Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.6

Dlaczego kobiety udają orgazm? Niepokojące odkrycie naukowców

Żeby nie zrobić mu przykrości. Żeby dodać szczyptę teatralności w sypialni. Żeby podkręcić atmosferę... Kobiece orgazmy to nie taka prosta sprawa, dlatego czasem udajemy, że je mamy. I nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie najnowsze odkrycie naukowców.

seks, para fot. shutterstock.com

Każda z nas chciałaby, żeby seks kończył się orgazmem dla obu stron. Ale jeśli nie jesteś serialową Samanthą z „Seksu w wielkim mieście”, to raczej pogodziłaś się już z myślą, że my, kobiety po prostu nie zawsze mamy orgazm. Nie da się i koniec. Takie życie.

Co ciekawe, często gorzej nasz brak orgazmu znoszą nasi partnerzy, odbierając je jako osobistą porażkę. Okazuje się, że bardzo łatwo nadszarpnąć kruche ego nawet najbardziej męskiego z samców alfa. Dlatego czasem udajemy, że jest nam lepiej niż w rzeczywistości. Zresztą czasem taka symulacja może przynieść nieoczekiwane skutki w postaci… prawdziwego orgazmu.

Są jednak lepsze sposoby na gorący finał, np.ćwiczenia mięśni Kegla. Możecie też wypróbować nowe pozycje seksualne.

Niestety badacze odkryli niedawno inne powody, dla których niektóre kobiety udają orgazm. Okazało się, że niewinne kłamstewko może skrywać bolesną prawdę. Badania zaprezentowane podczas corocznej konferencji British Psychological Society's Psychology of Women wykazały, że wiele kobiet udaje orgazm, by jak najszybciej zakończyć niechciany seks.

Naukowcy przepytali kobiety w wieku między 19. a 28. rokiem życia, które są seksualnej aktywne od co najmniej roku o ich doświadczenia dotyczące seksu. Zaznaczymy, że chodziło tylko i wyłącznie o zbliżenia, do których doszło za obopólną zgodą. Wszystkie uczestniczki badania opowiedziały o przynajmniej jednej sytuacji, w której nie miały ochoty na seks, ale jednak zmusiły się do tego.

Żadna z kobiet nie użyła terminu „gwałt” lub „przymus”, ale według badaczy wiele opisanych przez nie sytuacji można by za takie uznać. Zamiast tego kobiety nazywały niechciany i niedający przyjemności stosunek „złym seksem” i opowiedziały badaczom, że udawanie orgazmu było ich sposobem na to, by poczuć, że przejmują kontrolę nad sytuacją. Gdy czuły, ze już nie mają innej opcji, udawanie pomagało przyspieszyć zakończenie niechcianego seksu.

Faktem jest, że badania przeprowadzono na małej grupie (wzięło w nim udział jedynie 15 kobiet). Z drugiej strony niepokoi, że wszystkie uczestniczki przyznały się do zgody na niechciany seks.

Pewnie doskonale o tym wiesz, ale jedynie dla porządku przypomnimy, że nigdy nie powinnaś ulegać presji i iść do łóżka z kimś, z kim nie masz ochoty tego robić. W takiej sytuacji nie warto udawać. 

Komentarze

 (2)
ZOBACZ KOMENTARZE
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij