Xanax – jak działa, czy jest bezpieczny i legalny

Rozsławiony przez znerwicowane serialowe żony, po latach xanax wraca – tyle że tym razem jako sposób na ucieczkę od pędzącego świata, ostatnia deska ratunku, żeby nie zwariować. Niestety, ratunek jest tylko na chwilę.

xanax fot. Getty Images

SPIS TREŚCI:

Spokój na żądanie. Wyobraź sobie, że boisz się egzaminu, boisz się szefa, boisz się, że stracisz zdolność kredytową... I te różne lęki i stresy odbierają Ci radość życia. Nawet w piątkowy wieczór zamiast cieszyć się weekendem, Ty martwisz się już poniedziałkiem. I wtedy wpada koleżanka z opakowaniem xanaksu czy innych leków o podobnym działaniu. Koleżanka nie jest żadną ćpunką, normalnie pracuje, albo jest studentką, albo całkiem niezłą uczennicą. Mówi, że sięga po tabletki regularnie od dawna i nic się nie dzieje, no, może z czasem musi wziąć trochę więcej, żeby poczuć to samo, co za pierwszym razem. Ale poleca gorąco, więc się decydujesz. To sytuacja jak z peerelowskiego dowcipu, kiedy mówiło się, że gospodarka socjalistyczna znalazła się na skraju przepaści, ale dzięki wysiłkom partii zrobiła daleki krok do przodu. Bo xanax bez nadzoru lekarza to pułapka, w którą wpada niestety coraz więcej ludzi. Trudno ocenić dokładnie, ilu, bo oprócz wzrostu wartości rynku legalnych psychotropów o ok. 15% w ciągu trzech ostatnich lat jest jeszcze rynek nielegalny: dzięki internetowi można łatwo kupić tabletki pochodzące z niewiadomych źródeł.

O skali zjawiska mogą świadczyć wyniki organizowanego cyklicznie badania ESPAD, w którym uczeni przepytują uczniów w całej Europie pod kątem używania przez nich substancji psychoaktywnych. Z raportu pod auspicjami Krajowego Biura ds. Przeciwdziałania Narkomanii, Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych oraz Instytutu Psychiatrii i Neurologii wynika, że wśród młodzieży licealnej (17-18 lat) aż 18% stosowało leki uspokajające i nasenne bez przepisu lekarza. Benzodiazepiny to właśnie leki należące do tej grupy. O dziwo, chociaż to młodzi mężczyźni są zwykle najbardziej podatni na różnego rodzaju używki, w przypadku psychotropów odnotowano wyraźną dysproporcję między chłopcami a dziewczętami na niekorzyść tych ostatnich. We wspomnianej grupie wiekowej po leki uspokajające bez przepisu lekarza sięga jedynie 11% chłopaków i aż 25% dziewczyn. Co czwarta licealistka! Na dodatek ponad połowa badanych przyznała, że ich zdaniem zdobycie leków uspokajających lub nasennych jest bardzo łatwe lub dość łatwe. Właśnie dlatego, że zdobycie xanaksu czy innych leków jest takie proste, psychiatrzy martwią się, spodziewając się epidemii uzależnień od leków. Psychiatra, prof. Adam Wichniak, mówi na łamach „Przeglądu”: „Przed pandemią osoby przyjmujące leki uspokajające, głównie benzodiazepiny, stanowiły między 5% a 10% społeczeństwa. Aktualnych danych nie mamy, ale szacujemy, że to ponad 10%”. 10% społeczeństwa to prawie 4 miliony osób.

Czy xanax to benzo?

Xanax jest tu tylko przykładem, bo jest najbardziej znaną marką leków należących do grupy pochodnych benzodiazepiny. Substancja czynna xanaksu to alprazolam, ale w grupie tak zwanych benzo są też inne, np. diazepam, estazolam, klonazepam, klorazepat, lorazepam, midazolam, oksazepam, temazepam... Jest w czym wybierać. Benzodiazepiny to kolejna generacja leków uspokajających po słynnych w latach 60. barbituranach, z których najpopularniejsze było valium. To właśnie „ostre zatrucie barbituranami” zostało wpisane jako przyczyna śmierci Marilyn Monroe. Wg serwisu drugs.com w czasach nam bliższych benzodiazepiny i inne substancje psychotropowe znaleziono w organizmie Taylora Hawkinsa z zespołu Foo Fighters. Wiadomo, że od benzo uzależniona
była Whitney Houston. Barbiturany przyczyniły się również do śmierci Jimmiego Hendriksa, legendarnego gitarzysty. Jimmy był tak znieczulony alkoholem i lekami nasennymi, że zachłysnął się wymiocinami i udusił. Zresztą wymienianie znanych osób, które przesadziły z lekami na receptę lub mieszały je z narkotykami i/lub alkoholem, mija się z celem, bo jest ona bardzo długa. Wspominamy o tym tylko dlatego, żeby unaocznić, że nawet bardzo silne osobowości mogą sobie nie poradzić z silnymi lekami, dlatego właśnie są one wydawane na receptę.

Czy xanax jest legalny?

Jak najbardziej, ale pod warunkiem że został przepisany przez lekarza. Alprazolam znalazł się w spisie substancji psychotropowych w grupie IV-P. Prawo mówi, że „kto, wbrew przepisom ustawy, posiada środki odurzające lub substancje psychotropowe, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. Jeżeli przedmiotem czynu, o którym mowa w ust. 1, jest znaczna ilość środków odurzających lub substancji psychotropowych, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10”. Jeśli więc masz przy sobie tabletki, na które nie masz recepty, w razie przeszukania przez policję możesz mieć poważne kłopoty, zwłaszcza jeśli masz ich dużo. Przy niewielkich ilościach, o ile w ogóle dojdzie do procesu, prawdopodobnie grozi Ci tylko grzywna lub ograniczenie wolności. Prokurator może też umorzyć sprawę. Jednak jeśli nie handlujesz prochami, problemy z prawem to tak naprawdę niewielkie zmartwienie w porównaniu do tego, co benzo mogą Ci zrobić na dłuższą metę.

ZOBACZ: Zamiast antydepresantów – metody naturalne

 

Czy xanax jest bezpieczny?

W rekomendacjach dla lekarzy rodzinnych, opracowanych pod patronatem Polskiego Towarzystwa Medycyny Rodzinnej i Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego, jest wyraźnie napisane, że „benzodiazepiny są lekami skutecznymi, mało toksycznymi i u większości pacjentów nie prowadzą
do wystąpienia objawów uzależnienia, jeżeli przepisuje się je we właściwy sposób, w krótkoterminowej terapii ostrych stanów lękowych i bezsenności, zanim zadziała leczenie przyczynowe”. Kluczem jest tu pojęcie „krótkoterminowej terapii”. Np. we wskazaniach do stosowania xanaksu zaleca się, bo stosować go „przez możliwie najkrótszy czas i maksymalnie przez 2-4 tygodnie, bo ryzyko uzależnienia może wzrastać wraz z dawką i czasem trwania leczenia”.

O ile stosujesz benzo ściśle według wskazań lekarza, w zasadzie nie masz się czego obawiać. Benzodiazepiny są bezpieczniejsze niż barbiturany, nie tak łatwo je przedawkować i mają stosunkowo krótki czas działania (w zależności od substancji czynnej). To właśnie dlatego błyskawicznie zyskały popularność. Niestety, potrafią też pokazać rogi. Najczęściej występującymi działaniami niepożądanymi benzo są: nadmierna i niepohamowana senność, wydłużenie czasu reakcji, zaburzenia równowagi i koordynacji ruchowej – przypominające nieco te po alkoholu, oraz zaburzenia funkcji poznawczych, zwłaszcza tzw. dziury w pamięci. Następnego dnia po sesji z alprazolamem możesz nie pamiętać, co robiłaś poprzedniego dnia wieczorem. Te działania niepożądane mogą wystąpić nawet przy niskich dawkach, zaleconych przez lekarza. Kłopot w tym, że wielu użytkowników stosuje benzo na własną rękę, rekreacyjnie, bez kontroli, a często mieszając leki z innymi substancjami psychoaktywnymi, co może już spowodować poważniejsze konsekwencje, z grożącą życiu depresją oddechową włącznie. Są to jednak przypadki raczej rzadkie, zajmiemy się więc tym, co wśród użytkowników benzo jest dosyć częste i najbardziej niebezpieczne, czyli dużym potencjałem uzależniającym.

Czy xanax uzależnia?

Niestety, tak. Wszystkie ben- zodiazepiny potrafią uzależnić psychicznie i fizycznie, najszybciej zaś uzależniają te krótko dzia- łające, czyli właśnie alprazolam, lorazepam i oksazepam. Te długo działające, takie jak diazepam czyli słynne relanium, mają mniejszy potencjał uzależniający. Gdy ktoś zgłasza się na odwyk, często zamiast tych krótko działających dostaje właśnie długo działające, żeby odzwyczaić organizm od tego nieustannego wahania nastroju: stres – tabletka – relaks – zejście działania – stres – tabletka...

Wg autorów wspomnianych rekomendacji dla lekarzy rodzinnych, uzależnienie może wystąpić już po kilku miesiącach, czyli znacznie szybciej niż np. od alkoholu. Uzależnienie rodzi szereg problemów. Przede wszystkim dosyć szybko rośnie tolerancja na lek i aby poczuć podobne działanie, trzeba zwiększać dawkę. Niektórzy potrafią przyjąć nawet kilkanaście tabletek w ciągu doby. A zdobycie benzo w takich ilościach jest już problemem. Wprawdzie lek na receptę nie jest drogi, ale żeby zdobyć recepty w takich hurtowych ilościach, trzeba odwiedzać wielu lekarzy, bo żaden doktor nie przepisze ci przecież dwóch opakowań leku co dwa dni. Każda wizyta zaś kosztuje. W końcu kończą się gabinety, do których można pójść i wyżebrać receptę. Wówczas pozostaje czarny rynek. Ale tutaj ceny są już wyższe. Niedawno w jednym z serwisów internetowych pojawił się artykuł, w którym dziennikarz bez problemu załatwił sobie oficjalną e-receptę na Xanax. Przez media przetoczyła się wówczas dyskusja, czy teleporady mogą obejmować również wypisywanie recept na środki psychotropowe. Być może ta miniafera nieco uszczelniła system, bo gdy próbowałyśmy kupić Xanax w jednym z serwisów oferujących e-recepty, opisując dość dokładnie wyimaginowane dolegliwości, dostałyśmy wiadomość od lekarza (prawdopodobnie, bo się nie przedstawił), że xanax jest lekiem silnie uzależniającym i w zamian zaproponował inny, łagodniejszy lek przeciwlękowy, też na receptę. Usługa kosztowała niecałe 70 zł. Gdybyśmy naprawdę chciały kupić w ten sposób benzo, byłoby to 70 zł wyrzucone w piach. I trzeba byłoby próbować gdzieś indziej. W końcu prawdopodobnie musiałybyśmy zacząć kupować jeszcze drożej na czarnym rynku. Na forach internetowych poświęconych narkotykom można znaleźć wiele historii osób, które przez uzależnienie od benzodiazepin wpadły w poważne kłopoty finansowe.

SPRAWDŹ: Depresja a życie seksualne - jak zadbać o to, co w głowie, nie rezygnując z tego, co w łóżku

 

Czy trudno jest odstawić xanax?

Odstawienie benzodiazepin nie jest łatwe, bo tolerancja spada bardzo powoli, więc dawki trzeba zmniejszać naprawdę w wolnym tempie. Lek jest też na tyle podstępny, że bardzo łatwo w trakcie odstawiania ni stąd, ni z owąd obudzić się rano bez pamięci, za to z opróżnionym do połowy opakowaniem. Jak to ujmuje jeden z użytkowników, „Przy benzo można zapomnieć o silnej woli – ona po prostu nie istnieje”. Pamiętaj, że jest to lek przeciwlękowy, więc nawet w trakcie odstawiania, gdy boisz się skutków uzależnienia, po wzięciu dawki leczniczej poziom lęku spada i boisz się uzależnienia mniej. Więc podejmujesz „decyzję”, że tak naprawdę zaczniesz odstawianie od jutra, a dziś jeszcze sobie pofolgujesz. Z tego zaklętego kręgu trudno się wyrwać samodzielnie. Najskuteczniejszym, chociaż niegwarantującym sukcesu sposobem, jest stacjonarny detoks w ośrodku – wtedy dostajesz ściśle kontrolowane dawki i jesteś pilnowana, żeby nic nie przemycić. Niestety, taki detoks stacjonarny jest dosyć drogi – koszt tygodniowego pobytu w ośrodku odwy- kowym zaczyna się od około 4500 zł, a tydzień to za mało, żeby się wyleczyć z uzależnienia. Standardowa procedura detoksykacji pod opieką lekarza trwać może od kilku tygodni do nawet kilkunastu miesięcy, a jej skuteczność ocenia- na jest na 50-60%. Leczenie w wyspecjalizowanym ośrodku detoksykacyjnym trwa krócej – zwykle dwa do trzech miesięcy. I jest to tylko pozbycie się uzależnienia fizycznego. Uzależnienie psychiczne jest jeszcze trudniejsze do pokonania, bo w wielu przypadkach uzależnieni po odstawieniu benzo nadal cierpią na zaburzenia lękowe, a doskonale wiedzą, że w przypadku kłopotów wystarczy wziąć jedną tabletkę (po detoksie tolerancja spada), żeby się wyluzować. Tylko tę jedną, tylko dziś – wiadomo.

Jak odstawić xanax?

Sposób, który Anglosasi nazywają cold turkey, czyli rzucenie z dnia na dzień, jest złym pomysłem, bo nagłe odstawienie benzodiazepin jest bardzo nieprzyjemne. Jak pisze nieżyjąca już prof. C. Heather Ashton, psychofarmakolog, która przez wiele lat prowadziła dużą klinikę odwyku benzodiazepinowego, „reakcje po odstawieniu leków stanowią jakby lustrzane odbicie wstępnych odpowiedzi organizmu na ich zażywanie (przed rozwojem tolerancji). W przypadku benzodiazepin nagłe odstawienie po długotrwałym zażywaniu skutkuje więc zastąpieniem głębokiego snu bezsennością i koszmarami sennymi; rozluźnienia mięśni – ich zwiększonym napięciem
i spazmami; uspokojenia – niepokojem i paniką; efektów przeciwepileptycznych – napadami drgawek”. Nieprzyjemne objawy mogą się utrzymywać nawet kilka lat, chociaż, jak wynika z doświadczeń prof. Ashton, zwykle ustępują w ciągu mniej więcej roku i można je łagodzić innymi lekami.

Czy xanax to narkotyk?

Świat się zmienia, a wraz z nim zmieniają się używki. W latach 70. rządziła heroina (w Polsce
w formie tzw. kompotu), w latach 80. na świecie kokaina (w Polsce nadal hera i coraz częściej mariuhuana), lata 90. to dekada amfetaminy i kokainy dla tych bogatszych, początek nowego wieku – ecstasy i mefedron + dopalacze. Wszystkie te substancje dawały albo kopa energetycznego, albo zapewniały odlot. Były – krótko mówiąc – do zabawy. Z xanaksem i jego braćmi spod znaku benzo jest inaczej – wycisza i uspokaja. Przy większych dawkach i regularnym braniu na tyle skutecznie, że ludzie wyglądają jak zombie. Jeśli rodzaj popularnych w danym momencie narkotyków potraktować jako probierz nastrojów społecznych, można przypuszczać, że świat przyspieszył na tyle, że codzienność daje nam już takiego kopa, że najbardziej brakuje nam właśnie świętego spokoju. I benzo taki stan zapewnia. Po łyknięciu tabletki błyskawicznie przychodzi wyciszenie. Problemy codzienności stają się odległe i nieistotne. Ulga, jakbyś wysiadła w końcu z pędzącej karuzeli, na której zaczynało Cię już mdlić.

Czy na pewno potrzebujesz xanaksu?

Ostatnie trzy lata nieustannie rozpędzały tę emocjonalną karuzelę: pandemia, lockdown, kryzys, wojna w Ukrainie, inflacja i zapowiedź recesji... Bez wątpienia miałyśmy i mamy się czego bać i czym stresować. Większość światowych ekspertów jest przekonana, że epidemia zaburzeń lękowych, z którą już dziś mamy do czynienia w krajach Zachodu, będzie tylko narastać. Jednocześnie w Polsce nakłada się na to kryzys opieki psychiatrycznej. Na wizytę u psychiatry w ramach NFZ trzeba często czekać kilka miesięcy, a wizyty prywatne są drogie. Pokusa, by zacząć się leczyć na własną rękę, już jest ogromna, a będzie jeszcze większa. Mamy jednak nadzieję, że z tą zdobytą świeżo wiedzą o skutkach zażywania pochodnych benzodiazepamu będziesz ostrożna. Jeśli niepokoi Cię Twój stan psychiczny, np. lęk paraliżuje Cię do tego stopnia, że każde wyjście z domu jest jak wyprawa na terytorium wroga, albo miewasz napady paniki, nie lecz się sama, tylko idź do psychiatry, choćby prywatnie, i poproś o pomoc. Być może wcale nie trzeba będzie od razu sięgać po tak silne leki, być może wystarczą słabsze i mniej uzależniające. Jeśli lekarz uzna, że jednak potrzebujesz benzo – zgódź się. Xanax i jemu podobne to nie jest diabeł rogaty, tylko lekarstwo, którze przyniesie Ci ulgę. Doraźnie i bardzo skutecznie, a przy okazji pozwoli przetrwać do momentu, gdy zaczną działać inne leki, potrzebujące więcej czasu.

Jeśli zaś nie masz zaburzeń lękowych, nie cierpisz na bezsenność albo tylko po prostu chciałabyś w piątek solidnie odsapnąć po ciężkim dniu/tygodniu – polecamy aktywny wypoczynek. To nie muszą być od razu skoki spadochronowe czy wspinaczka – wystarczy całodzienna wycieczka rowerowa wokół miasta albo weekendowy wypad pod namiot. Fizyczne zmęczenie będzie odmianą po godzinach spędzonych przy biurku, a głowa zajęta logistyką wycieczki też odsapnie. Nie chce Ci się wychodzić z domu? Spróbuj wziąć długą, relaksującą kąpiel. Polecamy też weekendowy detoks od telefonu i internetu – z pewnością zniesiesz go lżej niż ten od benzo.

ZOBACZ TEŻ: Leki psychotropowe - działanie antydepresantów

Zobacz również:
REKLAMA