Dlaczego wciąż trafiamy na podobny typ mężczyzny?

Po burzliwym rozstaniu często obiecujemy sobie, że następnym razem będziemy uważne, nie damy się zaślepić uczuciu i dokładnie przyjrzymy się facetowi, zanim się z nim zwiążemy. Szczególnie uważnie sprawdzimy, czy przypadkiem nie ma on takich cech, które nam przeszkadzały u byłego partnera.

typ mężczyzn fot. Shutterstock.com

Jak nam to wychodzi? Średnio, bo często po paru miesiącach orientujemy się, że mamy przy boku gościa, który pod wieloma względami jest dokładną kopią naszego poprzedniego. Dlaczego tak się dzieje?

REKLAMA

Większość z nas ma swoje preferencje dotyczące praktycznie każdej sprawy. Używamy ulubionej marki kremu, lubimy pewną gamę kolorów, fason butów, zwykle wybieramy określone miejsce w autobusie, skłaniamy się ku jakiejś opcji ideologicznej. Kiedy już trafimy na coś, co polubimy, to zmiana tych ustalonych preferencji, czy opinii nie przychodzi nam łatwo.

Nasza skłonność do pewnych rzeczy i odrzucanie innych dotyczy również ludzi. Badacze z University of Toronto udowadniają, że ludzi zwykle pociąga określony typ psychologiczny, z którym chętnie się wiążą. W badaniu opublikowanym w Proceedings of the National Academy of Sciences przeanalizowano dane od uczestników, którzy ocenili siebie i swoich romantycznych partnerów na podstawie testu opartego na teorii Wielkiej Piątki. Wielka Piątka jest prostym i uniwersalnym modelem struktury osobowości, w oparciu o pięć podstawowych cech: ekstrawersję, neurotyzm, sumienność, ugodowość i otwartość na doświadczenia.

Na podstawie podobieństwa opisu obecnych i byłych partnerów danej osoby badacze odkryli, że „występuje duże podobieństwo pomiędzy partnerami danej osoby pod względem cech osobowości.

Według dr Tiny B. Tessiny, psychoterapeutki i autorki „ Dr. Romance’s Guide to Finding Love Today” takie zachowanie jest całkowicie zgodne z naszą ludzką instynktowną potrzebą szukania wzorców, schematów i postępowania zgodnie z nimi. Nasze codzienne życie zależy od naszej zdolności do analizowania płynących do nas informacji i zdolności dokonywania trafnych wyborów. Nie jesteśmy w stanie za każdym razem analizować wszystkich danych, dlatego staramy się je grupować w jakieś schematy i wzorce. Wyobraź sobie zakupy w sklepie, gdybyś miała skrupulatnie obejrzeć każde opakowanie płatków śniadaniowych i przeczytać zawartą na nim informację, a do tego sprawdzić w Internecie co sądzą na ten temat różni dietetycy. Byłoby to niesłychanie czasochłonne. To dlatego łatwiej nam poruszać się po utartych, znajomych ścieżkach i wybierać to, co znamy, albo rzeczy podobne do tych wcześniej poznanych. „Kiedy działasz według starych, znajomych wzorców, nie musisz myśleć o tym, co robisz. Twoje ciało jest przystosowane do robienia znanych rzeczy bez konieczności myślenia o nich. Tak jakby na automatycznym pilocie. Dzięki temu twój umysł może swobodnie wędrować i odstresowywać się” – wyjaśnia Tessina.

Takie postępowanie jest sensowne, jeśli mamy do czynienia z zakupami, albo jazdą samochodem, ale nie zawsze się sprawdza w doborze partnera. Jeśli, na przykład, pochodzisz z rodziny, w której panuje przemoc, alkoholizm, albo emocjonalny chłód, to właśnie takie wzorce zachowania będą dla Ciebie najbardziej znajome. Będziesz doskonale znała „instrukcję obsługi” faceta podobnego do Twojego ojca. Kiedy spotkasz takiego typa na imprezie u przyjaciół będzie Ci się wydawał dziwnie bliski i znajomy, jakbyście się znali sto lat.

Przełam schemat

Rezygnacja z działania według szkodliwych wzorców to nie jest zadanie łatwe. Podobnie jest ze zmianą nawyku na zdrowszy, czy odzwyczajeniem się od czegoś, co robiliśmy przez lata. Ale przecież nie jest to niemożliwe, wielu ludziom się udało, uda się i Tobie. Oto, co eksperci doradzają w tym temacie:

Rozpoznaj problem

Zanim nie uświadomisz sobie, że w każdym związku napotykasz na dziwnie podobne problemy, nie będziesz miała potrzeby zmiany. To tak jak w alkoholizmie - najpierw musisz stanąć oko w oko z problemem, uświadomić sobie w jakiej d... jesteś, aby rozpocząć przemianę wewnętrzną. Poświęć czas (sama, albo z psychoterapeutą) na przeanalizowanie każdego swojego związku. Co Cię do nich przyciągnęło, jak wyglądał ten związek, co sprawiło, że się rozstaliście. Pod jakim względem podobni okazali się Twoi byli. Może wszyscy mieli trudne relacje rodzinne? Problemy finansowe? Byli uzależnieni? Zdradzali? Byli agresywni? Zakompleksieni? Jeśli tego nie widzisz, dobry terapeuta może pomóc ci to rozgryźć.

Liczą się działania, a nie słowa

To jest tak ważna kwestia, że powinna być wyryta w kamieniu. Skupiaj się na tym, co Twój partner naprawdę robi, a nie na tym, co mówi. Powiedzieć można wszystko, ale dla nas najważniejsze w związku jest to, czy jego słowa odpowiadają rzeczywistości. Czy partner dotrzymuje słowa, czy traktuje Cię z szacunkiem, czy jest odpowiedzialny, czy możesz na niego liczyć w trudnych sytuacjach, jak traktuje innych ludzi, jaki jest jego stosunek do pracy. Nie daj się zwieść pochlebstwu, komplementom i obietnicom.

Jaki jest Twój styl więzi

W dorosłym życiu często powtarzamy schemat więzi ukształtowany w rodzinnym domu. Ze znanych badań Johna Bowlby i Mary Ainsworth dowiadujemy się jakie są podstawowe rodzaje więzi dziecka z jego opiekunem. U dorosłych, podobnie jak u dzieci, wyróżniamy trzy główne style więzi: bezpieczny, lękowo-ambiwalentny, lękowo-unikający. Różnią się od siebie ze względu na rodzaj bliskości, sposób radzenia sobie z konfliktami, zaspokajanie potrzeby intymności i wyrażanie potrzeb.

Styl bezpieczny: To osoby pochodzące z kochających stabilnych domów. Tacy ludzie są w kontakcie z własnymi emocjami, nie boją się bliskości, umieją dawać i brać miłość. Ufają sobie i innym. Na ogół tworzą udane ciepłe związki. Do tej kategorii należy ok. połowa populacji.

Styl lękowo ambiwalentny: To osoby wychowywane przez matki niestabilne emocjonalnie. Cały czas musiały zabiegać o uwagę matki, bały się rozłąki i ogólnie niepokój towarzyszył ich całemu dzieciństwu. W dorosłym życiu takie osoby wchodzą w relacje z ogromnym lękiem, że partner ich porzuci. Są niesłychanie zaabsorbowane związkiem i bardzo wrażliwe na nastroje partnera. Cierpią na obniżone poczucie własnej wartości i idealizują drugą osobę.

Styl lękowo-unikający: Wykształca się u osób odrzucanych w dzieciństwie przez matkę, czy opiekunów. Z jednej strony tęsknią za bliskością, a z drugiej chcą jej uniknąć, ponieważ niezaspokojone potrzeby sprawiają ból. W dorosłym życiu tacy ludzie dążą do niezależności, unikają zaangażowania emocjonalnego, Mają trudności w okazywaniu wsparcia emocjonalnego i niechętnie dzielą się swoimi uczuciami. Często wchodzą w relacje, które nie mają perspektyw, np. z osobami żonatymi.

O ile „bezpieczni” z reguły tworzą w miarę udane związki, to dwie pozostałe kategorie mogą nieustannie powtarzać doświadczenie z dzieciństwa, wchodząc w relacje z ludźmi trudnymi, chłodnymi, niestabilnymi emocjonalnie, bądź unikającymi zaangażowania.

„Czerwone flagi” dla siebie w przyszłości

Nawet jeśli przeanalizowaliśmy swój ostatni związek, to miłosna euforia nowego związku może kompletnie pozbawić nas jasności spojrzenia. Dlatego lepiej zapisać sobie swoje refleksje na temat ostatniego związku i rozmaite ostrzeżenia dla „przyszłej siebie". Byłoby wspaniale, gdybyś zachowała w nowym związku odrobinę zdrowego rozsądku, aby przejrzeć swoje zapiski.

Nie jest łatwo przekroczyć swoje uwarunkowania z dzieciństwa. Dlatego nie oczekuj od razu cudów, bądź dla siebie wyrozumiała. Zmiana się będzie dokonywać powoli, aż nowy wzorzec stanie się Twoją drugą naturą.

Na podstawie: psychologytoday.com

Zobacz również:
Równowagi warto szukać zawsze, ale teraz wydaje się to zadanie szczególnie ważne.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA