Wapń: jak to działa?

Prawdopodobnie wapń kojarzy Ci się z kośćmi i – ewentualnie – zębami. Ale ten niezwykle ważny pierwiastek jest potrzebny również w wielu innych miejscach Twojego organizmu.

wapń fot. Shutterstock.com

Po co Ci ten cały wapń?

Oczywiście potrzebują go twoje zęby i kości, ale wapń to nie tylko te najtwardsze części twojego ciała. „Wapń jest niezbędny również dlatego, że reguluje wiele innych procesów w organizmie, m.in. skurcze mięśni, przewodzenie impulsów nerwowych czy wydzielanie hormonów” – wyjaśna prof. Jeremy Turner, endokrynolog z Norfolk and Norwich University, który specjalizuje się właśnie w roli wapnia w organizmie. cały ten wapń możesz pozyskać tylko w jeden sposób: absorbując go z pożywienia w jelicie cienkim.

REKLAMA

Policzmy to

Według opracowanych przez instytut Żywności i Żywienia „Norm żywienia dla populacji Polski” zalecane dzienne spożycie wapnia to 1300 mg dla nastolatek, a dla kobiet w wieku 20-50 lat – 1000 mg. Później znów trzeba zwiększyć dawkę do 1200-1300 mg. W polsce realizujemy średnio zaledwie 60% normy. Na dodatek, poziom wapnia trudno kontrolować, bo przyswajamy go w 10-40%, więc bez badań nie sposób oszacować, ile faktycznie przyswoiłaś.

Czyli marnujemy?

Owszem. Jak dosadnie zauważa prof. Turner, „większość wapnia wychodzi drugim końcem”. tak się jednak składa, że organizm magazynuje zapasy wapnia w kościach i gdy go potrzebuje więcej (np. w czasie ciąży), potrafi go z tych zapasów uzupełnić. W czasie ciąży następuje też maksymalizacja wchłaniania wapnia – w ten sposób ciało zapewnia dostawy wapnia rozwijającemu się w łonie matki nowemu człowiekowi.

Czym  jeszcze, oprócz łamliwości kości, grozi niedobór wapnia?

Przewlekłe niedobory w dzieciństwie mogą skutkować krzywicą, dlatego dzieciom podaje się witaminę D, żeby ułatwić wchłanianie wapnia. Gdy jesteś już dorosła, niedobory wapnia mogą spowodować zwiększoną pobudliwość, zaburzenia neurologiczne, tężyczkę i wzrost ciśnienia krwi. Jeśli zauważysz u siebie te objawy, sprawdź poziom wapnia w organizmie. Badanie kosztuje kilkanaście złotych.

Dzień mleka

Gdzie zatem szukać tego wapnia? W nabiale. Wprawdzie wapń występuje też w innych pro- duktach, ale, jak podkreślają eksperci z IŻIŻ, „aby dostarczyć naszemu organizmowi tyle wapnia, ile jest w jednej szklance mleka, trzeba zjeść dwa bochenki chleba, 400 g fasolki szparagowej, 200 g tofu, 4 kg szynki, ponad 0,5 kg dorsza wędzonego, 2,5 kg kaszy gryczanej gotowanej”. Jeśli jesteś weganką i unikasz mleka i jego przetworów, poszukaj produktów wzbogaconych w wapń – to mleko sojowe, tofu, soki owocowe. Jeśli ograniczysz się do warzyw zawierających wapń, ryzykujesz jego niedobór, bo wapń z warzyw jest trudniej przyswajalny niż z produktów mlecznych.

A może suplementy?

Oczywiście wapń można też przyjmować w preparatach z apteki. W tym wypadku zamiast jednorazowej dawki 1000 mg lepiej podzielić ją na pół i 500 mg przyjąć rano, a drugie 500 mg po południu. Możesz też – to droga pośrednia – przyjmować suplementy, które zawierają substancje zwiększające wchłanianie wapnia, np. witaminy D i K. przy okazji wzmocnisz też układ odporności.

Zobacz również:
Przygotuj ciało na ćwiczenie spektakularne i eleganckie jednocześnie, aby zagwarantować sobie takie właśnie efekty.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA