REKLAMA

Randka ze sobą - jak się masturbować?

To przyjemność dostępna dla każdej z nas. Nie wymaga obecności innych ludzi, nie wymaga gadżetów i jest zdrowsza niż większość innych naszych przyjemności.

masturbacja fot. Shutterstock.com

Z badań portalu Zaadoptuj Faceta wynika, że podczas kwarantanny 74% Polek masturbowało się dwa razy częściej. I zdaje się, że masturbacja dawno już przestała być tabu, bo 79% respondentek uważa masturbację za całkowicie normalną i naturalną, a 41% robi to często.

Pobudzona, znudzona, zestresowana (dzięki, wy klikbajtowe histeryczne newsy)? Nie, nie sięgaj po drinka ani po czekoladę. Zrób sobie przyjemność!

REKLAMA

Po pierwsze, masturbacja nie tylko dostarcza rozkoszy, ale wpływa też doskonale na ciało i umysł. „Masturbacja łagodzi stres i niepokój” – mówi prof. Leah Millheiser, dyrektor wydziału medycyny seksualnej kobiet w Centrum Medycznym Uniwersytetu Stanforda (to kobieta, więc wie, co mówi). „Po orgazmie odczuwamy rozluźnie- nie wszystkich mięśni w ciele, co jest ważne dla osób chro- nicznie spiętych. Masturbacja zwiększa również ukrwienie narządów płciowych, co sprzyja utrzymaniu ich w dobrej formie do późnych lat” – dodaje. Widzicie? Masturbacja jest dla nas dobra! Innymi słowy, może powinnyśmy rozważyć dodanie go do swojej porannej rutyny, szczególnie w czasach, kiedy poziom niepewności jest tak wysoki? I przestańcie już wreszcie kojarzyć masturbację z desperacją singielek. Dziewczyny w dobrych związkach robią to równie często.

Badania wskazują, że sesja solo świetnie wpływa na nasze życie seksualne. Na przykład poczujesz się bardziej komfortowo w łóżku. „Kobiety, które się nie masturbują, częściej miewają trudności z osiągnięciem orgazmu z partnerem” – wyjaśnia prof. Millheiser. Jedynym problemem może być nieumiejętność masturbacji. Oczywiście, nie ma dobrego ani złego sposobu, ale dlaczego nie skorzystać z eksperckich wskazówek i trików, które nie tylko nauczą nas, jak najlepiej sprawiać sobie przyjemność, ale także zintensyfikują orgazmy?

Zamknij drzwi (musisz się czuć maksymalnie bezpiecznie), przełącz telefon w tryb samolotowy, puść nastrojową muzykę, zapal świece – jak chcesz. Zrób klimat i zaczynamy zabawę.

Weź do ręki lustro

Zadziwiająco mało kobiet zna swoją anatomię. Powiedzmy sobie szczerze, że nasze genitalia nie są tak wyeksponowane, jak u facetów. Dlatego weź ręczne lusterko i zobacz, jak wygląda Twoja wagina, wargi sromowe, wejście do pochwy. A szczególnie uważnie przyjrzyj się Twojej najlepszej przyjaciółce – łechtaczce. Ten punkt zawierający około 15 000 (!) zakończeń nerwowych jest miejscem magicznym. Ale to tylko wierzchołek orgazmicznej góry lodowej. Otóż łechtaczka ma odnogi. Na zewnątrz widać tylko czubek łechtaczki, ale jej objętość jest znacznie większa. Dwie odnogi sięgają na prawie 8 cm w głąb pochwy pod wzgórkiem łonowym, w kierunku obszaru, na którym znajduje się punkt G. Wciąż trzymając lusterko, badaj, jak reguje na dotyk każdy fragment Twoich miejsc intymnych. Jaki dotyk jest przyjemny, pobudzający, jaki łaskocze, a jakiego lepiej unikać.

Erotyczny film w Twojej głowie

Masturbacja ma dużo wspólnego z medytacją. Na przykład istotne jest skoncentrowanie się na tu i teraz. Nie myśl o tym, że musisz za wszelką cenę osiągnąć orgazm. Nic nie musisz, przestań się ścigać sama ze sobą. Skup się na doznaniach, na swoim oddechu. Jeśli zauważysz, że Twoje myśli gdzieś ulatują w kompletnie nieerotyczne strony, delikatnie sprowadź je na swoje miejsce. Uruchom swoją fantazję. Nie musi koniecznie dotyczyć Twojego partnera, ale też nie musi wiązać się z elementami BDSM czy czymś, co zobaczyłaś w filmach pornograficznych lub przeczytałaś w popularnych ostatnio powieściach. To czas, aby odkryć, co Cię naprawdę podnieca – bez oceniania tego. Po prostu pozwól swojej wyobraźni szaleć i zobacz, dokąd Cię zaprowadzi.

Millheiser zwraca uwagę, że wiele kobiet heteroseksualnych fantazjuje o seksie lesbijskim (i odwrotnie). To całkowicie normalne. „Bez względu na fantazję, nie musisz kwestionować swojej seksualności” – mówi Millheiser.

Jeśli Twoja wyobraźnia nie daje rady, to też jest OK. Użyj filmu erotycznego czy porno. A może wolisz to stare wideo z Tobą i Twoim partnerem, trzymane w bezpiecznym miejscu na telefonie? Czasami najlepszym sposobem na sprowadzenie błądzących myśli na właściwą ścieżkę jest przytrzymanie ich w chwili obecnej właśnie za pomocą sugestywnych obrazów.

Technika

Zanim zaczniesz całą zabawę, przygotuj sobie dużo lubrykantu. Jest to szczególnie istotne, jeśli zażywasz pigułki antykoncepcyjne, które mogą powodować suchość pochwy. Lubrykant na bazie wody będzie lepszy niż ten na bazie silikonu, w przypadku gdy używasz silikonowych zabawek. Bo oczywiście gadżety są super, chociaż na początek nic nie zastąpi wszechstronnej czujnej dłoni. Pamiętaj, że możesz zmieniać pozycję w czasie masturbacji.

Niektóre z nas wolą leżeć na plecach w pozycji misjonarskiej, dla innych najlepsza okazuje się pozycja „na pieska”, inne wolą siedzieć w fotelu albo stać przed łazienkowym lustrem. Po prostu próbuj, eksperymentuj, aż znajdziesz to, co jest dla Ciebie najfajniesze.

Wiele kobiet relacjonuje, że po raz pierwszy przeżyły orgazm pod prysznicem. Nic dziwnego, bo głowica prysznica jest idealnym wibratorem, dostarczając nam pulsującej, mokrej i ciepłej sensacji bezpośrednio w najwrażliwsze miejsce. Dla wielu kobiet łagodna stymulacja łechtaczki jest zupełnie wystarczająca. Inne wolą kombinację dłoni i gadżetów, co pozwala na jednoczesną stymulację większej ilości stref erogennych. Sama zobacz, czy Ci się to spodoba – masz pełną wolność, nikt Cię nie ocenia, co masz sobie żałować. Będziesz o krok bliżej do poznania tego, co lubisz. Obecnie większość wibratorów jest stworzona specjalnie po to, aby dać Ci pożądaną stymulację łechtaczki.

ZOBACZ TEŻ: Masturbacja mindfulness - na czym polega i dlaczego powinnaś jej spróbować

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA