Z aplikacji do ślubnego kobierca. Brzmi jak scenariusz komedii na Netfliksie? Może, ale w rzeczywistości jest to zjawisko, które przestaje nas dziwić. Aplikacje, takie jak Tinder, które postrzegano kiedyś tylko jako „narzędzia” do umawiania się na seks na jedną noc, są dziś często źródłem znajomości, które szybko przeradzają się w związki na całe lata.
Dziś mało kto reaguje zdziwieniem, gdy słyszy „Poznaliśmy się na Tinderze”. Rynek internetowego datingu kwitnie w najlepsze, więc nie dziwi nas fakt, że za temat randkowania wziął się sam Mark Zuckerberg. Jego nowa aplikacja może ze sobą połączyć miliony. I serc i dolarów.
ZOBACZ TEŻ: Leonardo DiCaprio wpłacił 5 milionów na walkę z pożarami w Amazonii
Facebook Dating – nowy gracz na randkowym rynku
W końcu musiało do tego dojść. Niebieski gigant z Doliny Krzemowej, który ma pod sobą takie marki, jak Instagram czy WhatsApp, postanowił wejść na rynek aplikacji randkowych pod nazwą Facebook Dating.
Jak to działa?
Bardzo podobnie, jak u konkurencji. Żeby zacząć randkować przez Facebook Dating musisz najpierw założyć profil w aplikacji (jest on niezależny od Twojego „normalnego konta”). Potem wpisujesz swoje zainteresowania, preferencje, wrzucasz selfie, nad którym pracowałaś przez ostatnią godzinę i zaczynasz polowanie.
Do tego momentu brzmi znajomo, prawda? Różnice, w porównaniu np. do Tindera, można zauważyć już przy przeglądaniu profili. Po pierwsze – jeśli facet wpadnie Ci w oko, to możesz od razu do niego napisać lub zostawić lajka, o którym się dowie. Koniec z czekaniem na „ruch w prawo” z jego strony. Po drugie – w aplikacji Facebook Dating nie widzisz profili swoich znajomych. Jesteście dla siebie niewidoczni do czasu, kiedy oboje nie dodacie się do listy Secret Crush.

Secret Crush w Facebook Dating – co to jest?
To funkcja, która najbardziej wyróżnia Facebook Dating spośród innych aplikacji randkowych. Dzięki niej możesz wybrać 9 przystojniaków z grona swoich znajomych, z którymi chciałabyś więcej, niż tylko się przyjaźnić.
Czy Twój znajomy zobaczy to, że po cichu się w nim kochasz? Nie. Facebook Dating wyśle mu powiadomienie, że ktoś dodał go do swojej listy „crushów”, ale nie dowie się, że to Ty, dopóki sam nie zrobi tego samego z Tobą. Czujesz dreszczyk emocji? Może się zrobić ciekawie…
Komentarze