Probiotyki - co mogą wyleczyć?

Od PMS-u do zespołu policystycznych jajników – nowe badania sugerują, że klucz do zrozumienia hormonalnych zaburzeń i schorzeń znajduje się w jelitach. Wygląda na to, że nasze zdrowie zależy w dużym stopniu od tego, czym karmimy mikrobiom.

probioytyki, bakterie jelitowe Shutterstock.com

Odkąd brytyjscy badacze wykazali związek między zdrową florą bakteryjną w jelitach a mniejszą zachorowalnością na covid, sprzedaż suplementów zawierających probiotyki wystrzeliła w górę. Dzisiaj szacuje się, że do roku 2028 globalny rynek probiotyków będzie wart 104 miliardy dolarów.

Po ostatnich doniesieniach naukowców, jak mikrobiom w jelitach wpływa na gospodarkę hormonalną i jak kluczową rolę odgrywa w zdrowiu i samopoczuciu kobiet, badania nad probiotykami i ich wpływem na regulację flory bakteryjnej osiągnęły status HEAD. Przy pomocy probiotyków można by leczyć PMS, endometriozę, zespół policystycznych jajników, a może nawet i niepłodność. Prawdopodobnie zdrowy mikrobiom odgrywa też kluczową rolę w łagodnym przebiegu menopauzy. Jak blisko jesteśmy umiejętności wykorzystania potencjału probiotyków w leczeniu dolegliwości i schorzeń hormonalnych?

ZOBACZ TEŻ: Jak odbudować florę bakteryjną jelit?

Bakterie w jelitach

Przewód pokarmowy jest zamieszkany przez biliony bakterii. Mikrobiom, zwany też mikrobiotą czy florą bakteryjną, czasami uważany wręcz za oddzielny i suwerenny organ, ma kluczowy wpływ na fizjologię. „Bakterie jelitowe mają wpływ na wszystko: od nastroju po odporność, od jakości snu po szybkość starzenia się, od alergii po raka” – przekonuje dr Ghazala Aziz-Scott z The Marion Gluck Clinic, specjalizująca się w chorobach kobiecych. Lista chorób, o których wiemy, że mają związek z kondycją flory bakteryjnej, stale się wydłuża. Tym samym potencjał dbania o dobrostan mikrobioty jest coraz większy.

Prof. Tim Spector, światowej sławy ekspert od mikrobioty jelitowej i współtwórca aplikacji monitorującej przebieg pandemii koronawirusa pod nazwą Zoe, idzie jesze dalej. „Możliwość manipulacji florą bakteryjną jelit w celach terapeutycznych jest ogromna. To zadanie powinno być w centrum zainteresowania medycyny przez najbliższą dekadę” – nawołuje. Pytanie, jak wydobyć zdrowotny potencjał z mikrobów zamieszkujących nasze jelita. Eksperci są zgodni, że dieta oparta głównie na produktach roślinnych i regularne spożywanie fermentowanego jedzenia i napojów jest kluczowe w budowaniu zróżnicowanej, bogatej kultury bakterii, z odpowiednią proporcją mikrobów dobrych i tych złych. Niestety, wskazanie konkretnych produktów żywnościowych, które dobrze wpływają na poszczególne typy bakterii, jest trudne.

„Pierwszym zadaniem dla mikrobiologii jest ustalenie składu mikrobioty – wyjaśnia profesor Spector. – Drugie to przypisanie poszczególnym szczepom funkcji, jakie pełnią, zbadanie, czym się odżywiają i jakie substancje chemiczne produkują. I w końcu trzeba prześledzić, czy takie same bakterie występują u ludzi cierpiących na podobne dolegliwości, jak i u tych, którzy tych dolegliwości nie mają”. Niestety, jeżeli chodzi o dolegliwości kobiece, sprawa komplikuje się jeszcze bardziej.

SPRAWDŹ TEŻ: Dieta dobra dla jelit

Kobieta pod wpływem bakterii

Czytelniczki WH dobrze wiedzą, czym jest oś brzuch-mózg i jak te dwa centra dowodzenia wzajemnie na siebie wpływają. „Neurotransmitery, takie jak serotonina czy dopamina, które mają wpływ na nasz nastrój, są produkowane przez bakterie jelitowe” – przypomina Ina Schuppe Koistinen, dyrektor Departamentu Mikrobiologii, Nowotworów i Biologii Komórkowej Instytutu Karolinska w Szwecji. To właśnie komitet tego instytutu przyznaje Nagrodę Nobla w dziedzinie fizjologii i medycyny.

Ostatnie badania wykazały również istnienie swego rodzaju „konwersacji” między jelitami a układami hormonalnym i rozrodczym. Dr Koistinen mówi, że odkryto współzależność między florą bakteryjną a estrogenem, androgenami, insuliną i innymi hormonami i mikrobiota powinna być traktowana jako pełnoprawny gruczoł dokrewny. Żeby lepiej zrozumieć, jak ta interakcja wygląda, poprosiliśmy o wyjaśnienie Megan Rossi, światowej sławy popularyzatorkę wiedzy na temat znaczenia flory bakteryjnej jelit (theguthealthdoctor.com).

„Twój mikrobiom jest w stanie wpływać na poziom estrogenów, bo produkuje enzym zwany beta-glukuronidazą – wyjaśnia. – Ten enzym jakby recyklinguje nieaktywną już formę estrogenu, zamieniając ją w aktywną, i przywraca go z powrotem do obiegu. W rezultacie zaburzenia równowagi flory bakteryjnej jelit przekładają się na jej funkcjonowanie i mogą negatywnie wpływać na poziom estrogenów w organizmie kobiety. A to z kolei odgrywa rolę w wielu schorzeniach: od zespołu policystycznych jajników, przez endometriozę, po niepłodność”.

ZOBACZ TEŻ: Co to jest przeszczep flory bakteryjnej jelit i dlaczego to mniej obrzydliwe niż się wydaje.

Bakterie a hormony

Im głębiej zaczynamy drążyć problem, tym robi się ciekawiej. Przyjrzyjmy się PCOS, czyli zespołowi policystycznych jajników. Badania wykazały, że kobiety z tą dolegliwością, która ma podłoże hormonalne, mają w jelitach znacznie więcej bakterii Gram-ujemnych Bacteroides vulgatus. Kiedy myszom podano wlewkę dojelitową z próbką kału kobiety cierpiącej na PCOS, wkrótce zaczęły wykazywać objawy tego schorzenia. Z drugiej strony, kobiety z PCOS miały we krwi wyższy poziom serotoniny oraz greliny i PYY – hormonu i peptydu regulujących apetyt, co sugerowało, że w to schorzenie jest zaangażowana oś brzuch-mózg.

„Kobiety z PCOS mają genetyczną tendencję do tzw. dominacji estrogenowej (zaburzona równowaga między estrogenem a progesteronem), do insulinooporności i wysokiego poziomu męskich hormonów – wyjaśnia dr Aziz-Scott. – Badania wykazały również, że te kobiety mają uboższy mikrobiom pod względem ilości szczepów bakterii, a insulinooporność może powodować stany zapalne w jelitach. To oznacza, że przywrócenie równowagi we florze bakteryjnej jelit może prowadzić do wyregulowania poziomu estrogenu i wyciszenia stanów zapalnych w brzuchu”.
Podobnie jak zespół policystycznych jajników, również endometrioza (choroba polegająca na przeroście błony śluzowej macicy, co jest częstą przyczyną zablokowania jajowodów), też jest połączona z kondycją jelit.

Dzisiaj już wiadomo, że endometrioza jest kompleksem procesów, na który składają się dominacja estrogenowa, autoimmunizacja i stany zapalne. Wszystkie są w jakiś sposób uzależnione od stanu mikrobiomu – wyjaśnia dr Aziz-Scott. To oznacza, że wiele schorzeń można wyleczyć albo przynajmniej złagodzić, wzmacniając florę bakteryjną jelit. Niektóre badania wykazały u kobiet cierpiących na endometriozę zawyżoną proporcję bakterii z grupy Firmicutes w stosunku do Bacteroidetes, jak również do bifidobakterii. „To wskazuje na bezpośredni związek między zmianami w mikrobiocie a możliwym progresem w leczeniu endometriozy” – dodaje dr Aziz-Scott.

Wpływ mikrobiomu na poziom estrogenów może okazać się również istotnym czynnikiem w walce z objawami menopauzy. Ostatnie badania wykazały, że suplementacja izoflawonów pochodzących z soi wzmacnia populację bifidobakterii, które mają korzystny wpływ na odporność, a osłabia bakterie Clostridiaceae, które przyczyniają się do powstawania stanów zapalnych. „U kobiet, które przeszły menopauzę, niedostatek estrogenu zmniejsza liczebność niektórych gatunków bakterii, które wływają na limfocyty T, odgrywające istotną rolę w zwalczaniu chorób, w tym nowotworów – wyjaśnia dr Aziz-Scott. – Wiemy również, że kondycja flory bakteryjnej jelit ma wpływ na ryzyko osteoporozy. U kobiet, które stosują HTZ (hormonalną terapię zastępczą), skład mikrobiomu jest kluczowy w oczyszczaniu ciała z estrogenów”.

Personalizacja leczenia

To wszystko brzmi bardzo obiecująco, ale zanim zaczniemy leczyć dolegliwości kobiece przez regulację mikrobiomu, upłynie jeszcze trochę czasu. Dr Rossi podkreśla, że większość dotychczasowych badań została przeprowadzona na zwierzętach, a to nie wystarczy, by wskazać szczegółowe związki przyczynowo-skutkowe. „Przeprowadzone badania wskazują na związek między mikrobiotą jelitową a rozregulowaniem hormonów – mówi Rossi. – W przyszłości możemy przeprowadzić bardziej precyzyjne badania, skupiając się na konkretnej hormonalnej dysfunkcji. W tym momencie poziom wiedzy jest jeszcze zbyt ogólny, mimo że wiele innych testujących mikrobiom firm twierdzi, że jest inaczej”.

Dobra wiadomość? Wynalezienie spersonalizowanych probiotyków to nieodległa przyszłość, badacze nazywają je trendem „coming soon”. Co mamy robić w tzw. międzyczasie? „Wiemy już, że szczepy Lactobacillus rhamnosus, lactobacillus acidophilus i lactobacillus brevis wzmacniają mikrobiom pochwy i chronią ją przed drożdżakami i stanami zapalnymi” – mówi dr Aziz-Scott, dodając, że są dowody również na to, że szczepy lactobacillus zasiedlające pochwę wzmagają płodność, a lactobacillus casei redukują stany zapalne jelit. Naukowcy wiedzą już, że szczep Bifidobacterium wpływa korzystnie na zmniejszenie stanów zapalnych w jelitach, podczas gdy Sacchar-omyces boulardii to drożdżak, który działa jak probiotyk, wymiatając mniej pożyteczne bakterie i wspierając te korzystne dla naszego zdrowia.

Każdy ekspert, z którym rozmawialiśmy na potrzeby tego artykułu, podkreślał, że zamiast wczytywania się w etykiety suplementów w poszukiwaniu odpowiednich szczepów bakterii powinniśmy większą uwagę przywiązywać do diety. „To ważne, żeby na co dzień stosować dietę przeciwzapalną, z małą ilością cukru i alkoholu, a z dużą ilością różnorodnych warzyw i owoców oraz produktów bogatych w probiotyki” – przekonuje dr Aziz-Scott.

Schuppe Koistinen rekomenduje stosowanie przy problemach kobiecych takiej samej diety, jaka jest zalecana przy zaburzeniach nastroju: to dieta koncentująca się na dobrostanie flory bakteryjnej jelit. „Przy skłonnościach do depresji wytyczne zalecane w Unii Europejskiej mówią o diecie roślinnej bazującej na produktach pełnoziarnistych bogatych w błonnik, na żywności fermentowanej i na rybach” – mówi ekspertka. „Te same składniki pokarmowe są zalecane przy zaburzeniach endokrynologicznych i schorzeniach o podłożu hormonalnym” – dodaje.

Co to konkretnie oznacza? To, że w Twoim zakupowym koszyku jak najczęściej mają lądować produkty zawierające probiotyki, czyli szczepy dobrych bakterii: naturalne jogurty, kefir, kapusta kiszona, kimczi, kombucha, ogórki kiszone i sok spod ogórków (jeśli sama je ukisiłaś lub mają certyfikat eko). Z drugiej strony potrzebujesz prebiotyków, czyli produktów zawierających składniki, którymi odżywiają się bakterie: owoce i warzywa bogate w błonnik oraz cebulę, czosnek, szparagi, karczochy. To z nich bakterie wytwarzają krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe potrzebne do budowy błony komórkowej wyściełającej jelita. Jakie suplementy? Suplementy nie zastąpią dobrej diety, ale pomogą ją zbilansować.

Profesor Spector radzi, żeby kupować probiotyki z żywymi kulturami bakterii, które zawierają ponad 5 miliardów jednostek tworzących kolonie. Dr Aziz-Scott rekomenduje probiotyki z konkretnymi szczepami: Lactobacillus, Bifidobacterium i Saccharomyces boulardii. I dodaje: „Trzeba pamiętać, że łykanie probiotyków z miliardami bakterii nie oznacza, że tyle dotrze do jelita – większość z nich zginie w kwaśnym środowisku żołądka”. Przypomina również, że dobry preparat probiotyczny nie zawiera nabiału i substancji wypełniających. Zawsze trzeba sprawdzić jego datę przydatności do spożycia. „Na początku zażywania suplementu mogą pojawić się wzdęcia i gazy. Większość kobiet zarzuca wówczas jego przyjmowanie, a te sygnały oznaczają, że probiotyk właśnie działa” – dodaje. Profesor Spector zaleca przyjmowanie probiotyku przez 8 tygodni – wtedy różnica w samopoczuciu staje się odczuwalna.

Mikrobiologia rozwija się w szybkim tempie i przyszłość spersonalizowanych probiotyków rysuje się w jasnych barwach. Zanim będziemy mogły kupować probiotyki dostosowane do naszych indywidualnych potrzeb, musimy wrócić do korzeni. Podobnie jak nasze przodkinie jedzmy dużo warzyw i owoców bogatych w błonnik oraz produkty pełnoziarniste i fermentowane. Kiedyś nie było lodówek i ludzie jedli pokarmy lekko nadpsute, czyli sfermentowane. Mocno ogranicz cukier i alkohol. Wspomagaj swój mikrobiom probiotykami, ponieważ wygląda na to, że one są przyszłością medycyny.

Zobacz również:
REKLAMA