[ X ]

Drogi Użytkowniku,

W związku z tym, że począwszy od dnia 25.05.2018 r. na terenie Polski obowiązują nowe przepisy regulujące kwestie ochrony Państwa danych osobowych, Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), (dalej zwane RODO), Motor-Presse Polska sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu (53-238) przy ul. Ostrowskiego 7, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia – Fabrycznej we Wrocławiu, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS: 0000151026, NIP: 8990026326, REGON: 930327847 o kapitale zakładowym w wysokości 2.860.000,00 złotych zachęcamy do zapoznania się ze zaktualizowaną treścią "Polityki prywatności" naszych Serwisów. Znajdują się w niej szczegółowe informacje na temat zasad przetwarzania danych osobowych na naszych stronach internetowych.

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu) z wykorzystaniem domyślnych ustawień przeglądarki internetowej w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Motor-Presse Polska Sp. z o. o oraz naszych Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres zmieniając ustawienia plików cookies w przeglądarce.

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.0

Pozycja misjonarska - okiem faceta

Jesteś ciekawa, co sobie myśli facet, gdy się z nim kochasz? Nasz kolega z MH zdradza, co się dzieje w jego głowie, gdy ona leży na wznak, a on jest na górze.

Pozycja misjonarska fot. shutterstock.com

Oczywiście nie wiem, co sobie myślą inni faceci w takich sytuacjach, bo faceci, a przynajmniej ja i moi koledzy, nie opowiadają sobie szczegółów takich rzeczy. Szczerze mówiąc, nawet nie jestem pewien, czy sam potrafię odtworzyć własne myśli, bo gdy temperatura rośnie, mam wrażenie, że mój mózg jest trochę niedokrwiony. Dlatego wspomnienia są lekko niewyraźne, jednak z zachowanych w pamięci fragmentów jestem w stanie co nieco odtworzyć. Pamiętajcie: misjonarz jest nudny i mechaniczny tylko wtedy, gdy jesteście bierne. Reagujcie, współdziałajcie, czasami przejmujcie inicjatywę (te ruchy bioder!), a ten wysiłek się opłaci. Wam obojgu. 

Ona ma zamknięte oczy

Nie mam pojęcia dlaczego, ale większość kobiet, z którymi znalazłem się w takiej sytuacji, zazwyczaj zamykała oczy. Z jednej strony to ekscytujące, bo przymknięte oczy kobiety kojarzą się z podnieceniem, z drugiej - lubię patrzeć w oczy partnerki. Lubię, gdy na początku się do mnie śmieją, lubię, gdy z czasem wpatrują się we mnie z jakimś rodzajem bezbronności i uwielbiam - gdy w kulminacyjnym momencie odpływają gdzieś w głąb. 

Biust

Kobiety mają różne biusty. Są większe i mniejsze, bardziej i mniej kształtne. W pozycji misjonarskiej wszystkie piersi wyglądają super. Mniejsze wyglądają na większe, większe na mniejsze itd. I można się nimi bawić. Można je pieścić dłońmi, całować, ocierać się o nie klatką piersiową i wodzić po nich wzrokiem. 

REKLAMA

Pozycja misjonarska fot. shutterstock.com

Biodra

Uwielbiam moment, w którym uda partnerki przestają się ze sobą stykać. Gdy w nią wchodzę, nasze brzuchy się stykają, zaczynamy tworzyć jedność. Gdy ona obejmuje mnie nogami ta jedność staje się jeszcze większą jednością, bo wprawdzie to ja „jestem górą”, ale w pewnym sensie uwięziony. Przytrzymując moje biodra nogami ona może mną sterować, dawać sygnały, czy chce zmienić rytm, czy chce bym ruszał się gwałtowniej czy łagodniej. Lubię też, gdy ona zaczyna poruszać biodrami - to sygnał, że się rozkręca. Kołysać się może nie tylko w przód i w tył, ale także na boki. Wtedy zamieram i oddaję się jej we władanie. Prawdziwa rozkosz.

Ręce

Teoretycznie nudna pozycja misjonarska ma jeszcze jedną, wielką zaletę - widok ramion. Nie wiem jak inni faceci, ale ja uwielbiam patrzeć na rozrzucone ramiona. Kobiece dłonie potrafią być bardzo podniecające nie tylko wtedy, gdy nas dotykają - sam ich widok dla się konwulsyjnie splatają i rozplatają rozgrzewa mnie bardziej niż najpopularniejsze filmy porno.

Pocałunki

Pozycja misjonarska jest wręcz idealna do całowania. Lubię się całować i - jeśli chodzi o mnie – to jest największa zaleta misjonarza. Lubię, kiedy się stapiamy ustami, nasze oddechy się synchronizują, właściwie oddychamy tym samym powietrzem, dostosowując rytm oddechów do kołysania ciał. To tak ekstatyczne, że trudno jest to wytrzymać przez dłuższy czas. Muszę korzystać z resztek zapasów silnej woli, by nie dać się ponieść w rejony z których nie ma już odwrotu.

Komentarze

 (1)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij