Kalina Jędrusik, seksowne kociaki i plaże nudystów, czyli seks i erotyka w czasach PRL-u

Jeśli wydaje ci się, że twoi rodzice lub dziadkowie, przeżywający swoją młodość w czasach PRL-u, niewiele wiedzieli o seksie, to grubo się mylisz. Może i dostęp do pornografii był ograniczony, a o aplikacjach randkowych nikt wtedy nawet nie marzył, ale ludzie uprawiali seks, flirtowali, uwodzili i z wypiekami na twarzy oglądali pełne erotyki filmy.

kobieta pin up fot. shutterstock.com

Kalina Jędrusik wystąpiła w 33 filmach, najczęściej w rolach drugoplanowych. Zazwyczaj grała wyzwolone, niezależne kobiety, co sprawiło, że w latach 60. i 70. XX wieku uchodziła za symbol seksu. Występowała także w Kabarecie Starszych Panów, gdzie odziana w podkreślające kształty stroje, wcielała się w postać seksownej kokietki. Do historii przeszły wykonywane przez nią piosenki, m.in. "Bo we mnie jest seks" czy "Do ciebie szłam". Śpiewała, mówiła i poruszała się w charakterystyczny sposób, co ugruntowało jej status seksbomby. 

"Kalina Jędrusik to niewątpliwie symbol lat sześćdziesiątych, ówczesnej emancypacji i zachodzących zmian obyczajowych. Ta wybitna polska aktorka często wzbudzała sensację swoim zachowaniem, w konsekwencji przesuwając tym samym istniejące granice tabu. Jej medialne oblicze to jednak jedno z wielu świadectw transformującej się w Polsce przez lata rzeczywistości obyczajowej" – mówi dr Karol Jachymek, autor książki "Film – ciało – historia. Kino polskie lat sześćdziesiątych", kulturoznawca z Katedry Kultury i Mediów Uniwersytetu SWPS. Na ekrany kin trafił właśnie biograficzny film "Bo we mnie jest seks" opowiadający historię życia Kaliny Jędrusik, który może być ciekawym świadectwem obyczajowości Polaków w tamtych czasach.



Wbrew temu, co może się nam, osobom nie pamiętających czasów PRL-u (lub mających z tego okresu jedynie mgliste wspomnienia z dzieciństwa) wydawać, Polacy i Polki wcale nie byli tak pruderyjni. "W czasach odwilży odbył się pierwszy powojenny finał konkursu Miss Polonia, w latach siedemdziesiątych swój początek miała słynna wystawa aktu i portretu kobiecego „Venus” organizowana w Krakowie, a na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych popularność zdobyła Danuta Lato – modelka, piosenkarka i aktorka znana ze swojego seksualnego wizerunku. Na obyczajowość Polek i Polaków wpływała też dostępność prezerwatyw, środków antykoncepcyjnych czy gadżetów erotycznych" – wylicza ekspert.

W jaki sposób kształtowała się obyczajowość Polek i Polaków? Dziś możemy śledzić te zmiany na podstawie zjawisk rodzimej kultury popularnej. Cennym źródłem wiedzy są przede wszystkim publikacje ekspertów Kazimierza Imielińskiego, Michaliny Wisłockiej, Zbigniewa Lwa-Starowicza czy Zbigniewa Izdebskiego, ale ówczesne filmy, książki, okładki i ilustracje czasopism, reklamy, programy telewizyjne, gadżety – wszystko to również stanowi bezcenne źródło wiedzy na temat zmieniającego się podejścia do erotyki od czasów PRL-u do współczesności.

REKLAMA

Erotyka na ekranie

Lata 60. XX wieku to początek erotyki w kinie. W filmach takich jak: "Skok", "Anatomia miłości", "Kardiogram", "Dzieje grzechu", "Konopielka", "Kingsajz", "Bez końca" czy "Krótki film o miłości" możemy zobaczyć pierwsze w historii polskiego kina sceny erotyczne. Z kolei w latach 80. ogromną popularnością cieszyły się komedie o zabarwieniu erotycznym, jak "Och, Karol", "Porno", "Sztuka kochania" i "Co lubią tygrysy". "Produkcje te miały przyciągnąć jak największą liczbę widzów do sal kinowych, neutralizując opozycyjne nastroje i odpowiadając na oczekiwania podzielane przez masową publiczność. Były też rodzimą odpowiedzią na teksty zachodniej kultury popularnej, które – m.in. z pomocą kaset wideo – coraz częściej docierały do Polski, zmieniając tym samym naszą świadomość obyczajową" – wyjaśnia dr Karol Jachymek.

Jak przyznaje ekspert, o innym podejściu do sfery cielesności świadczył fenomen tzw. kociaków, czyli promowanego w latach 60. w mediach nowego typu wizerunku „zwykłej dziewczyny”. "Od czasów odwilży na okładkach m.in. „Przekroju”, „Po Prostu”, „Filmu”, „Ekranu”, „Kina” czy innych czasopism publikowane były fotografie młodych, atrakcyjnych i odpowiednio wystylizowanych kobiet, będących niejako symbolem ówczesnej nowoczesności" – opowiada dr Karol Jachymek. To właśnie w tym czasie popularność zdobyła Kalina Jędrusik, której ekranowy wizerunek, świadomie przez nią konstruowany, charakteryzował się dużo większym rozerotyzowaniem i seksualną dwuznacznością.

Prezerwatywy i gadżety

Z czasem erotyka była coraz bardziej dostępna, co wpływało na zachodzące w naszym kraju zmiany obyczajowe. "O historii polskich obyczajów można mówić też w odniesieniu do produkowanych w naszym kraju prezerwatyw Eros-Ex i Eros-Ol-Ex z olejem silikonowym (Krakowskie Zakłady Przemysłu Gumowego Stomil), środków antykoncepcyjnych, pierwszych gadżetów erotycznych, np. słynnego turystycznego aparatu do masażu (stworzonego przez Spółdzielnię Inwalidów TELSIN z Piotrkowa Trybunalskiego), a także talii kart czy kalendarzy z podobiznami nagich kobiet, które traktowane były w PRL-u jako swego rodzaju „waluta" – wyjaśnia ekspert.

Ale na tym nie koniec, bo od czasów odwilży w kraju pojawiały się też lokale ze striptizem, a treści erotycznych nie brakowało też w muzyce, czego dobrym przykładem jest piosenka "Chałupy welcome to" Zbigniewa Wodeckiego, świadcząca o trwającej w latach 80. modzie na nudyzm i naturyzm. "Opowieść o polskiej seksualności to ponadto anonse towarzyskie (także te kierowane do społeczności bi- i homoseksualnej), pokątnie dystrybuowane kasety wideo z filmami porno, pierwsze rodzime czasopisma pornograficzne czy – w późniejszych czasach – portale internetowe, a nawet muzyka disco-polo (estetyzująca i trywializująca niekiedy przemoc seksualną, jak np. Straciłam cnotę zespołu Dekret)" – mówi dr Karol Jachymek.

Nie taki cnotliwy PRL

Dziś coraz częściej mamy odwagę i przestrzeń do rozmów o seksie i erotyce, ale czy naprawdę tak wiele zmieniło się od czasów PRL-u. W jednych aspektach – jak chociażby w sprawie dostępu do pornografii i treści erotycznych czy poruszaniu spraw osób nieheteronormatywnych – na pewno, ale jednocześnie badania jasno pokazują, że uprawiamy coraz mniej seksu i wciąż wiele tematów pozostaje w strefie tabu. "W dalszym ciągu, podobnie jak w PRL-u, nie mamy dobrego języka do mówienia o sprawach seksu. Żarliwe dyskusje wzbudza potrzeba wprowadzenia do szkół edukacji seksualnej i rozmawiania na ten temat z młodzieżą. Warto pamiętać, że wszystkie te kwestie nie wzięły się w naszej codzienności znikąd. Powielane przez lata wzorce i pokutujące stereotypy, obecne chociażby w kulturze popularnej, ufundowały rzeczywistość, w której do zrobienia pozostało niewątpliwie jeszcze bardzo wiele" – dodaje dr Karol Jachymek.

Zobacz również:
Lacrosse nazywany jest najszybszym sportem na dwóch nogach. Tutaj liczy się zwinność, koordynacja ruchowa, taktyka i odpowiednia technika podań. Mimo że nie zalicza się do listy najpopularniejszych sportów w Polsce, zawodniczek lacrosse nam nie brakuje. O sprzęcie, zasadach i odmianach lacrosse opowiedziała nam Anna Walas, zawodniczka drużyny Poznań Hussars Ladies i trenerka żeńskiej młodzieżowej reprezentacji Polski Lacrosse.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA