[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
  • Women's Health

  • Zdrowie

  • Wpływ aktywności fizycznej na układ uroginekologiczny i mięśnie dna miednicy

REKLAMA
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
5.0

Wpływ aktywności fizycznej na układ uroginekologiczny i mięśnie dna miednicy

O mięśniach dna miednicy i zaburzeniach uroginekologicznych opowiada fizjoterapeutka, mgr Joanna Zabłocka-Leonowicz.

mięśnie dna macicy

Do czego potrzebne nam są mięśnie dna miednicy?

Dno miednicy to liczne struktury mięśniowe i powięziowe, które znajdują się w miednicy zarówno kobiety jak i mężczyzny. Spełniają funkcje podtrzymującą i stabilizującą narządy
w niej położone. Wydolne struktury dna miednicy zapewniają sprawne działanie układu moczowo-płciowego. Istnieją jednak czynniki, które powodują nadmierne przeciążenia tych struktur, co może skutkować w przyszłości przykrymi dolegliwościami intymnymi.

Między innymi: nietrzymaniem moczu (wysiłkowe nietrzymanie moczu, nadreaktywność pęcherza moczowego, pęcherz neurogenny), różne formy wypadania narządów miednicy mniejszej (pęcherza, cewki moczowej, macicy, pochwy, jelit, odbytnicy), zaburzenia i dysfunkcje seksualne.

Jakie są najważniejsze skutki zaburzeń mięśni dna miednicy?

Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) nietrzymanie moczu (NM) należy do jednego z 10-ciu najpoważniejszych problemów społeczno-zdrowotnych współczesnego świata. I występuje częściej niż cukrzyca i nadciśnienie. W Polsce z problem wysiłkowego nietrzymania moczu (WNM) dotyczy około 3 milionów ludzi. Ta postać występuje 2 razy częściej u kobiet niż u mężczyzn, ponieważ jest więcej czynników sprzyjających min.: porody, menopauza, a także różnice w anatomicznej budowie cewki moczowej u kobiet i u mężczyzn.

Ocenia się, że problem wysiłkowego nietrzymania moczu dotyczy co trzeciej kobiety, a po 50. roku życia z dolegliwością tą zmaga się 50-60 procent pań. Również około połowy populacji kobiet po 50. roku życia ma zaburzenia statyki narządów miednicy mniejszej, co nie znaczy ze młode osoby nie mają z tym problemu. To są dane szacunkowe, ponieważ wiele kobiet nie zgłasza się do lekarza z tego typu problemami.

Warto podkreślić, że inkontynencja, nie dotyczy tylko pań. Mężczyźni rzadko do tego się przyznają, ale nietrzymanie moczu jest ogromnym problemem także dla nich. Badania przeprowadzone przez WHO wskazują, przypadłość ta dotyczy prawie 5 proc. wszystkich mężczyzn, a połowa panów po 70 ma problem z inkontynencją. Najczęściej problemy z nietrzymaniem moczu u panów pojawiają się w wyniku chorób prostaty lub ich leczeniem. Nietrzymanie moczu u mężczyzn może być również pierwszym objawem innych schorzeń min. cukrzyca typu 2, otyłość II i III stopnia, uszkodzenia kręgosłupa.

REKLAMA

REKLAMA

Jaki wpływ na codzienne życie mają problemy zdrowotne związane z zaburzeniami uroginekologicznymi?

Problemy uroginekologiczne zasadniczo wpływają na kondycje psychofizyczną pacjentów.
W szczególności mogą powodować silny stres, obniżać poczucie własnej wartości, samoocenę, wywoływać depresję, podwyższać poczucie samotności, ograniczać i utrudniać aktywność społeczną, zawodową czy seksualną.

Nietrzymanie moczu to bardzo wstydliwy problem, do którego rzadko pacjenci potrafią się przyznać, nawet najbliższym. Ocenia się, że zaledwie około 25% pacjentek informuje lekarza o swoim problemie. Natomiast ponad 40% trafia do specjalisty po kilku latach od pojawienia się pierwszych objawów. Kobiety wstydzą się przyznać do samego problemu, ponieważ obecne wymagania stawiane przez społeczeństwo, wymuszają od nich myślenie, aby były zawsze piękne, zdrowe i zadowolone ze wszystkiego, co ich spotyka.

Nietrzymanie moczu często występuje u osób starszych, jednak nie należy go traktować jako „normalnego” objawu starzenia się. Zawsze trzeba dążyć do wykrycia przyczyny i wdrożenia prawidłowego leczenia.

Ponieważ dolegliwości uroginekologiczne wywołują uczucie wstydu, zażenowania, to te choroby przeżywane są w samotności. Większość osób godzi się z pogorszeniem jakości życia, ogranicza swą aktywność. Kobiety ukrywają tego typu dolegliwości latami i rzadko kiedy z własnej inicjatywy zgłaszają je lekarzowi, z kolei starsze osoby są przekonane, że tak po prostu musi być, bo to przypadłość związana z wiekiem.

Co powinno zaniepokoić i kiedy powinnyśmy się zgłosić do specjalisty?

Do specjalisty warto zgłosić się jak najwcześniej, kiedy tylko pojawią się pierwsze objawy mogące świadczyć o zaburzeniach dna miednicy.

 Na przykład:

  • wysiłkowe nietrzymanie moczu – podczas kaszlu, kichania itp.
  • Parcia naglące - silna i nie do zatrzymania potrzeba oddania moczu, przy niedużym wypełnieniu pęcherza
  • Ciągłe uczucie “ciała obcego”, jakiegoś wypełnienia w pochwie, ogólne uczucie ciężkości, dyskomfortu, ciągnięcia, opadania w pochwie.
  • Zespoły bólowe miednicy mniejszej m.in. ból podczas stosunku, ogólnie bóle w okolicy krocza (warg sromowych, wejścia do pochwy),
  • Zaparcia … i wiele innych

Wczesne zdiagnozowanie problemu pomoże wdrożyć leczenie bez potrzeby przeprowadzenia zabiegów operacyjnych.

 

REKLAMA

Na czym polega rehabilitacja mięśni dna miednicy?

W terapii dna miednicy kluczowym elementem jest właściwie przeprowadzona diagnostyka, która pozwala określić stopień i typ zaburzeń pracy samych mięśni, ewentualne dysfunkcje obwodowe, które również mogą być przyczyną zaburzeń pracy dna miednicy.

Ważnym elementem jest analiza codziennych zachowań, nawyków toaletowych, żywieniowych, historia położnicza i ginekologiczna. Podczas wizyty diagnostycznej zbierany jest szczegółowy wywiad, ocena funkcji dna miednicy w badaniu per vaginam (przez pochwę) i/lub per rectum (przez odbyt), badanie fizykalne (ogląd, palpacja, testy funkcjonalne), USG-sonofeedback. Uzupełnieniem diagnostyki jest dzienniczek mikcji prowadzony przez pacjentki. Podczas wizyty diagnostycznej ustalany jest indywidulany program terapeutyczny.

W jaki sposób możemy zapobiegać zaburzeniom tych mięśni?

Lepiej zapobiegać niż leczyć, najważniejsza jest higiena życia i prawidłowe nawyki. Czasami wystarczy wprowadzić niewiele zmian z życiu, aby na długie lata cieszyć się zdrowiem. Wystarczy wprowadzić kilka małych zmian na co dzień. Najważniejsze z nich to: prawidłowe wykonywanie codziennych czynności, umiejętne podnoszenie ciężarów, schylanie się, postawa ciała, a przede wszystkim regularna aktywność fizyczna i ćwiczenia także mięśni dna miednicy.

10 przykazań dla zdrowia dna miednicy

  1. Nie ściskaj się w pasie! Żołądek „podjeżdża” nam zbyt wysoko, a macica, pęcherz, jelita spychane są w dół brzucha, co za tym idzie min. zgaga, ból brzucha, gazy, nietrzymanie moczu.
  2. Nie garb się! …bo generujesz nadmierne ciśnienie w jamie brzusznej, które spycha Twoje narządy w dół i obciąża dno miednicy!!!
  3. Nie siedź za długo! Siedząc w nieprawidłowej pozycji, „zgniatamy” sobie narządy…
  4. Postaraj się wstać, przeciągnąć i głęboko pooddychać, a gdy musisz dłużej siedzieć, w między czasie zrób lekkie rolowanie miednicy
  5. Dźwigasz duże ciężary? Uważaj! Generujesz za duże ciśnienie śródbrzuszne… Jeśli to możliwe rozkładaj sobie ciężar w miarę równo. Gdy coś podnosisz trzymaj przedmiot blisko ciała.
  6. Prawidłowo się schylaj! bo…MDM są jednymi ze stabilizatorów kręgosłupa! Najlepszym sposobem jest zginanie się z biodra a nie z kręgosłupa.
  7. Jak wstajesz i kładziesz się do łóżka? Kiedy leżąc na plecach gwałtownie zrywasz się i wstajesz do pionu powodujesz duże obciążenie dna miednicy. Na początku obróć się na bok, przejdź do siadu i dopiero wtedy wstań. Gdy się kładziesz zrób to samo od końca.
  8. Pamiętaj o codziennej dawce zdrowego ruchu, zwłaszcza jeśli prowadzisz siedzący tryb życia
  9. Utrzymuj wagę we właściwych granicach dla swojego wzrostu i wieku (odżywiaj się regularnie, jedz mniejsze porcje)
  10. Korzystaj z toalety jak poczujesz potrzebę, nie na zapas, nie profilaktycznie!!! I ważne zadbaj o prawidłową pozycję w toalecie! (podnóżek). Powstrzymywanie strumienia moczu to postępowanie bardzo niekorzystne i może przynieść więcej szkód niż pożytku. Kiedy wstrzymujemy strumień moczu to niewielka jego ilość cofa się w cewce moczowej. W przypadku wielokrotnego powtarzania może to powodować stany zapalne i zakażenia układu moczowego.

 

 

REKLAMA

REKLAMA

Od 18 do 20 października w Warszawie odbędzie się 2. Kongres Exercise is Medicine podczas którego eksperci z całego świata podzielą się najnowszą wiedzą na temat roli aktywności fizycznej w walce z chorobami cywilizacyjnymi. Jednym z wiodących tematów będzie wpływ aktywności fizycznej w chorobach uroginekologicznych.

W ramach sesji Uroginekologia zaplanowane zostały 3 wykłady Patogeneza zaburzeń mięśni dna miednicy – N’DONGO Abdallahi MD, PhD, Hospital Center of Bagnols-sur-Cèze, France, Rehabilitacja mięśni dna miednicy okiem urologa – dr hab. n. med. Roman Sosnowski, Klinika Nowotworów Układu Moczowego Centrum Onkologii Instytut im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie, Rola fizjoterapii w terapii zaburzeń mięśni dna miednicy – mgr Joanna Zabłocka-Leonowicz, Fizjoterapeutka, Exercise is Medicine. Z kolei w ramach Konwencji Fitness odbędzie się warsztat poświęcony temu zagadnieniu pt. Rehabilitacja mięśni dna miednicy – mgr Joanna Zabłocka-Leonowicz

Intencją organizatorów wydarzenia jest przybliżanie wiedzę na temat wpływu ruchu na przebieg chorób przewlekłych, a także jego profilaktycznej roli w utrzymaniu zdrowia. Organizatorem Kongresu jest Exercise is Medicine Polska i Fundacja Zaskoczeni Wiekiem.

Patronat nad wydarzeniem: JM Rektor Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego prof. Mirosław Wielgoś, Uniwersytet SWPS, Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego, Akademia Wychowania Fizycznego im. Marszałka Józefa Piłsudskiego w Warszawie, Polski Komitet Olimpijski, Instytut Matki i Dziecka, Instytut Żywności i Żywienia, Polskie Towarzystwo Stylu Życia, Polskie Towarzystwo Medycyny Sportowej, Naczelna Izba Lekarska. Patronat Honorowy Ministra Zdrowia.

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij