REKLAMA

Potęga roślin - naturalne leki i suplementy, po które warto sięgać

Aspiryna, chinina, morfina, antybiotyki – to tylko kilka substancji, które leczą, a które wymyśliła natura. Jest ich znacznie więcej. Zobacz, co jeszcze potrafią rośliny.

naturalne leki fot. Shutterstock.com

Bardzo dużo leków, które kupujesz w aptece, to tylko odtworzenie lub naśladowanie substancji naturalnych. Warto sięgnąć do oryginałów i wykorzystać zasoby natury dla własnego dobra. Naturalne substancje mogą pomóc Ci zrzucić parę kilo, szybciej zasnąć, lepiej się skoncentrować, złagodzić stres czy osiągnąć lepsze wyniki na treningu. Trzeba tylko wiedzieć, co wybrać. Oto lista roślin, które mają w sobie ukrytą moc. Moc potwierdzoną przez naukę.

REKLAMA

Rośliny, które pomagają

Wspomniana aspiryna, morfina czy chinina to tylko wierzchołek góry lodowej. Jak donosi pismo „Journal of Advanced Pharmaceutical Technology and Research”, aż 11% leków z listy leków podstawowych WHO to substancje wyłącznie pochodzenia roślinnego. Dodatkowo istnieje mnóstwo leków, w których substancje roślinne są dodatkiem, a mniej więcej połowa nowych, syntetycznych substancji leczniczych zarejestrowanych w ciągu ostatnich 30 lat również była w mniejszym lub większym stopniu wzorowana na substancjach pochodzenia roślinnego. W świecie roślin znaleźć można środki przeciwbólowe, przeciwgorączkowe, przeciwzapalne, hamujące krwawienie, zwalczające bakterie i wiele innych. Na dodatek rośliny zawierają niepodrabialne kompozycje substancji, które często działają synergicznie. Niektóre mają tyle zastosowań, że zapewne trafiłyby na listę składników eliksiru życia. Pomyśl o tym w ten sposób: to natura nas stworzyła, a kto potrafi naprawić lepiej niż sam konstruktor?

Ostropest plamisty

Nasiona tej rośliny od dawna są stosowane w medycynie ludowej na wszelkie przypadłości wątroby. Najwyraźniej nie bez powodu. Z metaanalizy danych klinicznych, przeprowadzonej przez szwajcarskich uczonych z University Hospital Zurich, wynika, że w przypadku marskości wątroby, głównie tej spowodowanej nadużywaniem alkoholu, w grupie stosującej sylimarinę pozyskiwaną z ostropestu śmiertelność była o 20% mniejsza niż w grupie zażywającej placebo. Stosowanie sylimaryny we wszystkich schorzeniach wątroby zmniejszało śmiertelność aż o 42%. Jeśli mocno obciążasz swoją wątrobę – koniecznie!

Melisa lekarska

W piśmie „Journal of Herbal Pharmacotherapy” ukazał się systematyczny przegląd wiarygodnych, solidnie udokumentowanych badań, z których wynika, że melisa ma działanie uspokajające (w jednym z badań objawy niepokoju i pobudzenia ustąpiły niemal całkowicie u 75% pacjentów!), przeciwlękowe, przeciwwirusowe (zwłaszcza w przypadku opryszczki), przeciwbakteryjne, przeciwzakrzepowe i wiele innych. Kilka badań potwierdziło też poprawę jakości snu po zażyciu melisy. W różnych badaniach odsetek zadowolonych pacjentów był różny (od 33 do 90%), zawsze jednak większy niż w grupie przyjmującej placebo.

Bakopa

Bakopa drobnolistna to zioło wykorzystywane w medycynie wschodniej od setek lat. Metaanaliza przeprowadzona przez uczonych z Centre for Human Psychopharmacology na Swinburne University w Australii potwierdza, że o ile wciąż nie mamy dużych, solidnie zaprojektowanych badań na temat skuteczności bakopy, to wyniki, którymi dysponujemy, pozwalają sądzić, że wyciąg z tego zioła rzeczywiście poprawia pamięć. Uczeni z Tajlandii potwierdzili natomiast skuteczność bakopy w poprawieniu koncentracji. Przed sesją – jak znalazł.

Pokrzywa indyjska

Składnikiem aktywnym tej rośliny jest forskolina. W badaniu, przeprowadzonym przez uczonych z University of Kansas, 30 ochotników podzielono na dwie grupy. Jedna przyjmowała 250 mg 10% ekstraktu z pokrzywy indyjskiej dwa razy dziennie, druga dostawała placebo. Po trzech miesiącach nie zauważono wprawdzie istotnego spadku masy ciała, ale znacząco zmieniła się jego kompozycja: masa tkanki tłuszczowej zmniejszyła się o ok. 4,5 kg, a masa mięśniowa zwiększyła o 3,6 kg. Mniej tłuszczu, więcej mięśni? Dokładnie o to przecież chodzi, bo im więcej mięśni, tym szybciej spalasz kalorie.

Lukrecja gładka

Korzeń tej rośliny, wykorzystywanej w medycynie od tysięcy lat, zawiera glicyryzynę, która ma wiele zastosowań: od zwalczania trądziku po ulgę w przypadku astmy. Jednym z najczęstszych zastosowań wyciągu z korzenia lukrecji jest jednak łagodzenie problemów żołądkowych. Uczeni z Indii wykazali, że przyjmowanie leku z glicyryzyną łagodziło objawy zgagi, niestrawności i wrzodów żołądka. Na dodatek, wstępne badania sugerują, że lukrecja może też zmniejszać ryzyko próchnicy, a nawet zachorowania na niektóre nowotwory, np. skóry, piersi i jelita. No, to naprawdę słodkie lekarstwo.

ZOBACZ: Olej CBD - właściwości zdrowotne

REKLAMA

REKLAMA

naturalne leki fot. Shutterstock.com

Pomarańcza gorzka

Z opublikowanego w „International Journal of Medical Sciences” przeglądu dostępnych badań na temat aktywnej substancji pomarańczy gorzkiej – p-synefryny – wynika, że regularne jej zażywanie może zwiększać tempo metabolizmu spoczynkowego i na dłuższą metę ułatwiać zrzucenie wagi. Do podobnych wniosków doszli autorzy przeglądu opublikowanego w „Obesity Reports”. Przywołują oni badania, w których osoby otyłe, przyjmujące preparaty zawierające wyciąg z pomarańczy gorzkiej, schudły o 2,4-3,4 kg, podczas gdy ci otrzymujący placebo o 0,9-2 kg, czyli średnio około dwóch razy więcej.

Pestki winogron

Ekstrakt z pestek winogron zawiera proantycyjanidyny, czyli silne przeciwutleniacze „wymiatające” wolne rodniki, które są dla nas bardzo niebezpieczne – między innymi przyczyniają się do powstawania nowotworów. Lista zalet wyciągu z pestek winogron jest długa. Uczeni wykazali, że wyciąg z pestek między innymi: obniża ciśnienie krwi o 6 punktów, chroni serce przed stresem oksydacyjnym, wpływa pozytywnie na produkcję kolagenu (Twoja skóra Ci podziękuje), zmniejsza ryzyko utraty pamięci na starość, chroni wątrobę, zmniejsza ryzyko nowotworów, a nawet przyspiesza gojenie się ran.

Ashwagandha

Indyjscy badacze wzięli pod lupę 64 osoby. Przez 60 dni część z nich przyjmowała placebo, a druga grupa 300 mg ekstraktu z korzenia witanii ospałej (czyli ashwagandhy). Okazało się, że wypadli oni o wiele lepiej w testach mierzących poziom stresu, a na dodatek mieli wyraźnie niższy poziom kortyzolu. Mniej stresu to szybszy powrót do pełni formy po okresach szczególnie intensywnego treningu czy pracy.

Aloes

Aloes zwyczajny ma mnóstwo zastosowań w leczeniu dolegliwości, z których chyba najciekawsza jest zdolność do obniżania poziomu glukozy we krwi u osób dotkniętych cukrzycą typu 2. Uczeni z Tajlandii wykazali, że codzienna suplementacja soku z aloesu obniża nie tylko poziom cukru, ale również trójglicerydów. Na dodatek, według lekarzy ze słynnej Mayo Clinic, aloes może być skutecznym naturalnym sposobem na zaparcia. Idealnie, gdy przesadzisz z ciastkami.

Garcinia Cambogia

Podstawowym składnikiem aktywnym tego wschodniego owocu jest kwas hydroksycytrynowy (HCA), który – co wykazały m.in. badania uczonych z Holandii, USA i Malezji – wspomaga odchudzanie. Mechanizm działania jest następujący: po pierwsze, HCA zmniejsza uczucie głodu, więc zjadamy mniej. Uczeni z University of Maastricht wykazali, że już po dwóch tygodniach regularnego stosowania ilość zjadanych kalorii zmniejszyła się o 15-30%. Po drugie, HCA przyspiesza nieznacznie metabolizm, więc gdy już coś zjemy, spalamy to szybciej.

Kurkuma

Aktywnym składnikiem kurkumy jest kurkumina, która ma silne działanie przeciwzapalne. Chroni przed chorobami serca, zmniejsza ryzyko nowotworów (niektóre badania sugerują, że może nawet pomagać w ich leczeniu), łagodzi objawy depresji, zmniejsza ryzyko choroby Alzheimera i ma jeszcze wiele innych zastosowań. Samo dodawanie jej jako przyprawy do jedzenia raczej nie wystarczy: skoncentrowany ekstrakt jest znacznie lepszym rozwiązaniem. Przyswaja się najlepiej w połączeniu z piperyną, czyli aktywnym składnikiem czarnego pieprzu.

Ananas

Ananasy zawierają bromelainę, która jest roślinnym enzymem rozkładającym białka na aminokwasy. Dzięki temu łatwiej Ci będzie przyswoić proteiny, które później wykorzystasz do budowy mięśni. Ta dodatkowa pomoc przyda się zwłaszcza wtedy, gdy jesteś w trakcie intensywnego treningu. Dodatkowo uczeni z Philippine Women’s University wykazali, że ananas wzmacnia odpowiedź odpornościową na wirusy, co może się przydać zwłaszcza w czasie pandemii.

Pieprz czarny

To, co w pieprzu najlepsze, to piperyna – właśnie ona odpowiada za ostry smak, ale ma też wiele innych właściwości. Przede wszystkim uczeni z University of Pavia wykazali, że czarny pieprz zwiększa wrażliwość komórek na insulinę, a zatem chroni nas przed cukrzycą oraz – w konsekwencji – przed przybieraniem na wadze, bo niewłaściwa gospodarka węglowodanowa często prowadzi do otyłości. Czarny pieprz ułatwia też wchłanianie innych substancji, które mogą Ci pomóc utrzymać sylwetkę. Spektakularnie działa w przypadku kurkuminy: uczeni z University of Texas wykazali, że zwiększa jej biodostępność aż o 2000%.

REKLAMA

naturalne leki fot. Shutterstock.com

Zielona herbata

Jak donosi „The American Journal of Clinical Nutrition”, zażywanie ekstraktu zielonej herbaty zwiększa ilość spalonych kalorii o 4%, a badanie uczonych z University of Geneva wykazało, że ekstrakt z zielonej herbaty zwiększa spalanie tłuszczu o 17%. Oprócz tego badania wykazały, że zielona herbata może też poprawiać funkcjonowanie mózgu, zmniejszać ryzyko cukrzycy, wzmacniać układ krwionośny, a nawet – dzięki katechinom – odświeżać oddech. No i najważniejsze: japońscy uczeni ustalili, że regularne picie zielonej herbaty zmniejsza u kobiet ryzyko śmierci z powodu zawału o 31%, a udaru aż o 42%.

Papryka roczna

Najważniejszym składnikiem aktywnym papryki rocznej jest kapsaicyna. Badanie opublikowane w piśmie „BMC Obesity” wykazało, że po 12 tygodniach zażywania preparatów z kapsaicyną w dawce 4 mg dziennie masa tkanki tłuszczowej u badanych zmniejszyła się o 6,68% w porównaniu do tych, którzy zamiast kapsaicyny dostawali pigułki z placebo. Inne badanie, na Manchester Metropolitan University, wykazało, że kapsaicyna może też zmniejszać apetyt i przyspieszać spalanie tłuszczu. Jakby tego było mało, kapsaicyna potrafi także łagodzić ból, zmniejszać stany zapalne i poprawiać nastrój.

Perełkowiec japoński

Największym skarbem perełkowca z punktu widzenia wykorzystania przez ludzi jest nie jego przepiękny kwiatostan, lecz wysoka zawartość rutyny. Rutyna zwiększa elastyczność naczyń krwionośnych (co m.in. zmniejsza ryzyko hemoroidów), ma działanie przeciwzapalne i ułatwia przyswajanie witaminy C, która jest niezbędna w utrzymaniu układu odporności w optymalnej sprawności. Badacze z Beth Israel Deaconess Medical Center wykazali też, że rutyna zmniejsza ryzyko powstawania zakrzepów, a więc chroni przed zawałem, udarem i zakrzepicą żył głębokich.

Dzika róża

Dzika róża to jedno z najbogatszych źródeł witaminy C. Ta witamina jest silnym przeciwutleniaczem, więc chroni przed rozwojem wielu chorób. Lekarze ze Szwecji odkryli, że witamina C już w dawkach 100 mg dziennie zwiększa aż o 67% przyswajanie żelaza, które jest niezbędne do prawidłowego transportu tlenu we krwi. To ważne, zwłaszcza jeśli masz bardzo obfite okresy. Ponadto uczeni z Johns Hopkins School of Medicine ustalili, że przyjmowanie witaminy C w dawkach 500 mg dziennie przez dwa miesiące potrafi zmniejszyć ciśnienie skurczowe krwi o prawie 4 mm Hg.

Szałwia lekarska

Szałwia lekarska nie bez powodu nazywa się właśnie tak, jak się nazywa. Badania na Northumbria University wykazały, że już w niewielkich dawkach szałwia poprawia pamięć nawet u osób niecierpiących na zaburzenia, a w większych dawkach poprawia też nastrój. Uczeni z Tehran University of Medical Sciences wykazali też, że wyciąg z szałwii zwiększa poziom acetylocholiny w mózgu. Acetylocholina jest neuroprzekaźnikiem odpowiedzialnym m.in. za proces zapamiętywania. Niski poziom tej substancji jest uważany za jeden z czynników ryzyka choroby Alzheimera.

Miłorząb japoński

Miłorząb japoński zawiera glikozydy flawonowe, które usprawniają krążenie krwi, także tej w mózgu, i chronią naczynia krwionośne przed zwapnieniem, a sprawne krążenie mózgowe to lepsza pamięć. W piśmie „The World Journal of Biological Psychiatry” ukazał się artykuł niemieckich uczonych, którzy twierdzą, że wyciąg z miłorzębu japońskiego jest skuteczny w leczeniu zaburzeń pamięci nie tylko u osób w podeszłym wieku, ale również u młodszych. Istnieją też badania wskazujące, że wyciąg z miłorzębu może być skutecznym środkiem w przypadku zaburzeń nastroju.

SPRAWDŹ: Czym jest homeopatia?

REKLAMA

REKLAMA

naturalne leki fot. Shutterstock.com

Na co warto zwrócić uwagę

1. Standaryzacja

Różne części roślin zawierają różne stężenie substancji aktywnych. Co więcej, nawet te same części roślin mogą mieć różne stężenie – wiele zależy od warunków, w których były uprawiane, od rodzaju gleby, nasłonecznienia, wilgotności itd. Dlatego wiarygodni producenci suplementów używają wyciągów standaryzowanych. Szukaj suplementów, które mają dokładnie opisane składniki, a będziesz wiedziała, ile danej substancji przyjmujesz.

2. Jak to działa?

Jeżeli na opakowaniu jest napisane np., że tabletka zawiera 100 mg ekstraktu z liści miłorzębu, a ekstrakt jest standaryzowany na 25%, oznacza to, że w jednej tabletce jest 25 mg substancji aktywnej, czyli w tym przypadku glikozydów.

3. Przyswajalność

Zanim sięgniesz po suplement, sprawdź, w jakiej formie lub w towarzystwie jakiej substancji jest najlepiej przyswajalny i wybierz tę, która będzie odpowiednia.

ZOBACZ TEŻ: Te warzywa chronią serce [News zdrowie]

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA