[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.7

Sofrologia - nowy sposób na walkę ze stresem

Sofrologia uwalnia od napięć, przywraca chęć do życia, harmonizuje ciało i umysł, a nawet pozytywnie wpływa na Twoje związki ze światem. Zobacz, na czym polega i dlaczego jest skuteczna.

kobieta praktykująca sofrologię Sofrologia jest uważana za jedną z najskuteczniejszych metod walki ze stresem.

Kasia zaczyna dzień o 6:00. O 8:00 już w pełnej gotowości siada za biurkiem w swoim nowoczesnym biurze w jednym z większych banków w kraju. Mimo relatywnie młodego wieku, Kasia pełni kierowniczą i bardzo odpowiedzialną funkcję. Ubrana w jeden ze swoich służbowych uniformów, czyli świetnie skrojony granatowy kostium, spędza pierwszą godzinę pracy na przejrzeniu dziesiątek otrzymanych wiadomości i zaktualizowaniu planu dnia. Jak zwykle ma napięty grafik – seria ważnych spotkań nie pozwoli jej na spokojne zjedzenie lunchu. Kasia kończy pracę zwykle około 20:00, ale jedno wydarzenie w ciągu dnia należy tylko do niej i jest nienegocjowalne.

Kasia codziennie, co by się nie działo, praktykuje sofrologię. Słyszałyście o czymś takim? Otóż sofrologia to dynamiczna technika medytacji, która działa przez połączenie oddychania, specjalnych ruchów i koncentracji, dzięki czemu możemy uzyskać harmonię ciała i umysłu. Wiem, wiem – takie metody, które obiecują uwolnienie od stresu przez pracę nad harmonią ciała i umysłu, to nic nowego, słyszałaś o tym setki razy, nawet pewnie masz taką aplikację w telefonie (samo ściągnięcie nic nie zmieni, trzeba używać). Ale sofrologia jest trochę inna. Nacisk nie jest tu położony na „oczyszczenie” umysłu albo trwanie w błogim transie. W sofrologii używasz drobnych fizycznych ruchów czy doznań jako sposobu na trenowanie mózgu. Mówimy tu o czymś namacalnym, na przykład o dotknięciu czoła palcem albo odczuciu chłodu wentylatora na nodze.
Podobnie jak w przypadku innych form relaksacji za pomocą oddechu, sprowadza się to do „przełączenia” trybu działania przywspółczulnego układu nerwowego. Kiedy zwiększasz dopływ tlenu do mózgu przez głęboki oddech, spowalniasz tętno. Teoria mówi, że wynikające z tego odczucie spokoju pozwala umysłowi na oderwanie się od denerwujących drobiazgów, takich jak zbliżający się deadline, czy, rosnąca jak kula śnieżna, lista rzeczy do zrobienia. Zamiast tego zyskujesz dystans, perspektywę, a to pomaga odzyskać kontrolę oraz jasność spojrzenia.

ZOBACZ TEŻ: Czy stres jest zaraźliwy?

Inni już to przerabiali

Myślisz sobie pewnie, że mądrale od coachingu i rozwoju osobistego właśnie wymyślili nową „ologię”? Wcale nie. Sofrologia została stworzona w Hiszpanii w 1960 roku przez neurologa i psychiatrę, profesora Alfonso Caycedo. To połączenie wschodniej filozofii i zachodniej nauki zawiera 12 poziomów lub stopni, przez które pacjenci muszą przejść, aby radzić sobie z takimi problemami psychicznymi, jak lęki, niepokoje czy stany depresyjne. Profesor Caycedo opracował tę technikę w nadziei, że pacjenci będą w stanie radzić sobie z trudnymi objawami bez medykamentów lub leczenia elektrowstrząsami (szeroko stosowanymi w tym czasie), co – jak sądził – tylko utrudnia powrót do zdrowia. Najwyraźniej trafi ł w swój czas, gdyż od tamtej pory sofrologia zdobyła wielką popularność, szczególnie we Francji i Szwajcarii, gdzie jest wykładana na uniwersytetach jako sposób radzenia sobie ze stresem. Na tyle zakorzeniła się w kulturze tych krajów, że francuska drużyna rugby włączyła ją do treningu przygotowawczego przed ważnymi zawodami. Stanowi również element szkolenia policji w Genewie. Ale profity nie ograniczają się tylko do osiągnięcia większego spokoju i jasności umysłu.

Zwolennicy sofrologii twierdzą, że poprawia również koncentrację i produktywność. Najprawdopodobniej właśnie dlatego ludzie wykonujący bardzo odpowiedzialne zawody bardziej ją cenią niż inne formy medytacji czy relaksacji. „Ludzie sukcesu, którzy często wykazują cechy osobowości alfa, mają problem z technikami wyciszającymi umysł, bo całe ich życiowe doświadczenie mówi im, że taki stan jest nieproduktywny – mówi psycholog dr Becky Spelman. – Próbując takich technik, czują się zazwyczaj sfrustrowani tym, że ich umysł za nic nie chce się skoncentrować na »tu i teraz«, a w dodatku nie widzą natychmiastowych rezultatów”. Sofrologia na tym tle zyskuje nie tylko dlatego, że jest bardziej konkretna, ale przynosi relatywnie szybkie rezultaty. Co więcej, rezultaty te mogą całkiem realnie zmienić życie. Tak twierdzi Dominique Antiglio, szwajcarska założycielka kliniki BeSophro (be-sophro. co.uk) w Londynie, gdzie wielu ludzi sukcesu każdego dnia korzysta z zajęć – zazwyczaj wtedy, kiedy większość z nas jest jeszcze głęboko w fazie snu REM. „Poznając podstawy sofrologii, zwiększysz świadomość swojego ciała, uwolnisz głębokie napięcia i nauczysz się koncentrować na chwili obecnej. Ale dzięki zaawansowanej praktyce w zasadzie stajesz się swoim własnym alchemikiem: zaczynasz używać tych umiejętności w swoim życiu i w swoich relacjach w sposób, który może je zasadniczo zmienić na lepsze” – wyjaśnia Antiglio.

Pogromca stresu

Podstawą sofrologii jest uwolnienie od stresu. „Ale kiedy pracujesz na wysokim stanowisku, można zakładać, że twoja funkcja jest bardzo odpowiedzialna i stresująca. Z pewnością ciężko pracowałaś przez wiele lat, aby dojść do obecnego poziomu. Stres i lęk mogą gromadzić się w ciele i umyśle przez miesiące i lata, co grozi wypaleniem” – przestrzega Dominique Antiglio. Podczas gdy każdy samodzielnie może znaleźć sobie w sieci kurs sofrologii i przejść przez niego online, Antiglio przeszkoliła się u samego źródła, czyli profesora Caycedo, aby dokładnie poznać jego metodę. Następnie dostosowała ją do pracy z własnymi klientami. Program ma na celu nauczenie się zestawu psychologicznych „narzędzi”, których można później używać w dowolnych sytuacjach. Dla części jej klientów sofrologia to po prostu skuteczny sposób na codzienny stres. Inni używają tej metody, aby przygotować się do określonego wydarzenia, na przykład przemawiania na konferencji lub podjęcia trudnej decyzji biznesowej. Osobiste kontakty z klientami przekonały Antiglio, że dr Spelman miała rację.

ZOBACZ TEŻ: Czy masz za dużo stresu? Zrób test!

To właśnie „namacalność” sofrologii jest kluczem do sukcesu. „Jeśli praca sprawia, że twój mózg jest nieustannie nadaktywny, to nie możesz po prostu na pstryk wyłączyć myśli i trwać w nieruchomej bezmyślności. Najlepszą strategią na odstresowanie jest myślenie o czymś zupełnie innym” – tłumaczy. Wykonywanie fizycznego ruchu, a następnie obserwowanie go staje się łatwiejsze niż standardowa medytacja. Tak było w przypadku pani dyrektor X. „W marcu tego roku musiałam podejmować trudne kadrowe decyzje, a w tym czasie przeżywałam osobistą żałobę. Wszystko naraz na mnie spadło. Nie chciałam współczucia i nie chciałam też tracić czasu na coś, co nie działa. Na przykład na terapię, podczas której miałabym siedzieć i opowiadać o tym, jaka jestem biedna. I tak przez rok. Musiałam znaleźć praktyczny sposób na poradzenie sobie z problemami”. Rekomendacja znajomej skłoniła ją do wypróbowania w internecie ćwiczenia zaczerpniętego z sofrologii. Sprawdziło się to tak dobrze, że następnego dnia ustawiła sobie w telefonicznym notatniku przypominajkę o ćwiczeniu. „Przez większość dnia czuję, że mój umysł pracuje z prędkością 100 kilometrów na godzinę, ale kiedy ćwiczę, czuję, że ogarnia mnie spokój. Kiedy minie 10 minut, jestem mniej zestresowana i mam więcej energii. Korzystam z tego »dopalacza« przez resztę dnia. Nowa umiejętność była prawdziwą rewolucją w moim życiu zawodowym”.

Gotowa na zmianę

Niedawne badania przeprowadzone przez Kent Business School sugerują, że sofrologia może uzbroić Cię w narzędzia potrzebne do zmierzenia się z poważnymi zmianami. Naukowcy przeprowadzili tygodniowe szkolenia z sofrologii dla sześciu członków personelu, którzy stracili pracę w centrali międzynarodowej grupy usług finansowych FTSE 100. W wywiadach, które przeprowadzono po treningu, wszyscy pozytywnie wypowiadali się na temat sofrologii jako o sposobie radzenia sobie w trudnych momentach i kontynuowali ćwiczenia po zakończeniu badania. „Odkryliśmy, że pomogło to w budowaniu odporności psychicznej, ponieważ dało im przestrzeń do przemyśleń i zaakceptowania trudnych emocji” – wyjaśnia dr Samantha Evans, szefowa działu HR, która kierowała badaniem. Była tak zainspirowana wynikami, że obecnie sama codziennie ćwiczy sofrologię. „Ten czas poświęcony na kontakt ze swoimi uczuciami pomaga spojrzeć na swoje problemy z szerszej perspektywy” – zapewnia.

ZOBACZ TEŻ: Jak przestać zajadać stres?

Nadmiar wymagań to coś, co skłoniło Maję, 41-latkę, która codziennie zmaga się z trudnymi wyzwaniami jako wiceprezes globalnej firmy, a jednocześnie zajmuje się dziećmi i starzejącymi się rodzicami, do szukania pomocy. Zaczęła ćwiczyć sofrologię po awansie w nowej firmie. „Nie wierzyłam w siebie i swoje umiejętności, a chciałam budować pozycję liderki. Myśli kotłowały się w mojej głowie, zżerał mnie stres, a musiałam udawać chłodną profesjonalistkę. To było wyczerpujące i przyniosło efekt przeciwny od zamierzonego”. Maja uważa, że codzienny rytuał ćwiczeń pomógł jej pokonać typowo kobiecy syndrom oszustki (takie osoby nie wierzą, że sukcesy zawdzięczają swoim zdolnościom; ciągle boją się, że ich „oszustwo” wyjdzie na jaw). Rozpoznanie własnych uczuć pomogło jej uporać się z nimi. Sofrologia to sposób na relaks, ale też na podniesienie poziomu energii i optymizmu. W efekcie potrafi my spojrzeć na siebie z boku i zobaczyć swoje mocne strony, a także zaakceptować te słabsze. Ćwiczący sofrologię mówią o podniesieniu poczucia własnej wartości, a to daje siłę do mierzenia się z trudnymi wyzwaniami. Marzy nam się, aby i do Polski dotarła moda na sofrologię i pojawiło się więcej certyfikowanych specjalistów tej metody

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij