Męskim okiem: o skłonnościach do bałaganiarstwa

Lekka skłonność do bałaganiarstwa traktowana jest miłosiernie, większa z irytacją, a kompletna pożoga doprowadza do szału. Obie płcie. Redaktorzy MH z ciekawością obserwują rozwój wypadków.

męskim okiem fot. Henrik Weis/Getty Images

„Co znaczy, gdzie jest pasta? Tam gdzie powinna być! Wszystko jaśnie panu trzeba pod nos podstawiać?”

Marek Dudziński, redaktor działu Fitness MH:

REKLAMA

Ciekawie przegląda się fora pod tytułem: „Jak ją/jego nauczyć odkładania rzeczy na swoje miejsce”. Obie strony mają wzajemne pretensje o to samo, ale, ciekawe, z zupełnie innych pozycji. Kobiety rwą sobie włosy z głowy przez bałaganiarstwo facetów, których oskarżają o nieszanowanie ich ciężkiej porządkowej pracy w domu i czasem mają rację. Natomiast faceci pieklą się z pozycji pryncypialnych o chaosie, który jest zagrożeniem dla porządku wszechświata (ich wszechświata) i też czasem mają rację. Najlepsze jest to, że i kobiety, i mężczyźni uważają, że sprawa jest przegrana i nauczenie partnerów, by odkładali rzeczy na swoje miejsce, jest nierealne. Ale próbować trzeba.

Moja rada: Faceci w większości tak organizują przestrzeń, żeby nie tracić czasu. Klucze do piwnicy wiszą na haczyku i z zamkniętymi oczami można po nie sięgnąć, gdy są pilnie potrzebne (a nie w okolicach haczyka, np. na stoliczku), pasta do zębów jest w kubku ze szczoteczkami (a nie w okolicach kubka, gdzieś w łazience), a solniczka na blacie po prawej stronie kuchenki (a nie gdzieś w kosmosie). Tylko tyle i aż tyle, ale szalenie ułatwia wspólne życie.

"Po co mi tyle sukienek i butów? Bo wyjeżdżamy na urlop Sherlocku, i zamierzam je nosić. Nie, nie naraz. Po kolei."

Piotr Pflegel, redaktor działu Zdrowie MH:

Skoro się już zgadało z tym Sherlockiem, to miałby on na pewno też inne pytania. Np. dlaczego każda sukienka jest zapakowana w osobną torebkę, a w zasadzie wszystko ma swoje osobne torebki: majtki, staniki, sweterki, koszulki, kostiumy kąpielowe, kosmetyki, buty i cała reszta? Phoebe z „Przyjaciół” odpowiedziałaby pewnie, że zabieramy torebki na urlop, żeby im nie było smutno w pustym domu, ale to tylko Joey by zrozumiał. I kolejne pytanie: dlaczego walizki już stoją otwarte, skoro jedziemy dopiero za tydzień?

Moja rada: Widziałem ankietę, w której kobiety odpowiadały, kiedy zaczynają pakować bagaże przed wyjazdem. 21% odpowiedziało, że 14 dni wcześniej, a 9%, że miesiąc wcześniej. Wygląda na to, że jestem szczęściarzem, bo będę skakał przez walizkę w dużym pokoju tylko przez 7 dni. Słoneczko ty moje!

SPRAWDŹ: Dlaczego ciągle kłócimy się o to samo?

"Do sypialni wstaw to swoje auto, to będziesz je mógł całować na dobranoc! A puszka została na podłodze, bo zapomniałam!”

Piotr Makowski, redaktor naczelny MH:

I człowiek wychodzi na jakiegoś psychopatycznego osobnika, pedanta z maniakalnymi skłonnościami, który odległość sztućców od talerza wylicza z linijką. Tymczasem prośba była prosta i zupełnie nieinwazyjna: w aucie nie rzucamy pustych butelek, puszek, pudełek po frytkach, papierków po batonach, biletów parkingowych i innego badziewia na podłogę. Czyli robimy dokładnie tak jak w domu, i pakujemy śmieci do kubła.

Moja rada: Za mniej niż 5 dych można kupić samochodowy minikosz z pokrywką – wprawdzie butelki PET nie pomieści, ale całą resztę już tak. Niestety, kosz sam się nie opróżnia, ale przynajmniej będzie temat do dyskusji w domu.

ZOBACZ TEŻ: Okiem faceta: jak rozmawiać z mężczyzną

Zobacz również:
Trening, który od dekad podbija serca gwiazd kina i estrady, teraz jest dostępny jak nigdy dotąd. Zamień krzesło w drążek i wypróbuj barre we własnym salonie.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA