[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
4.3

Sauna infrared: czy warto?

Czy wizyta w nowoczesnej saunie bez buchającej pary pomoże Ci zrzucić kilogramy, oczyścić organizm i pozbyć się bólu? Sprawdźmy.

fot. shutterstock

Nic nie widać przez parę, oddycha się ciężko, ciało jest mokre i przykleja się do drewnianych ławek... Jeśli takie są Twoje wspomnienia z sauny, warto wypróbować ten nowy rodzaj – saunę infrared, czyli taką, w której Twoje ciało ogrzewa nie gorąca para czy podgrzane powietrze, a promieniowanie podczerwone.

ZOBACZ TEŻ: Fitoreksja: czy bycie „fit” może być niebezpieczne?

Taka sauna jest o wiele przyjemniejsza, bo dzięki penetrującemu charakterowi podczerwieni wystarczą znacznie niższe temperatury powietrza, żeby rozgrzać Twoje ukryte pod skórą mięśnie. W saunach infrared można się ograniczyć do 25-50 st. C, żeby odczuć korzystne efekty takiej kąpieli w niewidzialnym gołym okiem promieniowaniu.

Sauna infrared: jakie korzyści?

Reklamy kabin infrared obiecują wiele: że schudniesz, że spalisz tłuszcz, że oczyścisz organizm z toksyn, że zwiększysz odporność i pozbędziesz się bólu. Nie wszystko to prawda, ale też nie wszystko to ściema. „Nie znam żadnego wiarygodnego badania, które potwierdzałoby skuteczność sesji w saunach infrared jako metody na odchudzanie czy przyspieszone spalanie tłuszczu – mówi doświadczony fizjoterapeuta Andrzej Kostkiewicz. – Czytałem natomiast wyniki badań lekarzy z Binghamton University, w których uczestnicy po ośmiu tygodniach regularnego odwiedzania sauny stracili po 4% tkanki tłuszczowej, ale ich autorzy nie monitorowali aktywności fizycznej uczestników i grupy kontrolnej, więc trudno powiedzieć, czy to zasługa sauny”.

Oczywiście, w saunie tracisz sporo wody, więc wychodzisz z niej lżejsza i szczuplejsza, ale to tylko krótkoterminowy efekt. Sauna infrared jest natomiast dobrym sposobem na odnowę po wysiłku. Fińscy uczeni porównali czas regeneracji po treningu i okazało się, że wizyta w saunie go zauważalnie skraca, bardziej niż zwykła sauna.

„Sauna infrared poprawia ukrwienie mięśni, więzadeł i ścięgien, dzięki czemu tkanki szybciej pozbywają się metabolitów po wysiłku, zwiększa się ich elastyczność i szybciej się odbudowują” – wyjaśnia Andrzej Kostkiewicz.

Z kolei Japońscy uczeni odkryli, że regularne odwiedzanie sauny z podczerwienią obniża ciśnienie krwi. Jeśli masz nadciśnienie, może to być coś dla Ciebie, tylko koniecznie wcześniej skonsultuj się z lekarzem. Wiele badań potwierdziło także (bo to akurat łatwo zbadać), że wizyta w saunie infrared (podobnie jak w tradycyjnej saunie fińskiej) obniża poziom kortyzolu – hormonu odpowiedzialnego za stres. Udowodniony jest też korzystny wpływ tej nowoczesnej sauny na dolegliwości bólowe – wszelkiego rodzaju stłuczenia, naciągnięcia i bóle stawów. Dlatego jeśli tylko masz ochotę, śmiało sprawdź na własnej skórze, jak na Ciebie działa kąpiel w niewidzialnym promieniowaniu. Wprawdzie nie masz co liczyć na cud, ale krzywda Ci się nie stanie, a na pewno wyjdziesz stamtąd zrelaksowana i lżejsza.

Tym bardziej warto, że nie jest to droga zabawa: koszt wizyty to 15-35 zł.

Uwaga! Sauna jest niewskazana w czasie miesiączki.

Zobacz też, jak bardzo solarium szkodzi Twojej skórze

Komentarze

 (2)
ZOBACZ KOMENTARZE

REKLAMA

REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij