Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.1

Okiem faceta: stosunek do zwierząt

Najbardziej powściągliwy facet, zmienia swoje zachowanie, gdy na horyzoncie pojawia się jego pies. Pieszczoty, mizianka, głaskanko, czułe słówka – nawet tembr głosu im się zmienia! Zapytałyśmy naszego redakcyjnego kolegę o męski stosunek do zwierząt.

mężczyzna z psem fot. shutterstock.com

Dziewczyny z WH: Czy nie macie wrażenia, dziewczyny, że faceci robią nas w konia? Nie wszyscy, ale przynajmniej ci, którzy mają psa lub kota. Skąd mamy podejrzenia? Siedzi taki, jeden z drugim, w domu zasłonięty tą swoją legendą oszczędnego w słowach i gestach faceta z dystansem, i człowiek się musi prosić o jakieś ciepłe zdanko lub przytulenie.

Aż tu nagle pojawia się jego pies albo kot mu wskakuje na kolana i proszę, jaka przemiana. Pieszczoty, mizianka, głaskanko, czułe słówka, zdrobnionka – nawet tembr głosu im się zmienia! Nie, nie jesteśmy zazdrosne, ale skoro potencjał do czułości jest, to może by go trochę rozszerzyć, hę?

Kolega z MH: Mizogin powiedziałby, że z psem jest łatwiej, ponieważ ma ogon, który natychmiast pokazuje jego emocje. Nie trzeba się niczego domyślać, dopytywać, zastanawiać, co się stało – radość to radość, smutek to smutek, a miłość to miłość. Na szczęście mizoginizm jest nam obcy, więc stanowczo odrzucamy takie pomysły.

Odrzucamy też posądzenie, że wrodzona dobroć charakteru, troskliwość, opiekuńczość i czułość, które są immanentną częścią naszej osobowości, dałyby się jakoś dzielić. Że dla jednych jest, a dla innych brakuje – nie.

Poza tym, jeżeli zgodzić się z Kantem (a dlaczego niby nie zgadzać się z jednym z największych filozofów świata), to też nie ma wstydu. Napisał on, że człowieka można oceniać po tym, jak traktuje zwierzęta, więc skoro same zauważacie nasze serce do nich, to chyba źle nie jest, hę?

Zobacz także, co nasz kolega powiedział nam o prezerwatywach oraz męskiej depilacji.

WH 10/2016

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij