[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
4.2

Ciche dni niszczą związek

Czasami milczenie rzeczywiście jest złotem. Zwłaszcza w sytuacjach, gdy masz na końcu języka: „Nienawidzę twojej matki, mówię ci, żebyś wiedział”. Jednak w innych przypadkach milczenia w związku należy unikać. A już na 100% nie należy rzucać focha i organizować cichych dni.  Dlaczego?

foch

Wyobraź sobie, że jesteś ze swoim facetem na imprezie. Ot, jakaś domówka. On, zamiast poświęcić ci choć odrobinę uwagi, przez cały wieczór nawija z kolegami o samochodach albo ludziach z pracy. Mogłabyś nie istnieć. Jednocześnie zauważasz, że inni faceci jakoś potrafią zachowywać się inaczej – tu buziak, tam „kochanie, przynieść ci nowego drinka?”. Czujesz rozgoryczenie, złość i zawód. Co więc robisz? Rzucasz focha. Niech spieprza na drzewo, skoro nie jesteś mu potrzebna do niczego. Czy taki odwet jest przyjemny? Pewnie trochę tak. Ale jednocześnie bardzo destrukcyjny dla związku.

1. Bo to zamyka drogę do rozmowy

Są sytuacje, w których tylko jedna strona ponosi winę za jakąś konfliktową sytuację – jeśli on przypominał ci trzy razy, żebyś wysłała jego polecony, a ty i tak tego nie zrobiłaś, bo zagadałaś się z przyjaciółką, to trzeba przeprosić bez szukania głupich wymówek. To jednak wyjątki – zazwyczaj jest tak, że w konflikcie winę ponoszą dwie osoby. Może być nierównie rozłożona, ale  i tak trochę racji ma każdy z partnerów. I warto o tym pogadać.

Jeśli jednak rzucasz focha, to jest tak, jakbyś zakończyła dyskusję na ten temat… bez dyskusji. On ma w zasadzie jedno wyjście – albo cię przeprosi, albo będzie cierpiał w męczarniach przez wyznaczony przez ciebie okres. Takie związkowe „szach mat”, tyle, że bez gry. Wystawiasz w ten sposób środkowy palec wszystkim specjalistom, którzy mówią: „trzeba rozmawiać, wysłuchać się, próbować zrozumieć”. Z księżniczką dyskusji nie ma – ona tylko zadziera wysoko głowę i czeka, aż jej poddany przyjdzie z kwiatami. Jeśli przyjdzie mu do głowy zapytać: „co ci jest?” odpowie: „nic”, bo przecież to nie są słowa, na które czeka.

2. Ponieważ to dziecinne

Co robi mała dziewczynka, kiedy coś idzie nie po jej myśli? Obraża się, zbiera zabawki i idzie do domu. Wszelkie próby („no dobra, teraz będzie twoja kolej, zostań”) są skazane w tym momencie na porażkę, bo ona już się obraziła. Czuje się skrzywdzona, zbolała, może rozpłacze się w kącie ze złości, ale nie będzie rozmawiać, bo nie.

Dorośli, widząc takie sceny, odnoszą się do nich ze zrozumiem – wiadomo sprawa, że dzieci się obrażają. Ale co, kiedy to samo robi 36-letnia kobieta, matka dwójki dzieci, babka z 13-letnim stażem małżeńskim? Wygląda to dziwacznie. I te rozmowy:

- To pogadaj z nim, powiedz mu, że poczułaś się olana. Może nie zdaje sobie z tego sprawy?
- Nie mam ochoty, niech spada.
- Ale w ten sposób nigdy się nie dogadacie.
- Trudno.

Wypisz, wymaluj – czterolatka na placu zabaw. Dorosła kobieta wie, że w ten sposób nie rozwiązuje się spraw ani z przyjaciółkami, ani z szefem, ani z mężem. Dorosła kobieta nastawiona jest na rozwiązanie konfliktu i rozmowę.

REKLAMA

REKLAMA

3. To koszmarne marnotrawstwo czasu

On się w końcu złamie albo ty odpuścisz. To będzie trwało dzień, dwa dni, rekordzistki rzucają focha na tydzień, nie odbierając jego telefonów, odpowiadając półsłówkami i śpiąc w innym pokoju. W końcu jednak się pogodzicie, bo przecież jakaś tam kłótnia nie jest powodem do rozwodu.

Pytanie jednak – czy nie jest ci żal? Jedna doba ma 24 godziny. Tydzień to już 168 godzin. Masa czasu, podczas którego moglibyście się do siebie przytulić, normalnie pogadać, pouprawiać seks, pośmiać się z idiotycznego serialu. No i tak szczerze rzec ujmując, nie mamy siebie na zawsze. Wyobraź sobie, że dostajesz kalendarz waszego wspólnego życia. I że – jeśli często rzucasz fochami, wykreślasz z niego grubym markerem dzień po dniu. Tu trzy dni. Tu dwa dni. Tu sześć dni. Ile ich się zbierze? Sześćdziesiąt? Sto? Sto dwadzieścia? Tego już się nie odrobi. Wykreśliłaś te dni fochem. Zmarnowany czas.

SPRAWDŹ: Czy przerwa w związku ma sens?

4. Wcale go nie karzesz. Karzesz siebie.

Rozważmy hipotetyczną sytuację. Masz swoje zdanie w konflikcie z przyjaciółką, oczywiście uważasz, że masz rację. Ale myślisz sobie: „szkoda życia, trzeba to rozwiązać”. Dzwonisz i mówisz: „Zapomnijmy o sprawie, chodź na wino”, na co słyszysz oschłe: „Wiesz co, sorry, ale nie mam czasu”.

Czy przez taką odpowiedź czujesz się słusznie ukarana i bardziej winna? A gdzie tam! Na pewno pomyślałaś: „Cholera, nie chce, to nie, nie będę prosić”. Tak samo jest w związkach. Myślisz, że go każesz? Że wyciągnie wnioski i uzna, że jest idiotą? Nie. Uzna cię za obrażalską. Stracisz w jego oczach, bo to po prostu beznadziejne zachowanie, którego nie stosują kobiety z klasą.

5. Foch to nakręcanie się.

Foch wydaje się być cichy i niegroźny. W istocie jednak to bardzo agresywna technika. Emocjonalny atak, który prowadzi do pogłębienia się wzajemnej niechęci. Im dłużej jesteś zła i im dłużej nie chcesz rozmawiać, tym większy mur między wami stawiasz. Jeśli foch jakkolwiek działa na związek, to właśnie tak – niszcząco.

Emocje, złość, żal – nie rzucaj fochami. Zarządź „time out”

Ok, ale co robić, kiedy on cię naprawdę wkurzył – jak w przytoczonym na początku przykładzie? Jak dać mu do zrozumienia, że jest ci przykro i że jesteś wściekła, a jednocześnie uniknąć awantury, w której powiesz za dużo?

To proste – zarządź „time out”. Powiedz mu po prostu „Słuchaj, jestem cholernie zła i potrzebuję czasu, żeby ochłonąć. Wychodzę na godzinę na rower, czy możemy potem porozmawiać?”. I tak też zrób. Ochłoń, przemyśl, a potem nie mów „mam cię dość, zachowałeś się jak idiota”, tylko po prostu: „Czy pomyślałeś o tym, że mogło być mi bardzo przykro?”. Udało się wam dogadać? Pogratuluj sobie – zachowałaś klasę. I właśnie zrobiłaś jeden dobry krok w stronę udanego związku, nie skreślając jednocześnie kolejnego dnia w kalendarzu waszych wspólnych dni.

 ZOBACZ TEŻ: Słowa, po których twój związek nie będzie już taki sam. Jak się ich wystrzegać?

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij