Kłótnia na wakacjach [męskim okiem]

Badania pokazują, że podczas wspólnego urlopu codziennie kłóci się ze sobą 40% par. Gdzie oni spędzają ten urlop – w piekle?! Redaktorzy MH ruszają z pomocą.

Kłótnie na wakacjach FOT. CYNDI MONAGHAN/GETTY IMAGES

„Jakie za gorąco?! Tu jest Afryka i tu jest gorąco – sobie sprawdź w Google! Całe dnie siedzisz tutaj, bo jest klima?! Zwariuję!".

Piotr Pflegel, redaktor działu Zdrowie MH

Po pierwsze, bądźmy sprawiedliwi: nie całymi dniami, bo kiedy temperatura wieczorem spada, wychodzę na basen. Po drugie, jedni dobrze znoszą 40-stopniowe upały (w cieniu, a jakże!), a drudzy nie. Ja nie. Po trzecie, nie znajduję żadnej przyjemności w spacerowaniu wewnątrz hutniczego pieca, w pocie zalewającym oczy, oblepiających mnie ciuchach i nie zamierzam się do tego zmuszać. Po czwarte, w końcu, nie ja wymyśliłem to cholerne miejsce na urlop i dajcie wy mi wszyscy święty spokój!

Moja rada: Upały bywają dokuczliwe, ale Twoje wkurzenie i determinacja, by zepsuć wam urlop, mogą wskazywać na nadciśnienie tętnicze, kłopoty z układem krążenia i otyłość. Warto sprawdzić (to ostatnie w lustrze). A na przyszłość wybierz Islandię lub Skandynawię i wszyscy będą zadowoleni.

SPRAWDŹ: Dlaczego ciągle kłócimy się o to samo? [męskim okiem]

„Mało się, chłopie, nie utopiłeś obcinając te laskę w sznurówce. Na pewno z troską, że może się przeziębić biedaczka, prawda?".

Piotr Makowski, redaktor naczelny MH

Nie każdy potrafi rozpoznać sarkazm, ale ja tak. I puszczam to mimo, co proszę łaskawie zauważyć. No więc, ani się nie topiłem, ani nikogo nie obcinałem: po prostu odruchowo obróciłem głowę, a że pływam z otwartymi oczami, to siłą rzeczy coś tam widzę. Mam pływać z zamkniętymi, czy co? Naprawdę nie ślinię się na widok każdego babskiego – nawet nieziemsko zgrabnego – tyłka. Zresztą już go nawet nie pamiętam.

Moja rada: Uwaga o ”nieziemsko zgrabnym” nie była już potrzebna, ale ogólnie – tak. Taki mimowolny rzut oka lub obrót głowy zdarzają się wszystkim (także i wam, ale ponieważ macie zapewne szersze widzenie obwodowe, więc nie musicie kręcić głową) i nic z nich nie wynika. To migawkowe obrazy, których nasza pamięć nie przechowuje, chyba że opatrzy się je głupawym komentarzem – wtedy wasza pamięć zachowa je na wieki. Takich ćwoków należy od razu skreślać, a z niewinnych zerknięć nie robić końca świata.

"Tu też są zabytki, muzea, starożytne wykopaliska, a nie tylko woda, piasek i palmy. Ile, do cholery, można leżeć na leżaku?! Ja idę!".

Michał Rosiak, redaktor działu Fitness MH

Zapewniam, że leżeć można bardzo długo. Zwłaszcza ktoś, kto cały rok zasuwa jak mały samochodzik, ledwo znajdując czas na treningi czy wyskoczenie na piwo. Teraz przynajmniej naprawdę odpoczywam i nie zamierzam tego zmieniać. Poza tym nie tylko leżę, ale też pływam i nurkuję, a to również mnie relaksuje. Każdy ma swój sposób na wypoczynek i skąd w ogóle pomysł, że wszyscy muszą robić to samo? Czy ja cię zmuszam, jak w przedszkolu, do leżakowania? Nie. Masz ochotę na muzeum, bardzo proszę: jeżeli to cię interesuje, idź, a ja tu na ciebie zaczekam. Tylko uważaj, bo ci miejscowi dostają małpiego rozumu, widząc samotną kobietę.

Moja rada: No, stary, jak dla mnie to tytuł Króla Wspólnych Wyjazdów należy do Ciebie. A także najpewniej Najbardziej Romantycznego Kochanka Ever. Duża rzecz, naprawdę. Musisz mieć jednak w sobie jakąś magię, skoro nie jesteś sam na tym wyjeździe. Równie dobrze mogłaby przecież wyjechać na urlop z hałdą żużlu, a empatii i uczucia dostałaby tyle samo. Tobie zazdrościmy, jej mniej.

ZOBACZ TEŻ: Małe spięcia w związku [męskim okiem]

REKLAMA