[ X ]

Drogi Użytkowniku,

W związku z tym, że począwszy od dnia 25.05.2018 r. na terenie Polski obowiązują nowe przepisy regulujące kwestie ochrony Państwa danych osobowych, Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), (dalej zwane RODO), Motor-Presse Polska sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu (53-238) przy ul. Ostrowskiego 7, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia – Fabrycznej we Wrocławiu, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS: 0000151026, NIP: 8990026326, REGON: 930327847 o kapitale zakładowym w wysokości 2.860.000,00 złotych zachęcamy do zapoznania się ze zaktualizowaną treścią "Polityki prywatności" naszych Serwisów. Znajdują się w niej szczegółowe informacje na temat zasad przetwarzania danych osobowych na naszych stronach internetowych.

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu) z wykorzystaniem domyślnych ustawień przeglądarki internetowej w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Motor-Presse Polska Sp. z o. o oraz naszych Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres zmieniając ustawienia plików cookies w przeglądarce.

Kontynuuj przeglądanie

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.4

Projekt seks - korzyści z codziennego uprawiania seksu

Kiedy przesuniesz seks na początek swojej listy spraw do załatwienia, wasze życie może stać się bardzo interesujące.

seks fot. shutterstock

Jest piątkowy, wiosenny, ciepły wieczór, wprost stworzony do tego, aby wybrać się z ukochanym na randkę i trochę z nim poromansować. Dawno już tego nie robiliśmy. Zakładam nową, seksowną bieliznę i obcisłą sukienkę, zamawiam taksówkę i jedziemy na podbój miasta. I co za niespodzianka: już po trzech godzinach – po zjedzeniu makaronu, steków, tiramisu oraz wypiciu karafki wina – jesteśmy znowu w domu.

Seks widmo

Oczy mi się kleją, nie mam nawet siły wynitkować zębów, a co dopiero mówić o uprawianiu dzikiego, namiętnego seksu. Znamy ten scenariusz aż za dobrze, jesteśmy razem już 10 lat. Seks w dalszym ciągu jest miły. Ale wiecie, jak to jest. Proza życia. Obydwoje niedawno awansowaliśmy, co daje nam mnóstwo satysfakcji i lepsze pieniądze. Ale jesteśmy o wiele bardziej zmęczeni i zestresowani. A to jest odwrotnie proporcjonalne do częstości uprawiania seksu. Mam z tego powodu problem. Bo z jednej strony ciągle słyszę o tym, jaki seks jest zdrowy, i myślę sobie, że coś z nami jest nie tak, a z drugiej strony czytam w mediach, że nasz przypadek jest tak typowy, że aż banalny, bo współcześni młodzi ludzie kochają się znacznie rzadziej niż ich rodzice.

Pod wpływem lektury Lou Paget, seksuolog i autorki poradników (m.in. „365 dni zmysłowego seksu”), zdecydowaliśmy się na eksperyment. Przez najbliższe dwa tygodnie postanawiamy codziennie uprawiać seks. Co mówi nauka? Otóż w skrócie mówiąc: „więcej seksu prowadzi do większej ilości seksu, namiętność rozbudza namiętność”. A umieszczenie seksu na liście priorytetów sprawi, że moja obowiązkowa natura potraktuje to poważnie. Bo wiele kobiet, w tym ja, ma taki problem, że cały czas im się wydaje, że powinny robić coś innego. Oglądają TV, to myślą, że powinny poprasować, prasują i myślą, że może powinny pobawić się z dzieckiem, uprawiają seks i myślą, że powinny wyjąć pranie z pralki, bo skiśnie. A jak mamy listę spraw do zrobienia, a na tej liście seks, to wiadomo, że trzeba go odfajkować i nie ma zmiłuj. Zaczynamy projekt – seks.

Pierwszy dzień

Zaprosiliśmy znajomych na wieczór. Lubię gotować, znam się na tym i naprawdę potrafię robić wrażenie na gościach. Dzisiaj usłyszałam jakiś telewizyjny news, że 75% kobiet deklaruje, że woli świetne jedzenie od świetnego seksu. Czy to nie o mnie przypadkiem? Czy nie poświęcam zbyt wiele czasu na zajmowanie się jedzeniem, przygotowywanie jedzenia, jedzenie jedzenia, częstowanie jedzeniem i popisywanie się jedzeniem kosztem innych spraw? Dlatego już ubrana, w szpilkach i sukience, zaciągnęłam Jacka na kanapę. Chrzanić tam przygotowania... Późnym wieczorem może nie będziemy mieli siły na seks, a przecież plan trzeba wykonać. Skończyliśmy tuż przed przyjściem gości, jeszcze tylko zdążyłam poprawić makijaż. Goście przynieśli wino, a ja szybko zamówiłam coś z tajskiej knajpki. Nastrój miałam doskonały, zero stresu, że zawiodłam jako gospodyni, goście bawili się znakomicie, wszystko wszystkim smakowało. Zapomniałam już o tym, jak seks potrafi wprowadzić człowieka w beztroski nastrój.

Czwarty dzień

Sobota. Tego dnia rano mieliśmy miły seks pod prysznicem na dzień dobry, a potem jeszcze wróciliśmy do łóżka na powtórkę. Chrzanić sobotnie sprzątanie! Było tak fajnie, że postanowiliśmy wyjść razem gdzieś wieczorem. W końcu kto powiedział, że kolejność powinna być taka, że wychodzimy na kolację, a potem opici winem i objedzeni dobrym jedzeniem wracamy do domu i kochamy się. Akurat. Przecież dobrze wiemy, jak to nam wychodzi. Lepiej odwrotnie, tak jak dzisiaj – kochamy się rano, no i może jeszcze trochę przed południem, a potem, żeby to uczcić, wychodzimy gdzieś wieczorem. I było świetnie – po seksie hormony w nas buzowały, oczy błyszczały, flirtowaliśmy ze sobą jak nastolatki i szczypaliśmy się po tyłkach (nie chcę wiedzieć, co myśleli o nas ludzie dookoła).

Zobacz też, dlaczego warto uwolnić emocje i poświntuszyć podczas seksu.

Siódmy dzień

Kolacja z jego rodziną. Tym razem już się porządnie przygotowałam kulinarnie na ich przyjście, ale i tak było śmiesznie. Zadzwonili z dołu pół godziny wcześniej, że już są. A my akurat w trakcie szybkiego numerku. Jacek krzyknął przez domofon, że sekundkę, bo właśnie przyszliśmy z siłowni i jesteśmy pod prysznicem. Trochę głupio wyszło, mama Jacka przyglądała mi się podejrzliwie, teść się uśmiechał pod nosem, ale w sumie wszyscy mieli dobre humory i było miło. Pierwszy raz odkąd ich poznałam, czułam się tak wyluzowana podczas ich wizyty. Ten seks to jednak działa cuda.

Dziesiąty dzień

Mam prezentację w pracy. Nienawidzę publicznych wystąpień. Niestety, stało się to częścią mojej pracy i powoli się przyzwyczajam, chociaż kosztuje mnie to masę nerwów. Przygotowywałam się wczoraj, ale dzisiaj rano zamiast powtórki materiału (co jako prymuska zwyczajowo robię) zrobiliśmy sobie poranne, leniwe bzykanko. Jak wypadłam na prezentacji? Świetnie.

Czternasty dzień

To, co miało być naszą zabawą, przekształciło się w pouczające doświadczenie. Regularny poranny i wieczorny seks w niemal magiczny sposób sprawiał, że byliśmy dla siebie czulsi i lepsi w ciągu dnia. Fakt, że zrobiliśmy z seksu priorytet, przypomniał nam, że w ogóle powinniśmy być dla siebie priorytetem, a tak często w natłoku codziennych spraw o tym zapominamy. Na nowo odkryliśmy, jak seks fantastycznie wpływa na nasze samopoczucie. I oczywiście wygląd – do tego stopnia, że koleżanki pytały mnie, czy coś sobie zrobiłam z twarzą. Wiem, że już nie pozwolę, aby seks spadł na ostatnie miejsce na liście spraw do załatwienia.

ZOBACZ TEŻ: Jak raz na zawsze skończyć z łóżkową nudą.

Komentarze

 (1)
ZOBACZ KOMENTARZE
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij