[ X ]

Drogi Użytkowniku,

W związku z tym, że począwszy od dnia 25.05.2018 r. na terenie Polski obowiązują nowe przepisy regulujące kwestie ochrony Państwa danych osobowych, Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), (dalej zwane RODO), Motor-Presse Polska sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu (53-238) przy ul. Ostrowskiego 7, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia – Fabrycznej we Wrocławiu, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS: 0000151026, NIP: 8990026326, REGON: 930327847 o kapitale zakładowym w wysokości 2.860.000,00 złotych zachęcamy do zapoznania się ze zaktualizowaną treścią "Polityki prywatności" naszych Serwisów. Znajdują się w niej szczegółowe informacje na temat zasad przetwarzania danych osobowych na naszych stronach internetowych.

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu) z wykorzystaniem domyślnych ustawień przeglądarki internetowej w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Motor-Presse Polska Sp. z o. o oraz naszych Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres zmieniając ustawienia plików cookies w przeglądarce.

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.2

Znowu chora?

Znowu chora? Uważaj, bo nie zawsze instynkt podpowiada Ci dobrze. Okazuje się, że niektóre odruchy, teoretycznie mające zapobiec zachorowaniu, zamiast pomóc – szkodzą. Zmień taktykę.

Scenariusz #1

Ty czujesz, że coś Cię bierze, a Twój facet mówi, że on by chętnie też...

Twój odruch: Seks? Teraz? Mówisz mu, że kubek herbaty z pewnością sprawi Ci więcej przyjemności

Właściwa reakcja: Jako że wirusy najlepiej się czują w wilgotnych wydzielinach w nosie i w gardle, lepiej nie całować się zbyt mocno, gdy jesteś chora. Przynajmniej jeśli nie chcesz go zarazić. Ale szybki numerek nie zaszkodzi, a wręcz może pomóc. Po pierwsze, w trakcie seksu zwiększa się w Twojej krwi ilość przeciwciał zwalczających wirusy; po drugie, w trakcie orgazmu wzrasta poziom oksytocyny, która – jak dowiodły badania uczonych z University of Alabama – ma działanie przeciwbólowe, więc poczujesz się lepiej.

Scenariusz #2

Wieczorem masz dreszcze i nie wiesz, co zjeść, żeby poczuć się lepiej.

Twój odruch: Nic nie jeść i zagłodzić wirusy.

Właściwa reakcja: Gorączka sprawia, że Twój metabolizm przyspiesza i tym bardziej potrzebujesz uzupełnić zapasy paliwa. Twój układ odpornościowy również potrzebuje energii (czyt. kalorii), żeby walczyć z inwazją. Najlepiej sięgnij po rosół. Japońscy uczeni wykazali, że rosół zawiera cysteinę ułatwiającą odksztuszanie. Czosnek i cebula wzmocnią antybakteryjną tarczę, a gorący talerz zupy pod nosem oczyści zatoki i inhaluje drogi oddechowe. Sięgnij też po olej kokosowy – zawiera kwas laurynowy, który zwalcza wirusy i bakterie.

Scenariusz #3

Czujesz się fatalnie, ale masz ochotę na kawę.

Twój odruch: Odpuszczę sobie, kawa tylko zwiększy dreszcze.

Właściwa reakcja: Napij się! Kawa zawiera sporo przeciwutleniaczy, które pomagają zwalczyć wirusy. Ale rzeczywiście lepiej nie przesadzaj, tzn. nie pij więcej niż dwie kawy dziennie, gdy jesteś chora. Według badań opublikowanych w piśmie „Clinical Science”, po przekroczeniu dawki 360 mg kofeiny kawa zaczyna działać odwadniająco. 360 mg kofeiny to dwa kubki kawy rozpuszczalnej. I ostrożnie z cukrem, przynajmniej na czas choroby, bo cukier osłabia odpowiedź immunologiczną. Jeśli nie umiesz wypić gorzkiej, posłodź ją miodem – miód złagodzi kaszel. Warunek - nie dodawaj miodu, gdy kawa jest gorąca - daj jej nieco przestygnąć i dodaj miodu, gdy już przestanie parzyć. Lampka czerwonego wina też nie zaszkodzi. Jedno z badań wykazało, że miłośnicy czerwonego wina przeziębiają się rzadziej niż abstynenci.

REKLAMA

Scenariusz #4

Wracasz do domu z koszmarnym katarem, a termometr pokazuje 37,8 0C.

Twój odruch: Sięgasz po paracetamol, żeby zbić temperaturę.

Właściwa reakcja: Napij się lepiej herbatki z miodem. Nie zbijaj gorączki mniejszej niż 38 stopni. Podwyższona temperatura pomaga Ci rozprawić się z wirusami. Powyżej 38 stopni jest już tak nieprzyjemnie, że nie ma sensu się męczyć. Gorączkę wyższą niż 39 st. zbijaj bezwzględnie. Jeśli nie masz pod ręką środków przeciwgorączkowych, wejdź pod chłodny prysznic. Niezbyt to przyjemne, ale skutecznie obniża temperaturę. Skoro już sięgasz po lekarstwa, pamiętaj, że dostępne bez recepty preparaty przeciwgrypowe tak naprawdę nie leczą, tylko łagodzą objawy: zmniejszają gorączkę, odtykają nos i hamują odruch kaszlu.

Istnieją leki przeciwwirusowe, ale one są tylko na receptę i zarezerwowane są dla ciężkich przypadków. Poza tym trudno powiedzieć, czy masz przeziębienie, czy grypę. Leczenie przeziębienia lekami przeciwwirusowymi nie ma sensu, bo rzadko prowadzi do powikłań. Gdy masz katar, wydmuchuj nos po kolei: najpierw jedną dziurkę, dopiero potem drugą. W ten sposób nie wtłoczysz sobie wydzieliny do zatok albo – co jeszcze gorsze – do ucha.

Scenariusz #5

Na przyjęciu Twój szef kaszle, a następnie ściska Ci dłoń.

Twój odruch: Wytrzeć dłoń o spodnie.

Właściwa reakcja: Od tego momentu staraj się unikać dotykania dłonią okolic oczu, nosa i ust. To właśnie tamtędy wirusy zwykle dostają się do organizmu. Gdy skończycie rozmowę, udaj się do łazienki i umyj dokładnie ręce wodą z mydłem. Dokładnie, to znaczy co najmniej przez 15 sekund pocieraj je o siebie, nie zapominając o koniuszkach palców i paznokciach. W sezonie grypowym dobrze jest mieć zawsze przy sobie chusteczki nasączone alkoholem – dokładne wytarcie rąk jest równie skuteczne, jak ich umycie pod bieżącą wodą. W autobusach czy tramwajach nie ma umywalek.

Scenariusz #6

Koleżanka jest chora, ale zgrywa bohaterkę i przychodzi do pracy.

Twój odruch: Zasłaniasz usta dłonią, gdy z nią rozmawiasz, i uciekasz natychmiast z pokoju, w którym ona kichnęła.

Właściwa reakcja: Zasłanianie nosa i ust dłońmi, żeby uniknąć zakażenia, to słaba strategia. Bo – jak już wspomnieliśmy wyżej – to właśnie przez śluzówkę oczu, nosa i ust wirusom najłatwiej jest dostać się do Twojego organizmu. Znacznie ważniejsze jest zachowanie czystości we wspólnych pomieszczeniach. Badania wykazały, że jedna chora osoba jest w stanie w ciągu jednego dnia zakazić wirusami połowę publicznych powierzchni.

Nie ma się co oszukiwać: nie zdążysz przetrzeć chusteczką antybakteryjną wszystkiego, czego dotknęła nieroztropna koleżanka, ale możesz umyć to, czym dotykasz, czyli dłonie. W dni zagrożenia myj je co najmniej raz na godzinę. I przez jakiś czas unikaj wspólnych pomieszczeń, jak kuchnia czy winda. Przyciski w windzie to prawdziwa przechowalnia wirusów. Zejście lub wejście po schodach będzie lepszym wyjściem nie tylko ze względu na grypę, ale i na obwód w pasie.

Jeśli mimo wszystko nie udało Ci się uniknąć zakażenia, zobacz, jak można się leczyć bez sięgania po leki z apteki.

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij