Męskim okiem: jak wychowywać dzieci?

Czasem czworo, a znamy nawet pięcioro – wszyscy razem, dorośli z dziećmi, pod jednym dachem. Na tę mieszankę wybuchową patrzą redaktorzy MH.

męskim okiem fot. Shutterstock.com

"Twoje dziecko się drze. Może byś tak wstał do niego, co?"

Michał Gołębiewicz, redaktor działu Dieta MH:

REKLAMA

I tak dobrze, że człowiek nie usłyszał „z łaski swojej” lub „choć raz byś wstał”, bo by go jasna krew zalała w sypialni. Oczywiście, że bym wstał, tak jak to już wielokrotnie robiłem wcześniej – bez pytania i mało dowcipnych komentarzy. „Twoje dziecko” – też wymyśliła!

Moja rada Jak już Ci się, chłopie, trafiła taka śmieszka, to masz przekichane, bo ona zawsze będzie tak dogadywać. Pozostaje wzruszyć ramionami lub precyzyjnie ustalić, kiedy dziecko jest Twoje, kiedy jej, a kiedy wasze wspólne.

ZOBACZ: Męskim okiem - o drobnych, babskich kłamstewkach

"Ja to jestem ta zła od zakazów, a dobry tatuś za to pozwala na wszystko, tak?"

Marek Girulski, sekretarz redakcji MH:

Może nie na wszystko, ale na pewno na trochę więcej. Spora część zakazów stosowanych wobec dzieci jest oparta nie na racjonalnych przesłankach, tylko na posiadaniu władzy przez dorosłych. „Czy mogę iść się wykąpać?”. „Nie, teraz siedzimy przez godzinę na kocu i opalamy się. Może potem”. Rozumiecie to? Ja też nie. I dzieci też nie.

Moja rada: Już samo gadanie o tym, że rodzice muszą tworzyć wspólny front wobec dziecka, jest podejrzane, bo życie i wychowanie to nie jest bitwa na łuku kurskim, a dziecko nie jest przeciwnikiem. Sensowne poglądy trzeba podzielać, a bezsensowne prostować (rozmawiając o tym z matką, nie z dzieckiem), bo nonsensy będą się reprodukować i kiedyś trafią nieuchronnie do naszych wnuków.

SPRAWDŹ: Męskim okiem - dlaczego faceci bywają głusi i ślepi?

"Znowu babcia i te jej czekoladki! Przecież to niezdrowe jest i tuczy!"

Piotr Pflegel, redaktor działu Zdrowie MH:

Chwila, chwilunia: to ja jestem redaktorem w dziale Zdrowie czy ktoś inny w tym pokoju? Wszystko jest niezdrowe i tuczy, jeżeli nie zna się umiaru. Niezbywalnym prawem babci jest rozpieszczanie wnuka, ten z kolei ma niezbywalne prawo do bycia rozpieszczanym, a rodzice mają niezbywalny obowiązek wytłumaczenia delikwentowi, że jeżeli zje 4 tabliczki czekolady naraz, to będzie rzygał jak kot. A jeżeli delikwent jest mało rozgarnięty i nieperswadowalny, należy położyć łapę na prezencie i wydzielać mu 2 kostki dziennie. I samemu też skubnąć. Proste.

Moja rada: Skoro już zgadało się o zdrowiu i diecie, to zdanko o Big Macu, który często trafia na matczyne czarne listy żywieniowe (ciekawe, że na ojcowskie dużo rzadziej, co jest właśnie powodem domowych awanturek). Oczywiste jest dla mnie, że można na niego z dzieckiem wpadać z obowiązkową colą i frytkami, bo nic złego nam nie zrobi. Ale bardzo sporadycznie, bo znowu nie jest aż tak dobry.

"Rób, co chcesz, moje zdanie się dla ciebie nie liczy, więc proszę, wychowuj ją sobie sam"

Marek Dudziński, redaktor działu Fitness MH:

No i poszło. A zaczęło się niewinnie. „Dałabyś już spokój z tym przykrywaniem kocykiem”. „Ale ona jest cała rozkopana i będzie jej zimno”. „Właśnie dlatego jest rozkopana, bo jest jej za gorąco”. I tak, od słowa do słowa, jakiś cholerny kocyk staje się polem bitwy, gdzie nie bierze się jeńców. Czy spór o kocyk jest sporem o wychowanie dziecka? Nie sądzę: to drobiazg, jakich setki w życiu małżeństw z dziećmi – upierdliwy, ale drobiazg.

Moja rada: Od nas samych zależy, czy będziemy się kłócić o głupoty, ryzykując zatłuczenie najfajniejszego, czyli szczęśliwego macierzyństwa i tacierzyństwa, czy będziemy się spierać o sprawy naprawdę istotne. I dla nas, dorosłych, i dla naszych dzieci. Każde z nas wniosło do związku swój bagaż, każde zostało wychowane w innym modelu, który próbuje przekazywać, ale fakt, że jesteśmy razem, pokazuje, że udało się znaleźć wspólne pola, na których się dogadujemy. I ich się trzymajmy, a nie jakichś durnowatych kocyków.

ZOBACZ TEŻ: Męskim okiem - o babskim marudzeniu i przytykach

Zobacz również:
Zapomnij o mozolnych ćwiczeniach przy kaloryferze, po których bolą Cię tylko plecy. Oto plan na mocny i wyrzeźbiony brzuch bez ani jednego brzuszka.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA