[ X ]

Drogi Użytkowniku,

W związku z tym, że począwszy od dnia 25.05.2018 r. na terenie Polski obowiązują nowe przepisy regulujące kwestie ochrony Państwa danych osobowych, Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), (dalej zwane RODO), Motor-Presse Polska sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu (53-238) przy ul. Ostrowskiego 7, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia – Fabrycznej we Wrocławiu, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS: 0000151026, NIP: 8990026326, REGON: 930327847 o kapitale zakładowym w wysokości 2.860.000,00 złotych zachęcamy do zapoznania się ze zaktualizowaną treścią "Polityki prywatności" naszych Serwisów. Znajdują się w niej szczegółowe informacje na temat zasad przetwarzania danych osobowych na naszych stronach internetowych.

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu) z wykorzystaniem domyślnych ustawień przeglądarki internetowej w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Motor-Presse Polska Sp. z o. o oraz naszych Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres zmieniając ustawienia plików cookies w przeglądarce.

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.4

Okiem faceta: dlaczego mężczyźni się popisują?

Zastanawiałyśmy się ostatnio, dlaczego popisywanie się to typowo męska cecha? Jak to jest, że faceci muszą na każdym kroku udowadniać, że są w stanie zrobić największą głupotę? Tajniki męskiej natury odkrywa przed nami nasz redakcyjny kolega z MH.

mężczyzna, motocykl fot. shutterstock.com

Dziewczyny z WH:

Przeglądając laureatów nagrody Darwina – wiecie, od tych kretynizmów, które zazwyczaj kończą się gwałtownym zgonem – zwróciłyśmy uwagę, że 99,9% zwycięzców to faceci.

REKLAMA

Zaczęłyśmy wspominać naszych byłych i w ogóle męskich znajomych, i faktycznie coś może być na rzeczy. Ta ilość idiotyzmów, których byłyśmy świadkami lub o nich słyszałyśmy w opowieściach, jest niewyobrażalna, choć na szczęście nie kończyły się tragicznie, a naprawdę mogły.

Skąd w was się bierze ta potrzeba popisywania się przed całym światem, ta konieczność pokazania się, zaistnienia, udowodnienia (i właśnie komu: sobie, światu?), że jesteście debeściakami, a cała reszta to leszcze?

Kumpel z MH:

Z testosteronu, drogie panie, z testosteronu, ale też z wywieranej na nas presji, w której wy także, chcąc nie chcąc, macie swój udział. To właśnie ona każe nam mówić: „Co? Ja nie dam rady?” i wkładać rękę do klatki, by pociągnąć tygrysa za ogon lub robić selfie z pytonem na szyi.

Fakt, że faceci częściej niż kobiety dostają małpiego rozumu, wynika z tego, że od naszej pozycji w męskim stadzie zależy w zasadzie wszystko, o co walczą mężczyźni: pieniądze, władza i – to najważniejsze – wasze zainteresowanie.

Marty McFly w niezapomnianym „Powrocie do przyszłości” mówi: „Nobody calls me chicken” i to mają wypisane na sztandarach wszyscy faceci świata. Oczywiście, zdarza się czasem, że jest to ostatnie zdanie, jakie wypowiadają przed nominacją do nagrody Darwina, ale z drugiej strony lepsze to niż: „Potrzymaj mi piwo i patrz, jak to się robi”, prawda?

Zresztą potrzeba udowadniania wszystkim dookoła, że się jest debeściakiem, niekoniecznie musi być zła i prowadzić do śmieszności. Bez niej Mount Everest byłby do dziś niezdobyty, a kto wie też, co naprawdę motywowało Einsteina przy jego teorii względności: może też miał wszystkich innych fizyków za cieniasów?

Nie ma się więc co naśmiewać z laureatów Darwina, bo w istocie są to ofiary, nieznani żołnierze, którzy padli w bitwie o wasze serca i waszą przychylność. A te, jak wiemy, zawsze trafiają do zwycięzców. Niestety.

PS. Ech Ci faceci...Ciekawie czasem spojrzeć na świat z ich punktu widzenia. Zobacz też, co nasz kolega powiedział nam o depilacji bikini i wspólnych zakupach.

WH 03/2016

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij