[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
5.0

Dlaczego on nie robi prania? [okiem faceta]

Problem starał się nam wyjaśnić nasz kolega z redakcji Men's Health Polska.

mężczyzna robiący pranie Cholera, zafarbowało się na biało.

Zrobiłyśmy szybki fokus wśród koleżanek z prostym pytaniem: Czy twój facet umie obsługiwać pralkę i czy robi pranie? Na dwanaście przepytanych dwie odpowiedziały twierdząco, ale dodały: „Jak mu powiem, żeby zrobił”. Przy okazji wyszło też jednak, że w nosie macie także tzw. męskie zajęcia: krany kapią tygodniami, drzwi skrzypią, światła w piwnicy nie ma, a szafka podparta jest od roku książkami. No to pytamy, drodzy panowie, co z wami jest? Co takiego istotnego was tak zaprząta w życiu, że nie znajdujecie czasu na zwykłe ogarnianie rzeczywistości? „Złote rączki” powymierały z pokoleniem naszych dziadków, czy co? A może, po prostu, to gnuśność i lenistwo?

Sprawdź też: Jak podzielić się obowiązkami?

Odpowiedź naszego kolegi

Coś może być oczywiście na rzeczy z tym lenistwem, bo, po pierwsze, pranie się samo zrobi w domu, a – po drugie – w sprawie kranu wystarczy zadzwonić po fachowca. W moim otoczeniu chyba wszyscy faceci wiedzą, jak działa pralka, ba, wiedzą też, jak działa transformator, odkurzacz czy pompa w ogrodzie, więc problem chyba nie jest powszechny. Może po prostu wasze koleżanki gustują w takich akuratgościach, urokliwie „leworęcznych” (z przeproszeniem prawdziwych leworęcznych), takich Hugh Grantów majsterkowania, i fokus fałszuje nieco rzeczywistość. Inna sprawa wydaje się jednak bardziej intrygująca z naszego punktu widzenia. Oto najpierw wychowujecie maminsynków, robiąc za nich wszystko w domu, aby, broń Boże, synuś się nie zmęczył, a potem macie pretensje do facetów, że nie ogarniają rzeczywistości. A może goście od waszych koleżanek mieli właśnie takie mamusie i takie wzorce? Mechanizm jest przecież prosty: jeżeli mały Jasiu będzie prał, to duży Jan będzie Janem piorącym. To się nie zmieniło od wieków i pewnie tak zostanie. Pamiętacie w tv koszmarny cykl „Kto poślubi mojego syna”? Synusiowie i ich mamusie oceniali kandydatki na żony. Jaka normalna dziewczyna chciałaby się związać z facetem, któremu mamusia organizuje życie? Dlatego warto pamiętać, że wasze córki będą miały takich facetów, jakich wychowają teraz wasze koleżanki. I na odwrót.

ZOBACZ TEŻ: Dlaczego faceci uważają się za lepszych kierowców? [okiem faceta]

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij