[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

Sen - lek na Alzheimera?

Do tej pory sądzono, że główną rolą snu jest oszczędność zasobów energetycznych organizmu. Teraz odkryto, że w trakcie snu mózg się oczyszcza, co ma decydujący wpływ na rozwój m.in. choroby Alzheimera.

fot. shutterstock

Niedawno naukowcy odkryli, że system limfatyczny mózgu jest 10 razy bardziej aktywny w trakcie snu, niż na jawie. To nasunęło naukowcom przypuszczenia, że jedną z funkcji snu jest pozbywanie się produktów przemiany materii, jakie się gromadzą w mózgu w ciągu dnia.

Jedną z toksyn produkowanych przez mózg jest białko nazywane beta-amyloidem, które – jeśli się go nie usuwa – gromadzi się w postaci blaszek wokół komórek nerwowych. Właśnie te blaszki są podejrzewane o powodowanie rozwoju choroby Alzheimera. Nie wiadomo jeszcze, czy gromadzenie się amyloidu w mózgu jest powodowane jego nadprodukcją, czy właśnie niewydolnością w samooczyszczanie się mózgu. Badania opublikowane w magazynie „Brain” na początku tego roku, pokazują, że stężenie beta-amyloidu w mózgu maleje podczas snu, a jest najwyższe w ciągu dnia.

Dobrze wiadomo, że cierpiący na Alzheimera mają sen przerywany dużo częściej niż zdrowi. Skoro już wiemy, że mózg się oczyszcza w trakcie snu, czy teza, że brak snu może prowadzić do choroby Alzheimera jest uprawniona? Do odpowiedzi na to pytanie potrzebujemy więcej wyników badań. Gdyby te potwierdziły tę hipotezę, to stąd już krótka droga do nowej metody leczenia. Czy zatem szybka interwencja w leczeniu niedoboru snu może zapobiec rozwojowi choroby lub przynajmniej go spowolnić? Odpowiedź mamy poznać już niebawem.

Czytaj również: Dlaczego Einstein spał 11 godzin, a Tesla 3?

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij