Męskim okiem: o drobnych, babskich kłamstewkach

Oprócz stawiania pasjansa, większość gier wymaga przeciwnika. Lub partnera, i tu zjawiamy się my: redaktorzy MH. A w grze jak to w grze: trzeba przestrzegać reguł fair play, ale drobne spyciarstwo i blef są dozwolone. I całkiem zabawne.

męskim okiem fot. Shutterstock.com

"Nie, to stara sukienka. Kupiłam ją kiedyś na wyprzedaży, nie pamiętam".

Marek Girulski, sekretarz redakcji MH:

REKLAMA

Znacie to? Człowiek chce się popisać w domu, że uczestniczy aktywnie we wspólnym życiu i zwraca uwagę na szczegóły, mówiąc: „O, nowa sukienka”, i to właśnie słyszy w odpowiedzi. Nie: „Prawda, że ładna?” albo: „A co, podoba ci się?”, tylko informację, że ciuch jest stary, a ty, ślepa komendo, ocierasz się o alzheimera i zwyrodnienie plamki żółtej. Nie jestem ekspertem od kobiecych szaf, ale dam sobie wszystko uciąć, że tej czerwonej sukienki nigdy na oczy nie widziałem. A nie widziałem, ponieważ jej nie było – to proste. I nie chodzi o to, że teraz jest, bo z tym nie mamy problemu, tylko o to, żeby nie drzeć z nas łacha. Za często.

Moja rada: O względności czasu napisano tomy, więc oczywiście sukienka kupiona 3 dni temu może być nazwana „starą”. Jednak wolelibyśmy usłyszeć: „Patrz, kochanie, taką kupiłam, ale jeżeli ci się nie podoba, powiedz, to zwrócę”. Tylko samobójca by to powiedział, więc wilk syty itd.

ZOBACZ TEŻ: Uśmiech to zdrowie - babskie teksty, które bawią facetów [męski punkt widzenia]

"Że też im się opłacają te promocje. To niebywałe".

Michał Gołębiewicz, redaktor działu Dieta MH:

Kiedy twoja partnerka wchodzi do domu z takim zdaniem na ustach, doświadczony facet wie, czego się spodziewać. Po pierwsze, że stan jej garderoby przybrał jak stan wód we Włodawie, bo przecież, jak nowa sukienka, to i nowe buty do niej, a jak nowe buty, to i nowa torebka, która będzie pasować. Od tego są promocje, prawda? Po drugie, jeżeli z ciekawości zapytasz, ile zapłaciła za to wszystko, usłyszysz kwotę o połowę niższą niż ta, którą realnie zapłaciła. Nawet wliczając promocyjny upust.

Moja rada: Niech pierwszy rzuci kamieniem, kto nie ma czegoś podobnego za uszami. Kiedy my kupujemy kurtkę narciarską z regulowanym podgrzewaniem, antenką 5G w rękawie i rozkładanym monitorem w kapturze, to też nie chwalimy się w domu prawdziwą ceną, prawda? O tytanowych przerzutkach do naszego roweru nie wspominamy. To jest gra, w którą grają obie strony, więc, dziewczyny, spoko.

SPRAWDŹ: Twierdza szyfrów - jak gadać z facetami, by uniknąć nieporozumień [męski punkt widzenia]

"Zobaczymy i najwyżej odeślemy, jak nam się nie spodoba".

Piotr Pflegel, redaktor działu Zdrowie MH:

Szatański wynalazek internetu i powstanie sklepów wysyłkowych sprawiły, że zakupy dają się robić przez 24 godziny. I oczywiście w ich oceanicznie pojemnej ofercie zawsze znajdzie się coś, co może przydać się w domu, kuchni lub garderobie. Do tego dochodzi, rozgrzeszająca sumienie i tłumiąca rozsądek, klauzula w umowie kupna, że mamy prawo odesłać produkt, jeżeli nie spełni on naszych oczekiwań. I ta właśnie klauzula otwiera wrota piekieł, czyniąc z nas szczęśliwych posiadaczy zupełnie nam niepotrzebnych rzeczy. Okazuje się bowiem, że między kliknięciem „Kupuję i Płacę” a koniecznością zapakowania i nadania zwrotnej paczki u kuriera lub na poczcie leży Rów Mariański nie do przebycia. I tak lampy, które nie do końca pasują do wnętrza, stają się całkiem, całkiem; buty, z którymi szału nie ma, mogą się kiedyś przydać, sukienka też, niech tam, a fikuśna donica w kształcie słonia pozostaje fikuśna, choć trochę zawadza w salonie.

Moja rada: Jesteśmy wspólnikami w lenistwie, więc dżentelmenom w tej sytuacji nie wypada narzekać. Zakupy przez internet wciągają jednak jak rzut młotem, więc warto nad kompem powiesić wyhaftowaną makatkę z angielską maksymą: „Mniej znaczy więcej”.

ZOBACZ: Dlaczego ciągle kłócimy się o to samo? [męskim okiem]

Zobacz również:
“Pokaż mi swój kręgosłup, a powiem Ci, ile masz lat” – tak brzmi mantra Magdy Mocek z Instytutu Pilates we Wrocławiu, z którą rozmawiałyśmy o pilatesie na reformerach. Sprawdź, jakie korzyści płyną z tego rodzaju aktywności.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA