Czy psychoterapia jest dla każdego? Kiedy zdecydować się na terapię?

Z wielu krajów dochodzą informacje o fatalnym wpływie lockdownu na naszą psychikę. Czy to jest właśnie czas, aby zastanowić się nad wizytą u terapeuty?

Psychoterapia online fot. shutterstock.com

Psychoterapia, kojarzona niegdyś z czymś elitarnym i tajemniczym, przeszła w ostatnich dekadach niesamowitą przemianę. Coraz więcej się mówi na temat zdrowia psychicznego, i to do tego stopnia, że w wielu kręgach „bycie w terapii” stało się czymś, czym warto się pochwalić, zamiast wstydliwie ukrywać. Badania potwierdzają, że terapia nie jest fanaberią, tylko skuteczną metodą wspierania leczenia takich problemów, jak zaburzenia lękowe czy depresja. Pandemia jest szczególnym momentem, aby o tym porozmawiać.

REKLAMA

Czy to jest dla mnie?

Nie musisz mieć diagnozy psychiatrycznej ani problemów uniemożliwiających normalne funkcjonowanie, aby czerpać korzyści z psychologicznego wsparcia. Opowiedzenie komuś o swoich emocjach może zapobiec narastaniu problemów w przyszłości, a nawet być sposobem na zwiększenie satysfakcji z życia. Ale czy prawdą jest to, co mówią niektórzy, że każdemu przyda się trochę terapii?

„Terapia przyda się każdemu, kto chce poradzić sobie z cierpieniem, którego doświadcza” – mówi Michał Grasza, psychoterapeuta poznawczo-behawioralny. Gdy coś niepokojącego zaczyna dziać się z naszym organizmem, idziemy do lekarza, a gdy coś niepokojącego dzieje się z naszym psychologicznym funkcjonowaniem, warto szukać pomocy u terapeuty.

Sygnały? „Jeśli z powodu stresu zaczynamy unikać codziennych zajęć, nasze związki z ludźmi się psują, mamy trudności z nawiązywaniem relacji, nastrój się obniża, coraz mniej nas cieszy, mamy mniej energii, słowem, jeśli zauważymy, że od pewnego czasu jest gorzej niż było, i ten stan utrzymuje się lub pogarsza – mówi Michał Grasza. – Psychoterapia, oprócz podstawowego celu, jakim jest zdrowie psychiczne, daje również możliwość zrozumienia, dlaczego w pewien charakterystyczny dla nas sposób zachowujemy się, myślimy i odczuwamy. Jak te elementy wpływają na budowanie przez nas satysfakcjonującego życia, czy nasz sposób funkcjonowania przypadkiem nie oddala nas od tego, czego pragniemy”.

Dzięki głębszemu zrozumieniu siebie mamy szanse nauczyć się dużo bardziej świadomie sterować własnym życiem. Kiedy rozumiemy własne potrzeby, cele, pragnienia, wtedy możemy podejmować działania, które pomogą nam je realizować. Psychoterapia przyda się każdemu, kto chce zwiększyć świadomość samego siebie.

ZOBACZ TEŻ: Narkotyki przyszłością psychiatrii?

Co wybrać?

Tylu mamy teraz specjalistów od duszy: terapeutów, psychoterapeutów, coachów. Jaka jest między nimi różnica, kogo wybrać, jak się w tym rozeznać?

„Różnica między coachingiema psychoterapią jest związana z celem, który nam przyświeca” – mówi Michał Grasza. Do coacha, a więc trenera, powinniśmy się zgłosić, gdy potrzebujemy zdobyć lub udoskonalić jakąś psychologiczną lub biznesową kompetencję albo rozwinąć się w jakimś obszarze życia (np. zwiększyć efektywność w realizacji swoim życiowych celów). Psychoterapia natomiast zajmuje się zdrowiem psychicznym.

„Moim zdaniem praca z coachem może być przydatna, kiedy człowiek czuje się dobrze sam ze sobą i akceptuje siebie takiego, jakim jest. Problem pojawia się wtedy, gdy do coacha zgłasza się osoba, która pragnie osiągnąć sukces, chce stać się »kimś« i zrobić karierę, ale jej motywacja wynika z tego, że teraz czuje się gorsza, słabsza i bezradna” – tłumaczy Grasza.

Wtedy praca z coachem będzie tylko pudrowaniem rzeczywistości. Dla takiej osoby nie będzie istotny samorozwój ani poszerzenie samoświadomości, tylko udowodnienie sobie i innym, że jest wartościową osobą. „Moi pacjenci to często osoby, które nałożyły na siebie ogromne wymagania, dyscyplinę i wysokie cele, aby móc poczuć się dobrze, jednak często nie są w stanie temu sprostać i ich samopoczucie oraz samoocena jeszcze bardziej się obniżają. Terapeuta pracujący w moim nurcie (poznawczo-behawioralnym), raczej pokieruje pacjenta drogą zmierzającą do tego, aby czuł się dobrze bez konieczności bycia kimś ważnym, idealnym lub znanym. Mówiąc obrazowo: w terapii bardziej zrzucamy ciężary, niż je dokładamy. Jeśli pacjent czuje, że bez osiągnięcia tzw. sukcesu nie może być szczęśliwy, to jest to obszar, któremu warto się przyjrzeć” – wyjaśnia Grasza.

Czy każdy psychoterapeuta działa tak samo?

Jest wiele rodzajów psychoterapii – w zależności od tego, na jakiej teorii osobowości opiera się terapeuta. Do tych podstawowych nurtów zaliczamy m.in: psychoterapię psychodynamiczną, psychoterapię poznawczo-behawioralną, psychoterapię Gestalt i psychoterapię psychoanalityczną.

Terapia poznawczo-behawioralna, można powiedzieć, jest ulubionym dzieckiem w rodzinie terapii, ponieważ jej skuteczność jest najlepiej udokumentowana naukowo. W bardzo ogólnym zarysie można przedstawić jej założenia następująco: Twoje uczucia oraz zachowania zależą głównie od tego, jak postrzegasz i interpretujesz to, co się wokół Ciebie dzieje. Sposób, w jaki myślisz o rzeczywistości, wpływa na Twoje reakcje na wydarzenia i ludzi, więc kiedy nauczysz się rozumieć swoje myśli, możesz nauczyć się reagować w inny sposób. Możesz po prostu nauczyć się zachowań, które będą bardziej adekwatne i pomogą Ci realizować Twoje prawdziwe potrzeby.

Terapia poznawczo-behawioralna bywa stosowana w leczeniu zaburzeń afektywnych dwubiegunowych, PTSD, schizofrenii, zaburzeń odżywiania i fobii, ale jest szczególnie skuteczna w przypadku depresji i lęku. Badania wskazują, że 60% ludzi cierpiących na zaburzenia lękowe zauważa znaczącą poprawę po 12-20 sesjach. Oczywiście trzeba mieć świadomość, że terapia poznawczo-behawioralna nie jest cudownym lekarstwem na wszystkie problemy. W dużym stopniu zależy od postawy i aktywności klienta (pacjenta). Bardzo duże oczekiwania bez aktywnego podejścia do zadań proponowanych przez terapeutę to gotowy przepis na rozczarowanie.

Czy terapia online też jest skuteczna?

Kontakt z terapeutą przez łącze internetowe staje się coraz bardziej popularny w ostatnich kilku latach, a już szczególnie to zjawisko przyspieszyło w czasie pandemii. Mimo oczywistych wad – na przykład takie sygnały niewerbalne, jak mimika, sposób siedzenia, gestykulacja, mimowolne ruchy – badania sugerują, że ta forma terapii może działać równie skutecznie, jak terapia twarzą w twarz w przypadku depresji i zaburzeń lękowych. Bez kosztów wynajmu powierzchni czy dojazdów takie konsultacje mogą być nawet korzystniejsze cenowo. Wielu terapeutów uważa również, że może to być furtka dla tych, których onieśmiela konfrontacja twarzą w twarz i trudno im przekroczyć tę barierę, polegającą na zapisaniu się na wizytę i osobistym pojawieniu się na sesji.

Jak mówi psychoterapeuta Michał Grasza: „Terapia online działa, a na początku pandemii w Polsce Towarzystwo Psychoterapii Poznawczo-Behawioralnej, do którego należę, zachęcało terapeutów do kontynuowania terapii w formie online. Również moje doświadczenie jako terapeuty pokazuje, że terapia online jest tak samo skuteczna, jak ta prowadzona stacjonarnie w gabinecie. Terapia przez internet jest jednak częściej kłopotliwa dla samych pacjentów ze względu na to, że często mają problem ze znalezieniem odpowiednich warunków, aby bez skrępowania móc pracować nad swoimi problemami. Kiedy pacjent nie mieszka sam, to chcąc nie chcąc obawia się, że ktoś usłyszy to, o czym rozmawia z terapeutą, że ktoś niespodziewanie wejdzie do pokoju itp. To nie pozwala na pełen komfort i rodzi stres”.

Nawet jeśli z jakichś powodów uważasz bezpośredni kontakt z terapeutą za istotny, to nie warto przerywać terapii tylko dlatego, że akurat np. jesteś na kwarantannie. Większość terapeutów oferuje obecnie kontakt online.

REKLAMA

REKLAMA

Jak poznać, czy terapia skutkuje?

Czy na terapię można chodzić w nieskończoność, bo przecież zawsze znajdzie się coś do przerobienia? Jak się zorientuję, że to koniec? Michał Grasza mówi, że są wyraźne reguły. „Terapia działa, jeśli pacjent w jej toku realizuje cele terapeutyczne, które wyznaczył razem z terapeutą na początkowym etapie pracy. Wyznaczenie celu i odpowiedź na pytanie: »Jak poznam, że cel został osiągnięty?«, pozwala pacjentowi i terapeucie trzymać się określonego kierunku i nie dryfować po różnych tematach. Jeśli np. celem jest zmniejszenie wybuchów złości w relacji z partnerem, to terapeuta poprosi pacjenta o monitorowanie częstotliwości występowania takich zdarzeń w ciągu kolejnych tygodni i dzięki temu można będzie sprawdzić, czy praca wykonywana podczas terapii przynosi oczekiwany skutek”.

Jak długo powinna trwać terapia?

Na filmach słyszymy często, że bohater chodzi na terapię 20 lat. To chyba przesada? „Terapia powinna trwać, dopóki w jej ramach realizowane są poszczególne cele terapeutyczne pacjenta, a terapeuta ma poczucie, że terapia nie szkodzi pacjentowi. Terapia może szkodzić, jeśli np. staje się dla pacjenta jedynym źródłem relacji społecznych i nie podejmuje on działań, aby budować świat relacji poza gabinetem. Taki układ może spowodować, że pacjent stanie się zależny od terapeuty, a to nie będzie służyć jego zdrowieniu. Jeśli chodzi o czas trwania terapii, to w zależności od złożoności problemu może ona trwać od kilku miesięcy do nawet 2-3 lat. Posługując się metaforą remontu, wszystko zależy, czy pacjent chce odświeżyć pokój czy zburzyć i zbudować dom od nowa” – mówi Michał Grasza.

ZOBACZ TEŻ: Techniki relaksacyjne, które możesz wykonywać sama

Zobacz również:
Zamiast wstawać lewą nogą, zacznij dzień na czworakach. Zejdź od razu do parteru i obudź się, budząc w sobie naturalne instynkty. Z tą sesją animal flow zyskasz zwierzęcą sprawność i rozpoczniesz dzień z dziką przyjemnością.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA