Złodzieje energii - dlaczego nie mam mocy?

Czają się wszędzie, tylko czekając na Twoją chwilę nieuwagi. Zanim się obejrzysz, złodziej będzie już za rogiem, z kieszeniami wypchanymi Twoją energią. Podpowiadamy, jak złapać go na gorącym uczynku i odzyskać to, co Twoje.

złodzieje energii fot. Shutterstock.com

To nie musi być kwestia braku motywacji. Możesz być naprawdę mocno zmotywowana, a i tak spóźnić się na poranne spotkanie na Zoomie, bo w nocy nie mogłaś spać i sen nadszedł dopiero nad ranem. Możesz i tak być niemiła dla koleżanki, bo ostatnio chodzisz cały czas rozdrażniona, a przecież tak pilnowałaś się, żeby ugryźć się w język. Możesz nawet podjąć próbę treningu, ale po kilku pierwszych minutach go przerwać, bo jest to jednak ostatnia rzecz, na jaką masz ochotę. Albo zjeść kanapkę z serem, chociaż w lodówce czekają składniki na supersałatkę. To nie musi być kwestia braku motywacji, a może być sprawa problemów z energią. Po prostu – wszyscy dobrze to znamy – Ci się nie chce. I wiesz co? To niekoniecznie (a raczej prawie na pewno) jest Twoja wina, tylko tych bezczelnych złodziei energii, którzy są wszędzie i tylko czekają na to, by ją Ci odebrać i wykorzystać do swoich celów. Sklasyfikujmy ich razem, a następnie zidentyfikujmy każdego z osobna, by łatwiej było postawić im akt oskarżenia i odebrać to, co nasze. Zabierzmy im naszą energię i wykorzystajmy ją do jeszcze pełniejszego i szczęśliwszego życia.

REKLAMA

Rodzaj kradzionej energii: Fizyczny

Kto kradnie: Jesz za mało węgli

Zyskały złą sławę jako przyczyna otyłości, ale to tylko wredne pogłoski. Tyjemy ogólnie przez nadmiar energii, a nie przez zbyt wielką ilość samych węglowodanów. Tymczasem jeśli się ich wystrzegasz, a do tego jesteś aktywna, może Ci po prostu brakować paliwa. W tej sytuacji będziesz nie tylko słabsza na samym treningu, ale również później, ponieważ organizm nie będzie miał z czego odbudować zapasów glikogenu i zregenerować się. 

Złap złodzieja: Komponuj posiłki z głową

Ale bez strachu. Po prostu nie bój się węglowodanów i zadbaj o to, żeby w menu pojawiły się ich solidne porcje, zwłaszcza w posiłkach okołotreningowych. W roli dostawców świetnie sprawdzają się owoce, ponieważ zawierają mnóstwo wody (dodatkowo dbają o nawodnienie organizmu), a także całą masę składników odżywczych. No i są wygodne w użyciu, ponieważ na ich bazie możesz przygotować koktajl z dodatkiem białka (np. ze skyru) i zabrać ze sobą. Pamiętaj, że ważna jest również porcja węglowodanów w wieczornym posiłku, ponieważ pomogą Ci zasnąć.

Kto kradnie: Śpisz długo, ale co z tego

Nawet jeśli śpisz zalecane 7-8 godzin na dobę, rano możesz budzić się niemal tak samo zmęczona, jak wtedy, gdy zasypiałaś. Długość snu to tylko jeden z istotnych parametrów. Równie ważna, a nawet ważniejsza jest tego snu jakość. Sen nieprzerwany, spokojny, bez wybudzeń (których nie pamiętamy) to cel, do którego powinnaś dążyć, aby pozwolić w nocy swojemu ciału w pełni się zregenerować.

Złap złodzieja: Monitoruj swój sen

Przede wszystkim przestrzegaj tych kilku bardzo prostych zasad: kładź się spać zawsze o tej samej porze, przynajmniej godzinę przed zaśnięciem nie oglądaj telewizji, nie korzystaj z telefonu czy komputera, nie pij przed snem alkoholu (kieliszek wina tylko pozornie ułatwia zapadnięcie w głęboki sen!). Możesz też kupić sobie sportowy zegarek z funkcją monitorowania snu (sprawdzi się nawet prosta fit opaska). Zgromadzone dane – takie jak dokładna długość snu, długość poszczególnych faz snu, liczba wybudzeń czy tętno oraz liczba oddechów na minutę – pozwolą Ci zyskać nad snem większą kontrolę. Warto.

Kto kradnie: Jesteś za mało aktywna

To dopiero błędne koło: trenujesz za mało, Twoje zapasy energii się wyczerpują, przez co nie masz ochoty na kolejne ćwiczenia, i w ogóle jesteś raczej ospała i wszystkiemu niechętna. Na myśl o treningu, zakwasach na następny dzień zamykasz się w sobie i lądujesz na kanapie z herbatą i nowym sezonem ulubionego serialu. Finalnie sytuacja wygląda tak, że każdego dnia snujesz się od poranka do wieczora, wydatkując jak najmniej energii, bo przecież praktycznie i tak jej nie masz.

Złap złodzieja: Postaw na treningi HIIT

Czas powiedzieć takiemu stanowi rzeczy „dość” i zrobić pierwszy krok, a w zasadzie pierwszy trening. Jasne, nie będzie on przyjemny (ćwiczenia po przerwie nigdy nie dają tyle funu, co regularne sesje), a następnego dnia będzie boleć Cię wszystko. Tylko szybko wpadniesz znów we właściwy rytm, a Twoje wytrenowane ciało domagać się będzie właściwego paliwa, z miejsca więc poprawi się też Twoja dieta. Klasyczna sytuacja win-win. Zacznij od krótkich, ale intensywnych sesji HIIT – są bardzo satysfakcjonujące.

ZOBACZ TEŻ: Tabata dla początkujących [intensywny trening interwałowy]

REKLAMA

REKLAMA

złodzieje energii fot. Shutterstock.com

Rodzaj kradzionej energii: Mentalny

Kto kradnie: Masz za niski poziom witaminy B12

W najgorszym wypadku niedobory witaminy B12 prowadzić mogą do anemii, ale sytuacja może okazać się nieciekawa znacznie wcześniej. To witamina, która odpowiedzialna jest m.in. za prawidłowe działanie układu nerwowego i psychiczną równowagę. Nie dostarczając jej sobie w odpowiednich dawkach z pożywieniem (spokojnie, nie można jej przedawkować), skazujesz się na słabszą formę, mniej energii czy problemy ze skupieniem.

Złap złodzieja: Postaw na suplementy

Witamina B12 występuje w produktach pochodzenia zwierzęcego (mięso, ryby, jaja, mleko), problem występuje więc wtedy, gdy jesteś na diecie wegetariańskiej, a zwłaszcza wegańskiej. Decydując się na taką dietę, powinnaś automatycznie postawić na suplementację, ale warto rozważyć ją również, jeśli mięso jesz, tylko raczej niedużo. Najlepiej sprawdzić poziom B12 w laboratorium i na postawie wyniku badania ustalić z lekarzem plan działania, ale nawet zauważenie u siebie kilku objawów niedoboru powinno być dla Ciebie sygnałem, że pora działać.

Kto kradnie: Twoje miejsce pracy nie nadaje się do pracy

Wszyscy dzielimy się na dwa typy: ten, który biurko ma zawsze uprząt- nięte, i ten, który nie przykłada do tego żadnej wagi (czytaj: porządek na biurku ma tylko teoretycznie). Mówi się, że porządek na pulpicie to porządek myśli, ale z drugiej strony mówi się też, że bałaganiarze to zdecydowanie częściej wielkie umysły. Prawda, jak zawsze zresztą, leży jednak pośrodku, a każde powyższe stwierdzenie należałoby skwitować zdaniem: Tak, ale... i dalej już możesz dopisać sobie to, co uważasz za stosowne. Bo Twoje miejsce pracy jest Twoim miejscem pracy i powinnaś dostosować je do siebie tak mocno, jak to tylko możliwe. Inaczej złodziej mentalnej energii odbierze Ci całą moc do wykonywania kolejnych zadań, odbierze frajdę z pracy i sprawi, że poczujesz się wyczerpana.

Złap złodzieja: Uporządkuj biurko

Miejsce Twojej pracy powinno być przede wszystkim maksymalnie spersonalizowane. Nie lubisz skan- dynawskiego minimalizmu? Cóż, nie musisz! Masz ochotę trzymać na biurku rodzinne fotografie? Super! Potrzebujesz otaczać się książkami, słownikami gazetami czy czasopismami? Śmiało! To jest Twoje biurko (albo kuchenny blat, nocny stolik – mamy przecież czasy pandemii) i tylko od Ciebie zależy, co się na nim znajdzie. Niech miejsce Twojej pracy będzie miejscem przyjaznym, takim, które dobrze Ci się kojarzy, do którego chętnie wracasz. Bo przecież musisz wracać 5 razy w tygodniu.

Kto kradnie: Jesteś zbyt dużą fanka Instagrama

Twój smartfon jest zawsze blisko Ciebie. Robisz sobie niekontrolowane przerwy w pracy, by przeskrolować cały Instagram. Wieczorem, już na kanapie, jednym okiem oglądasz film, drugim zerkasz na relacje gwiazd, sprawdzasz, co nowego na Insta WH. Tuż przed snem powtarzasz raz jeszcze (setny raz!) obie czynności. Rano od Insta zaczynasz dzień. OK, może w Twoim wypadku nie jest to jeszcze takie ekstremum, ale i tak zdecydowanie zbyt dużo czasu spędzasz na portalach społeczno- ściowych. Krótko i na temat: energii do życia to nie dodaje, rodzi za to czasami frustrację i złość, że kiedy Ty w lockdownie męczysz się na kilkudziesięciu metrach kwadratowych, inni lecą z Zanzibaru do Meksyku i odwrotnie. No i często to też po prostu strata czasu.

Złap złodzieja: Pójdź na odwyk od telefonu

Przeciętnie sięgamy po nasze telefony nawet kilkaset razy w ciągu dnia, co jest wynikiem zarówno absurdalnym, jak i przerażającym. Jeśli czujesz, że bez swojego smartfonu nie możesz żyć, najwyższa pora na detoks. Zacznij od sprawdzenia, z których aplikacji i jak długo w ciągu dnia korzystasz najczęściej. Jeśli to fitnessowe apki, które prowadzą Cię przez trening, pomagając Ci w walce o coraz lepszą formę – świetnie. Jeśli jednak sprawdzasz tylko społecznościówki, w dodatku zupełnie automatycznie, bądź radykalna i na jakiś czas pozbądź się ich aplikacji z telefonu. Po miesiącu przywróć je na próbę i sprawdź, jak teraz z nich korzystasz.

REKLAMA

złodzieje energii fot. Shutterstock.com

Rodzaj kradzionej energii: Emocjonalny

Kto kradnie: Martwisz się o świat

My też... Nadchodzący kryzys klimatyczny, masowa hodowla zwierząt na mięso, mleko czy futro, zamknięte przez koronawirusa branże, problemy militarne w różnych częściach globu, pandemia. Trochę się tego nazbierało i wszystko potrafi spędzać sen z powiek. Zamiast jednak tracić energię na zamartwianie się na zapas, bierz się do roboty!

Złap złodzieja: Mierz się z faktami i działaj

Zacznij od weryfikacji źródeł, czyli nie wierz we wszystko, co podeśle Ci przyjaciółka. Sprawdzaj zawsze fakty i naprawdę dużo czytaj – świat jest miejscem ogromnie skomplikowanym i nawet to, co czasami wydaje się proste, często okazuje się zagadnieniem mocno złożonym. Pamiętaj, że nie na wszystko masz wpływ, ale zawsze masz wybór; raz na kilka lat przy urnie oraz każdego dnia podczas nawet banalnych czynności. Martwi Cię los zwierząt? Zrezygnuj z jedzenia mięsa (to prostsze, niż myślisz). Boisz się ocieplenia klimatu? Zamień auto na rower albo komunikację zbiorową. I tak dalej – od takich małych wyborów każdego z nas naprawdę zależy los świata. 

Kto kradnie: Twój szef Cię krytykuje

Twoja prezentacja była dobra, ale mogła być lepsza. Fajnie wypadło to spotkanie na Zoomie, mogłaś jednak być odrobinę bardziej aktywna. Dobra robota, ale następnym razem... Gdzieś to słyszałaś? Jeśli raz, dwa, a nawet dziesięć, tylko faktycznie akurat w tych momentach, gdy mogłaś przyłożyć się bardziej, wszystko jest w porządku. Gorzej, jeśli dajesz z siebie 100%, a Twoja szefowa cały czas, nie bójmy się tego słowa, się czepia. W takim wypadku trudno o mobilizację do działania, łatwo o frustrację, a nawet szybkie wypalenie.

Kto kradnie: COVID-19

Od czasów pierwszego lockdownu minął już rok, wydawałoby się więc, że zdołaliśmy uodpornić się na złe, pandemiczne wiadomości. Tymczasem o kolejne fale przerażenia równie łatwo, co o kolejne fale koronawirusa. Wiele branż wciąż nie może normalnie działać, wiele ucierpiało tak mocno, że długo nie będą mogły się po pandemii podnieść. Przy tym wszystkim na pierwszy plan wysuwa się strach o zdrowie własne i najbliższych. Nie ma co ukrywać: obecna sytuacja jest bardzo stresogenna i potrafi mocno wyssać z nas całe zapasy ducha.

Złap złodzieja: Odpręż się...

Zacznij od nauki prawidłowego oddychania (ściągnij sobie apkę do treningu oddechu). Bardzo pomocne będą też aplikacje do medytacji, jogi czy mindfulness. Musisz się odstresować. A poza tym dbaj o siebie, swoją kondycję fizyczną, utrzymuj dystans, noś maseczkę (i to noś ją prawidłowo!), bądź rozsądna i nie pchaj się w tłum. Wszyscy chcemy pójść już na świetny koncert, pobawić się w klubie, wybrać się na superwakacje. Musimy jeszcze trochę wytrzymać, być dzielni i odpowiedzialni za siebie i nasze nie tylko najbliższe otoczenie. Nie dajmy sobie skraść tej dobrej energii, która jest w nas. I miłości też!

ZOBACZ TEŻ: Joga na stres [zestaw ćwiczeń]

Zobacz również:
Powroty do ćwiczeń są równie trudne, co powroty do pracy po wakacjach życia. Spokojnie, nie będziemy Cię namawiać, żebyś na urlop zabrała ze sobą robotę, ale trening już tak. Wrócisz pełna energii i w formie lepszej niż kiedykolwiek.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA