Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.8

Obowiązki w związku. Tak mów, a facet zacznie sprzątać

Dlaczego Twój facet ma sprzątanie w nosie? Problemem może być  to, co mówisz. Zobacz, jakich błędów w związku unikać i co zmienić, by uzyskać zamierzony efekt. 

podział obowiązków, sprzątanie, fot.shutterstock.com

Wydaje Ci się pewnie, że jesteś kobietą nowoczesną. Masz fajną pracę, nieźle zarabiasz, masz partnerski związek, sympatyczne dziecko. Wszystko chodzi jak w zegarku. Może nie? Ale dzięki komu? Ciekawa jestem, czy kiedyś policzyłaś sobie, ile obowiązków domowych bierzesz sobie na głowę w porównaniu ze swoim partnerem.

Z raportu CPC pt. „Podział obowiązków w polskiej rodzinie 2013” wyłania się niezbyt ciekawy obraz. Ludzie deklarują, że żyją w partnerskim układzie, ale dopiero po dokładniejszej analizie godzin poświęcanych rozmaitym czynnościom widać, że jeszcze nam do niego daleko. Po prostu robimy w domu o wiele więcej niż nasi partnerzy, a oni czasem najwyżej nam POMAGAJĄ.

Ale z drugiej strony może to trochę nasza wina, bo nie umiemy być wystarczająco asertywne w negocjowaniu takiego podziału obowiązków, żeby nas satysfakcjonował. Co robimy nie tak?

Oto lista najczęstszych błędów, które popełniają kobiety. 

1. Zamiast powiedzieć: "Ty sprzątasz łazienkę, a ja kuchnię", pytasz proszącym głosem: "A nie posprzątałbyś łazienki czasem?". Twój mężczyzna szybciej zareaguje na jasno postawiony podział zadań, niż na takie pytanie. Skoro pytasz, to przecież on może odpowiedzieć: "Nie", prawda? 

2. Brakuje jasno określonego podziału obowiązków. Ty uważasz, że sprzątać należy zawsze jak jest brudno, ale to wcale nie musi być czytelne dla partnera. Lepiej podzielić się terytorium. Kiedy Twój partner przyzwyczai się, że do niego należy ogarnianie np. łazienki i dużego pokoju (bo to jego teren), i ma to robić zawsze w sobotę, to raczej nie będzie potem kolejnych negocjacji. 

3. Marudzisz. Kiedy on słyszy, że narzekasz zupełnie tak samo jak jego matka, to podświadomie przełącza się w tryb zbuntowanego nastolatka. I nie ma zamiaru współpracować. Zresztą, sama pomyśl, jak Ty byś się czuła, gdyby on do Ciebie mówił: "Bo ty nigdy nic po sobie nie sprzątniesz, zawsze ja muszę za ciebie zbierać rzeczy, jak można być takim flejtuchem, czy ty się w chlewie wychowałaś, itd".

4. Jesteś maksymalistką. Uważasz, że jeżeli coś nie jest zrobione tak Ty byś to zrobiła, to w ogóle się nie liczy. "To ma być umyta podłoga? A tutaj ta plamka?". Naprawdę, nic lepiej nie zniechęca do dalszej współpracy. Obniż trochę swoje wyśrubowane standardy (przynajmniej na pewien czas) i absolutnie nie poprawiaj po nim z męczeńską miną. Zastosuj trenerską metodę chwalenia za stopniowe przybliżanie się do ideału, aż w końcu zrobi to dobrze.

W listopadowym numerze Women`s Health przeczytasz artykuł jak nie być masochistką i sprytnie ustalić podział obowiązków w związku. Ukaże się już 20 października. 

 

Komentarze

 (5)
ZOBACZ KOMENTARZE
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij