REKLAMA

Dlaczego ciągle kłócimy się o to samo? [męskim okiem]

Związki przypominają trochę sport – są zwyżki i zniżki formy, ale najważniejsze to nie przerywać treningu. Redaktorzy Men’s Health trenują cały czas i z miłością opowiadają o zniżkach.

kłótnia fot. Shutterstock.com

"Przestań, bo zachowujesz się jak typowy facet"

Marek Girulski, sekretarz redakcji MH:

A niby jak mam się zachowywać? Jestem facetem i byłem nim, zanim stało się to niemodne. Kwestię, czy „typowym”, pozostawmy otwartą, choć zrozumieliśmy oczywiste nawiązanie do różnych Januszy i Sebixów z internetowych memów. I miłe to to nie jest.

Bo „typowy” to znaczy jaki? Myślący tylko o jednym, wiadomo o czym? Wiecznie pijany z pawiem na ustach? Niedogolony, niedomyty i w ogóle dający człowiekiem na 3 metry? Nazywający swoją dziewczynę „moja świnka”? Siedzący całymi dniami z browarem przed telewizorem? Stereotyp goni stereotyp. Hadko słuchać, jak pisał przed laty Sienkiewicz.

Moja rada: Broń jest oczywiście obosieczna, bo od faceta o nieco słabszym, acz porywczym charakterze można usłyszeć w odpowiedzi: „Zachowujesz się jak typowa blondynka”. Co, notabene, jest równie stereotypowe i seksistowskie. Najlepiej zgodzić się z jednym: jesteśmy ze sobą właśnie dlatego, że potrafiliśmy wzajemnie dostrzec w sobie cechy nietypowe, wyróżniające nas z tłumu typowych facetów i typowych blondynek. A fakt, że Messi jest bliższy naszemu sercu niż Gosling, nie jest wspólną cechą typowych facetów, tylko facetów po prostu.

ZOBACZ: Męski punkt widzenia na seks

"Bo Ty niczego nie rozumiesz i w ogóle mnie nie słuchasz"

Michał Gołębiewicz, redaktor działu Dieta MH:

Kiedy słyszysz to w kłótni od dorastającej córki, to wszystko jest w porządku – tak jest zawsze i kropka. Kiedy słyszysz to po kilku miesiącach relacji z dziewczyną, możesz spodziewać się następnego zdania: „Musimy trochę od siebie odpocząć, potrzebuję oddechu, wolności”, które Twój kumpel cynik skomentuje: „Ma kogoś”. I będzie miał rację. Kiedy jednak słyszysz to w wieloletnim związku, w którym przegadaliście setki godzin na wszystkie tematy, w którym więcej było dni dobrych niż słabych, to wtedy faktycznie trzeba się zgodzić: niczego nie rozumiemy.

Moja rada: Jest oczywiście wiele spraw, których nie ogarniamy. Np. o czym można rozmawiać przez 1,5 godziny przez komórkę z koleżanką, z którą spędziło się dzisiaj 8 godzin w jednym pokoju w pracy i zobaczy się ją tam jutro? To w sumie nie nasza sprawa, ale ciekawość jest. Natomiast odmawianie nam w kłótni minimalnej sprawności umysłowej (o usznej nie wspominamy) musi rodzić pytanie: skoro jesteście przekonane, że niczego nie rozumiemy i nie słuchamy, to dlaczego od godziny do nas mówicie? To przecież jak rozmawiać z wiadrem. A może jednak nie jesteście przekonane? To po co mówicie takie rzeczy? Eeech.

SPRAWDŹ: Twierdza szyfrów - jak gadać z facetami, by uniknąć nieporozumień [męski punkt widzenia]

"Czy Ty choć raz możesz odłożyć coś na miejsce?"

Piotr Makowski, redaktor naczelny MH:

Tak, tak, z tego punktu „choć raz” jest już bardzo blisko do nieśmiertelnego refrenu każdej pewnie kłótni związku: „Ty zawsze/ Ty nigdy” lub „Ja zawsze/Ja nigdy”. Pewnie, że z dwojga złego lepiej usłyszeć: „Ty nigdy nie myjesz naczyń”, niż „Ty zawsze chcesz się kochać, gdy ja chcę poczytać gazetę”, ale oba te zdania mają wspólną cechę. Użyto w nich kwantyfikatorów, które doprecyzowują w logice, czy dane twierdzenie jest prawdziwe przy dowolnej wartości zmiennej, ale w życiu codziennym i naszej komunikacji międzyludzkiej są nowotworem z przerzutami i gangreną. Takie zwroty, jak „każdy, wszyscy, zawsze, nigdy”, są na tyle generalizujące, że mogą znaczyć i wszystko, i nic. Zaciemniają zamiast rozjaśniać, a w kłótni rozwścieczają do białości, bo są po prostu nieprawdziwe.

Moja rada: Kwantyfikatory są chętnie używane w polityce („Wszyscy widzieli”) lub w reklamie („Każdy wie”), więc przynajmniej w naszych domach, związkach i rozmowach nie manipulujmy sobą. To bardzo ułatwi porozumienie. Tym bardziej że doskonale pamiętam, jak zmywałem naczynia po zeszłorocznych andrzejkach, więc mówienie, że nigdy tego nie robię, jest po prostu krzywdzące.

ZOBACZ TEŻ: Uśmiech to zdrowie - babskie teksty, które bawią facetów [męski punkt widzenia]

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA