[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
3.6

Mój facet ogląda w nocy porno i się onanizuje. WTF? [Zapytaj WH]

Na to i inne pytania odpowiedzieli nasi eksperci.

Przyłapałaś go na gorącym uczynku? Przeczytaj, zanim zaczniesz się martwić.

Podobno ponad 70 procent młodych Europejczyków ogląda pornografię co najmniej raz w tygodniu. Większość z nich jest całkowicie normalna i ma stałą partnerkę. Dlaczego to robią? Z wielu powodów.

Po pierwsze: bo mogą. Bo jest to łatwe: kilka kliknięć i już masz filmik, w dodatku nie trzeba za to płacić. Po drugie: bo to jest łatwiejsze niż seks z partnerką. Partnerka może być obrażona, nie mieć nastroju, trzeba ją namawiać, certolić się, dlatego taki facet spokojnie poczeka, aż ona zaśnie, i szybko rozładuje napięcie we własnym zakresie. Po trzecie: bo ludzi podniecają czasem rzeczy, które trudno przenieść do sypialni, a nawet pewnie by się nie chciało. Z raportu Pornhuba wynika na przykład, że polscy faceci najbardziej lubią kategorię MILF i Mature. Ja nie mówię, czy to dobrze, czy źle, bo to się trochę wymyka ocenie. Tak bywa i już, co wcale nie musi oznaczać, że on ma Cię dosyć. Jeżeli poza tym wszystko między wami jest w porządku – w łóżku i poza nim – to machnij na to ręką i idź spać dalej.

Dlaczego zimą mam ochotę na kaloryczne dania, po których nie czuję się najlepiej?

Za głód i uczucie sytości odpowiada złożony mechanizm fizjologiczny. Udział w nim biorą także sygnały termiczne, wysyłane przez termoreceptory zlokalizowane przede wszystkim w naszej skórze. Dzięki temu możesz dostosować ilość jedzenia do potrzeb energetycznych organizmu. Mechanizm termoregulacyjny w ciele służy też do utrzymywania stałej ciepłoty ciała, bez względu na temperaturę otoczenia. „Mówiąc wprost: jedząc, produkujemy ciepło w organizmie. Dlatego zimą, przy niskich temperaturach, mamy większy apetyt, a latem, zwłaszcza w upalne dni, mniejszy” – wyjaśnia Renata Kusińska-Sitarz, dietetyk kliniczna z Ogólnopolskiego Centrum
Zaburzeń Odżywiania. Dodaje, że dania ciężkostrawne to zazwyczaj posiłki o dużej zawartości tłuszczu, a więc i wysokiej kaloryczności – stąd bierze się właśnie ochota na nie w mroźne dni. „Niestety, jak sama ich nazwa wskazuje, obciążają przewód pokarmowy, a czas ich trawienia jest dość długi. Dla niektórych osób może być to problematyczne i wiązać się z odczuwaniem ciężkości czy pojawieniem się zgagi. Pamiętaj też, że zbyt częste jedzenie takich posiłków będzie tuczące” – podkreśla Kusińska.

Gdy robię przysiad, coś trzeszczy mi w kolanie. Czy to normalne, czy też powinnam się martwić?

Prawidłowe działanie kolana uzależnione jest od dwóch przeciwstawnych czynników: zachowania stabilności w wyproście oraz utrzymania dużej mobilności w zgięciu. W trakcie przysiadu (ale też i innych ćwiczeń) oba muszą ze sobą współgrać, inaczej dochodzi do problemów z tzw. grą stawową, czyli nieprawidłową pracą stawu podczas obciążenia” – wyjaśnia Roman Staroń, fizjoterapeuta z centrum NeuroEfekt we Wrocławiu. Kluczowa jest rozgrzewka – oprócz truchtu i streczingu dynamicznego zrób serię przysiadów bez żadnego obciążenia, zanim rozpoczniesz regularny trening. „Jeśli to nie pomoże, poproś trenera, aby ocenił Twoją technikę przysiadu” – dodaje Staroń.

Pamiętaj też, że trzeszczenie kolan może wynikać choćby z tworzenia się i pękania w płynie stawowym pęcherzyków gazu. Jeśli więc w trakcie ćwiczeń słyszysz ten charakterystyczny dźwięk, ale nie czujesz bólu, raczej nie masz się czym martwić. Gdy tylko poczujesz jednak bardziej wyraźny dyskomfort, skonsultuj się z doświadczonym fizjoterapeutą albo lekarzem. „Dolegliwości mogą bowiem wskazywać na nieprawidłowości dotyczące biomechaniki stawu, zainicjowane przez zmiany strukturalne – tłumaczy Roman Staroń. – Fizjoterapeuta zbierze wywiad, przeprowadzi odpowiednie testy funkcjonalne i sprawi, w jakim stanie są więzadła i mięśnie”. Jeśli teoretycznie dalej wszystko będzie w porządku, a Ciebie podczas przysiadów wciąż będzie męczył ten dziwny dźwięk i ból, wskazane będą badania obrazowe (USG, rezonans magnetyczny, RTG). Także krok pierwszy, rozgrzewka i brak paniki. Krok drugi to trener, trzeci fizjoterapeuta, a czwarty lekarz. Działaj.

To prawda, że miedziana wkładka domaciczna chroni przed rakiem szyjki macicy?

Ponoć miedź jest antybakteryjna, więc zapobiega infekcjom pochwy, a te prowadzą do nowotworu.
Miedź działa miejscowo na endometrium, czyli tkankę wyściełającą jamę macicy. „To działanie nazywa się jałową reakcją zapalną i sprawia, że endometrium staje się toksyczne i nieprzyjazne dla plemników, więc te nie mają szansy dotrzeć i doprowadzić do zapłodnienia komórki jajowej. Jest to główne działanie miedzianej wkładki wewnątrzmacicznej i nie ma ono nic wspólnego z właściwościami antybakteryjnymi” – zapewnia dr n. med. Marian Malinowski, specjalista położnictwa i ginekologii, ekspert portalu znanylekarz.pl. Jednocześnie wyjaśnia, że rak szyjki macicy rozwija się na tarczy i w kanale części pochwowej szyjki macicy (wykryty w początkowym stadium jest niemal całkowicie wyleczalny).Natomiast wkładka wewnątrzmaciczna jest umiejscowiona w jamie macicy, czyli wewnątrz struktury określanej trzonem macicy. „Łatwo sobie to wyobrazić, porównując do gruszki. Wkładka jest umiejscowiona tam, gdzie w gruszce jest gniazdo z pestkami, a rak szyjki macicy tam, gdzie ogonek” – wyjaśnia doktor Malinowski.

Co zrobić z torebką w restauracji?

Jest kilka rozwiązań dopuszczanych przez specjalistów od etykiety, ale na pewno jedno całkowicie wykluczone. Otóż, bez względu na cenę i nazwisko projektanta, nigdy nie kładziemy torebki na stole. Nawet kopertówki? Nawet kopertówki. Taką właśnie odkładamy na krzesło między oparciem a naszymi plecami (przy okazji się wyprostujemy, co już jest atutem takiego rozwiązania) lub kładziemy ją na kolanach, przykrywając serwetą do osuszania ust. Dopuszczalne jest też wykorzystanie wolnego krzesła przy stole, ale przy większych torebkach należy mieć pewność, że ich spód nie jest zabrudzony od stawiania torebki na ziemi. Istnieją oczywiście specjalne klipsy z hakiem, które – przymocowane do stołu – ułatwiają zawieszenie torebki, ale nie spotyka się ich zbyt często, a już na pewno nie w restauracjach z wyższej półki. W kwestii wieszania torebki na oparciu krzesła savoir- vivre się nie wypowiada, za to wypowiada się zdrowy rozsądek. Może przeszkadzać kelnerom w obsłudze – to raz; a dwa – może kusić jakiegoś obwiesia do czynów niegodnych dżentelmena. Specjaliści zalecają stawianie torebki między własnymi nogami pod krzesłem – i tego się trzymajmy.

Okłady z lodu czy gorąca kąpiel: co jest lepsze na potreningowy ból mięśni?

Ból potreningowy związany jest z mikrostanami zapalnymi w mięśniach. W pierwszej fazie po treningu najlepiej schłodzić mięśnie zimnym prysznicem lub kąpielą w chłodnej wodzie. „Obkurczysz rozszerzone naczynia krwionośne, ograniczając obrzęki i stany zapalne. Tym samym poczujesz odświeżenie czy ulgę w ociężałych kończynach (najwyraźniej czuje się to w nogach). Okładów z lodu unikaj, gdyż tak niska temperatura niszczy tkanki” – wyjaśnia Paweł Posłuszny, doktor na AWF we Wrocławiu, adiunkt Katedry Biostruktury, instruktor pięciu dyscyplin sportu, autor publikacji z dziedziny anatomii. Dodaje, że w kolejnych fazach regeneracji, czyli na następny dzień, należy zmienić działanie i tym razem rozszerzyć naczynia krwionośne – przede wszystkim po to, aby z krwią dotarło więcej składników odpowiedzialnych za odbudowę mięśni. Doktor Posłuszny podpowiada, że najlepszym sposobem rozgrzewania mięśni jest ciepła kąpiel albo wizyta w saunie.

ZOBACZ TEŻ: Nowy rodzaj sauny [sauna infrared]

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij