Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

Suplementy diety - czy to działa?

Wyglądają jak leki. Są w tabletkach, kapsułkach, w syropach, czasami w proszku. Na opakowaniach często jest napisane, na co działają. A to na serce, a to na zmęczenie, a to na oczy... Ale nie daj się zwieść: to nie leki, to tylko suplementy.

suplementy diety fot. shutterstock

Suplementować znaczy uzupełniać. Idea jest na pierwszy rzut oka logiczna: gdy brakuje Ci jakiejś substancji, powinnaś ją uzupełnić. Teoretycznie nic prostszego, jednak w praktyce wygląda to już trochę inaczej. W zeszłym roku opublikowano raport „Polacy a suplementy diety”, z którego wynika, że aż 72% dorosłych Polaków stosuje suplementy, z czego prawie połowa regularnie. I – uwaga, bo tu jest pies pogrzebany – zaledwie 17% konsultuje tę decyzję z lekarzem, dietetykiem lub farmaceutą. Reszta, a więc co najmniej kilkanaście milionów ludzi, stosuje suplementy na własną rękę, najczęściej kierując się reklamą. Dlatego niedawno kilkanaście poważnych instytucji – m.in. Główny Inspektor Farmaceutyczny, Główny Inspektor Sanitarny, Ministerstwo Zdrowia, Instytut Żywności i Żywienia – zrobiły wspólną akcję uświadamiającą Polaków.

Warto zapamiętać przynajmniej trzy hasła tej kampanii: Po pierwsze, „Nie wyleczysz się suplementami diety. Suplementy diety nie leczą ani nie zapobiegają chorobom. Niektóre składniki znajdujące się w lekach występują także w suplementach diety. W tym przypadku ich zawartość jest jednak niższa, przez co nie wykazują działania leczniczego”. Po drugie, „Nie stosuj suplementów diety na chybił trafił. Ich przyjmowanie powinno być skonsultowane z lekarzem, farmaceutą lub dietetykiem oraz poprzedzone właściwymi badaniami, gdyż każdy organizm jest inny”. Po trzecie wreszcie, „Suplementy diety mogą zaszkodzić, a więcej nie znaczy lepiej”.

Z tą szkodliwością suplementów to nie żarty. Najbardziej znanym przykładem była historia palaczy, którzy w trosce o swoje zdrowie przez 4 lata zażywali suplementy z ß-karotenem. Okazało się, że taka praktyka spowodowała wzrost o 28% zachorowalności na raka płuc i większą o 17% śmiertelność.

Suplementowanie ma sens tylko wtedy, gdy wiesz, że z jakiegoś powodu – np. choroby, restrykcyjnej diety albo bardzo intensywnych treningów – możesz mieć niedobory jakiegoś składnika pokarmowego. Zanim pobiegniesz do apteki, porozmawiaj z lekarzem, farmaceutą lub dietetykiem lub przynajmniej zrób badania, by oznaczyć poziom istotnych substancji, np. witaminy D czy żelaza. Uzupełniaj, gdy Ci czegoś brakuje, bo – jak na pewno słyszałaś – od nadmiaru może Cię rozboleć głowa.

ZOBACZ TEŻ: Suplementy diety - czy warto sięgać po spalacze tłuszczu?

suplementy diety fot. shutterstock

Co warto brać

Witamina D

Witamina D powstaje pod wpływem słońca, a tak się składa, że my, Polacy, żyjemy w dość pochmurnym kraju i na dodatek spędzamy pod gołym niebem coraz mniej czasu. W rezultacie większość z nas ma niedobór tej witaminy.

Ile?

Zdaniem ekspertki dorośli 2000-5000IU na dobę – w zależności od masy ciała, stylu życia i poziomu niedoboru, przez cały rok (koniecznie jesienią i zimą). Kobiety w ciąży nie mniej niż 2000IU.

Witaminy z grupy B (dla wegan)

Według badań ponad połowa wegan cierpi na niedobór tej witaminy, bo występuje ona niemal wyłącznie w produktach pochodzenia zwierzęcego. Deficyt witaminy B może m.in. osłabiać funkcje poznawcze, powodować wahania nastroju i zaburzenia wchłaniania.

Ile?

Minimum 200 mikrogramów dziennie złożonego kompleksu witamin tej grupy. Szczególnie jeśli jesteś weganką w ciąży lub karmiącą. Nie stwierdzono działań ubocznych nadmiernego spożycia tej witaminy.

Zobacz też: Czy warto suplementować kolagen?

Komentarze

 (3)
ZOBACZ KOMENTARZE
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij