolno przejeżdża dłońmi po jego plecach. Ich ruchy są powolne, a jednak widzisz, że oboje drżą z podniecenia. Możesz patrzeć, nie zauważą cię. Są w innym świecie, świecie tantrycznego seksu. I czekają ich fantastyczne, wstrząsające całym ciałem orgazmy.

 

REKLAMA

REKLAMA

Zasady seksu tantrycznego

Zostawiamy indyjską parę w spokoju i wracamy do Polski. Z badań profesora Izdebskiego wynika, że przeciętny czas trwania stosunku seksualnego polskich par wynosi, uwaga – 13 minut. Na tle Europy i tak wypadamy całkiem nieźle, bo tamtejsze badania mówią o 3-7 minutowych stosunkach. 13 minut to jednak wciąż niewiele, gdyby się zastanowić. Jeśli więc chciałabyś ten seks wydłużyć, a przede wszystkim zmienić jego jakość, to wprowadź do waszej sypialni powiew świeżości. Jakie są zasady seksu tantrycznego?

  1. Przedłuż grę wstępną

O tyle, o ile tylko pragniesz. Niech sam akt seksualny nie jest waszym celem – doprowadźcie się do olbrzymiego podniecenia seksualnego drogą „dookoła”. Świetnym wprowadzeniem może być masaż twarzy partnera albo zasłonięcie jego oczu i pieszczenia ciała kawałek po kawałku.

  1. Zacznij dawać, nie brać.

W seksie tantrycznym partnerzy nie skupiają się na dążeniu do orgazmu. Oczywiście pragną swojej przyjemności, ale koncentrują się przede wszystkim na sprawianiu przyjemności partnerowi poprzez przeróżne działania – masaż, unikalny dotyk, wszelkie pieszczoty. 

  1. Wyciszcie się

Seks tantryczny kłóci się z włączonym telewizorem albo myślami o niepokojącym piśmie z zusu. Zanim do niego przystąpicie, powinniście się wyciszyć. Pomoże w tym wygodne, duże łóżko, przytłumione światło, świece, spokojna muzyka w tle. Pary regularnie uprawiające seks tantryczny nierzadko stosują medytację.

  1. Patrzcie sobie w oczy

Kiedy ostatnio podczas uprawiania seksu patrzyłaś wprost na partnera? Kiedy obserwowałaś jego twarz podczas orgazmu? Czy odważyłaś się pieścić go i patrzeć mu w oczy? W seksie tantrycznym nie chodzi o to, by wgapiać się w siebie bez oderwania wzroku. Chodzi o regularny kontakt. Początkowo może on razić, drażnić i krępować, ale po czasie zaczyna być jednym z ważniejszych elementów wspólnego spełnienia.

  1. Skupcie się na swoich oddechach

Teoria głosi, że seks tantryczny to wyrównanie oddechów – kiedy jedno wypuszcza powietrze, drugie powinno je wciągać. To trudna sztuka, ale warto nad nią pracować. Ćwicz też oddychanie w ogóle. Podczas pieszczot bierz głębokie wdechy, niech twój partner je słyszy.

  1. Dotykaj całego partnera

A on ciebie. Nie koncentruj się penisie. Pieść jego plecy, ramiona, nogi, pośladki. Całuj jego oczy, dłonie, czoło. Muskaj włosy. Zbliżaj dłonie do jego penisa, po czym je oddalaj. Całuj go głęboko i intensywnie – jak w czasach początków waszego związku. Podgryzaj jego wargi. Seks tantryczny to taniec zmysłów i odkrywanie siebie na nowo. 

Jak znaleźć czas na seks tantryczny?

Masz wrażenie, że to wszystko musi trwać godzinami i zastanawiasz się, jak niby pogodzisz to z dotychczasowym trybem życia? Cóż, to prawda – długodystansowcy potrafią pieścić się w ten sposób naprawdę długo. Ale przecież nie musicie robić tego codziennie. Po prostu kiedyś spróbujcie – weźcie sobie urlop i zacznijcie eksperymentować, gdy dzieci będą poza domem. Jeśli się Wam spodoba, na pewno z łatwością znajdziecie kolejne sposoby na pozyskanie chwil na tę wyjątkową bliskość. 

ZOBACZ TEŻ: Seksoholizm – wymówka dla zdrad czy prawdziwa choroba?

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij