[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ



OCEŃ

Probiotyczne suplementy diety - czy działają?

Kiedyś były dobre tłuszcze, teraz niepodzielnie rządzą dobre bakterie. WH sprawdza, czy łykając je niczym witaminy, przypadkiem nie łykamy lipy.

probiotyki Czy warto regularnie przyjmować probiotyki?

Probiotyki zrobiły w ostatnich latach karierę, przy której osiągnięcia sióstr Kardashian wydają się mozolnym wspinaniem po szczeblach drabiny społecznej. I to mimo faktu, że naukowcy na każdym kroku wspominają, że w sumie to oni o tych bakteriach mieszkających w przewodzie pokarmowym jeszcze znacznie więcej nie wiedzą, niż wiedzą. Dodajmy do tego kontrolę NIK, w czasie której przebadano 11 losowo wybranych suplementów probiotycznych, dostępnych na polskim rynku. W 4 próbkach znaleziono niewykazane w składzie szczepy drobnoustrojów, również w 4 stwierdzono niższą, niż deklarowana na opakowaniu, liczbę bakterii, a w jednej wykryto potencjalnie chorobotwórcze bakterie kałowe i zdecydowano o wycofaniu produktu z rynku. Dołóżmy jeszcze wyniki niedawnych izraelskich badań, według których probiotyczne suplementy nie tylko nie pomagają, ale mogą być wręcz szkodliwe, a pojawi się pytanie, czy warto wydawać na nie pieniądze. A skoro pojawia się pytanie, to odpowiadamy.

Sprawdź też co łączy jelita i mózg.

Zacznijmy od wspomnianego badania, którego wynik niedawno obiegł lubiące straszyć ludzi media. Na szczęście my w WH wolimy uspokajać. „Wykonano je na małej grupie, bazowano na suplemencie niskiej jakości, a do tego źle zaprojektowano, więc raczej nie trzeba się nim przejmować” – radzi dr Patrycja Szachta. Zwłaszcza że – jak dodaje ekspertka – naprzeciw stoją setki badań, które potwierdzają prozdrowotne właściwości niektórych szczepów bakterii.

I tutaj dochodzimy do sedna. Nie można wrzucać wszystkich bakterii do jednego worka i mówić, że pomagają na zdrowie. Więcej – nie można tego powiedzieć nawet o ich konkretnym rodzaju, np. o Lactobacillus. Dopiero konkretny szczep bakterii, oznaczony nazwą i numerem kolekcji kultury szczepowej, np. Lactobacillus casei rhamnosus Lcr35, może mieć w określonym przypadku lecznicze właściwości. „Konkretne szczepy stosuje się w konkretnych chorobach i zawsze trzeba je precyzyjnie dobierać. Tylko wtedy ich stosowanie ma sens” – przekonuje dr Szachta. Drugą kwestią jest jakość probiotyków. „Suplementy diety nie są kontrolowane tak, jak leki, dlatego ich jakość często bywa wątpliwa” – ostrzega dr Szachta. Jednym z kryteriów, które pomogą Ci odróżnić te kiepskie od lepszych, może być... cena.

Niestety, proces wyprodukowania dobrego suplementu jest skomplikowany i kosztowny. Cudów nie ma: dobry towar musi kosztować (żeby była jasność, sama cena gwarancją oczywiście nie jest). Dlatego zawsze patrz na opakowanie i ulotkę – muszą zawierać wyczerpujące informacje o produkcie. A podana w nich ilość bakterii musi przekraczać 10 do potęgi 9, inaczej do jelita grubego nie dotrze ilość wystarczająca do wywołania efektu. Pamiętaj też, że zawsze możesz zbadać swoją mikroflorę, co pozwoli na indywidualny dobór suplementów.

Weź probiotyki, gdy...

BIERZESZ ANTYBIOTYKI

W trakcie kuracji postaw na suplementy, zawierające szczepy: Lactobacillus rhamnosus GG albo Saccharomyces boulardii.

PO ANTYBIOTYKACH

W odbudowie przetrzebionej mikroflory jelitowej sprawdzą się preparaty wieloszczepowe, oparte na połączeniu szczepów Lactobacillus i Bifi dobacterium.

MASZ ZESPÓŁ JELITA DRAŻLIWEGO

W takiej sytuacji pomoże szczep Lactobacillus plantarum 299 v lub Bacillus coagulans MTCC 5856.

CHCESZ POPRAWIĆ ODPORNOŚĆ

Sięgnij po probiotyki oparte na szczepach Lactobacillus acidophilus NCFM lub Lactobacillus rhamnosus GG.

ZOBACZ TEŻ: Probiotyki na zdrowie, ale i na urodę.

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij