[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

Naukowcy potwierdzili pozytywny wpływ śmiechu na zdrowie

Nowe badania potwierdzają starą prawdę: poczucie humoru ma zaskakująco pozytywny wpływ na zdrowie.

śmiejąca się kobieta z tatuażem na ręce 14% więcej przeciwciał mają w organizmie osoby, które regularnie się śmieją.

Wyobraź sobie, że szef wchodzi do Twojego pokoju, a Ty zamiast przeglądać najnowsze raporty, masz włączony zabawny filmik na YouTube albo mem podesłany przez koleżankę. Prawdopodobnie będziesz udawać, że to tylko przez przypadek, a on zrobi kwaśną minę i zasugeruje Ci, abyś lepiej ukrywała, czym zajmujesz się w czasie pracy. A szkoda, bo najlepiej by było, gdyby po prostu przyłączył się do Ciebie.

Dlaczego śmiech to zdrowie?

Najnowsze badania uzmysławiają bowiem, że śmiech zwiększa nie tylko kreatywność, ale i produktywność. Co więcej, śmianie się zawzięcie rywalizuje z ćwiczeniami, jeśli chodzi o pozytywny wpływ na zdrowie i funkcjonowanie mózgu. Weźmy choćby analizy przeprowadzone na Loma Linda University, uzmysławiające, że szczerzenie zębów podwyższa poziom walczących z chorobami przeciwciał o 14 procent. Naukowcy z University of California wykazali, że badani, którzy oglądali komedię, byli wstanie 40% czasu dłużej trzymać ręce w lodowatej wodzie. A kardiologowie z University of Maryland Medical Center odkryli, że żarty potrafią tak przyspieszyć cyrkulację krwi w żyłach jak trening na bieżni. To jednak nie koniec. Śmiech potrafi również sprawić, że będziesz zdecydowanie bystrzejsza.

ZOBACZ TEŻ: Bystra jak Einstein: jak obudzić w sobie geniusza?

Doktor Ron Berk z Johns Hopkins Medical School zaczął podczas swoich zajęć akademickich opowiadać krótkie żarty, aby utrzymać uwagę studentów. Szybko się okazało, że jego podopieczni nie tylko uważniej słuchają, ale i osiągają lepsze wyniki podczas testów. Aby to potwierdzić, dr Berk zorganizował badania. Swoich uczniów podzielił na dwie grupy. Jedna dostała zwyczajny egzamin, druga oprócz zadań miała również zabawne instrukcje. Okazało się, że ci, którzy czytali humorystyczne komentarze, osiągnęli znacznie lepsze wyniki, a cały eksperyment został opisany w prestiżowym czasopiśmie naukowym „Humor”.

Wyniki badań z pewnością nie zaskakują wyznawców psychologii pozytywnej. Oni, w przeciwieństwie do tradycyjnych psychologów, którzy koncentrują się na negatywnych emocjach i przykrych doświadczeniach, badają poczucie szczęścia i zadowolenia z życia. Jeszcze dekadę temu naukowcy wiedzieli naprawdę mało, jeśli chodzi o korzyści dobrego samopoczucia. W późnych latach 90. doktor Barbara Fredericskon, psycholog z University of North Carolina, ogłosiła teorię, według której pozytywny stan umysłu - niezależnie, czy będący wynikiem poczucia humoru, zakochania czy zadowolenia – poszerza perspektywy oraz zwiększa zdolność do przystosowywania się do nowych okoliczności.

Wpływ śmiechu na mózg

O co chodzi, doskonale uzmysławia eksperyment z pingwinami. W trakcie badań dr Fredrickson pokazała 104 studentom 2-minutowe wideo z tymi zwierzętami, które tylko największy ponurak mógłby uznać za nudne. Drugie tyle badanych oglądało abstrakcyjny film z kolorowymi liniami, bez jakiejkolwiek fabuły oraz sensu. Następnie wszyscy studenci dostali cztery małe trójkąty, które tworzyły kwadrat, albo trzy małe kwadraty, które układały się w trójkąt. Okazało się, że grupa śmieszków dużo częściej koncentrowała się na ogólnym obrazie niż na pojedynczych figurach geometrycznych.

Natomiast w innym eksperymencie badani mieli wypisać listę rzeczy, które chcieliby robić w danym momencie. Ci, którzy wcześniej oglądali wspomniany film z pingwinami, wymienili zdecydowanie większą liczbę czynności, co zdaniem naukowców świadczy o rozbudzonej kreatywności.

ZOBACZ TEŻ: Jak rozwijać kreatywność: 4 wskazówki i pomysły

Jednak w jaki sposób poczucie humoru pomaga w myśleniu? Naukowcy są pewni, że dobra rozrywka pobudza układ nagrody w mózgu. Podczas badań na Stanford University, psychologowie pokazywali swoim podopiecznym kreskówki i obserwowali mózgi za pomocą rezonansu magnetycznego. Gdy padał jakiś dowcip, natychmiast aktywowało się jądro półleżące. To ta sama część mózgu, która reaguje, gdy jesz czekoladę albo uprawiasz seks. Naukowcy mają pewne dowody, że jądro pompuje dopaminę, która stymuluje płat czołowy. Właśnie on odpowiedzialny jest za wszelki wysiłek intelektualny i pomoże Ci na żart odpowiedzieć żartem, aby jeszcze bardziej rozbawić całe towarzystwo.

Po co nam poczucie humoru?

Nie zapominaj, że humor ma również ogromny wpływ na kontakty międzyludzkie. Może kiedyś sama zaobserwowałaś, że umiejętność opowiadania dowcipów potrafi zamienić średniego gościa w prawdziwego przystojniaka. No, nawet jeśli nie w przystojniaka, to przynajmniej w czarującego gościa, w którym towarzystwie możesz spędzić długie godziny. Ciekawe badania przeprowadzono na ten temat na McMaster University. 200 studentów przeglądało zdjęcia płci przeciwnej, opatrzone śmiesznymi bon motami lub nudnymi komentarzami. Co się okazało? Kobiety oceniały zabawnych jako zdecydowanie przystojniejszych, a panowie, choć często mówią, że kobieta musi mieć poczucie humoru, nie zwrócili zbyt wielkiej uwagi na cytaty. Inna sprawa, że gdy dowiedzieli się, które damy uznały ich za dowcipnych, od razu zaczęli oceniać je bardziej przychylnie.

Jednak nie chodzi tylko o randki. Dr Arthur Aron ze State University of New York przeprowadził inny eksperyment. 96 studentów podzielił na pary tej samej płci i kazał im uczyć się tańczyć. Aby było zdecydowanie zabawniej, część tymczasowych nauczycieli tańca trzymała w ustach słomkę, a część uczniów miała zawiązane oczy. Po wszystkim okazało się, że te dwójki, które wspólnie się śmiały, były zdecydowanie bardziej zaprzyjaźnione od tych, które podeszły do zadania śmiertelnie poważnie. Zdaniem dr. Arona wytłumaczenie tego zjawiska jest dość proste. Poczucie humoru z jednej strony przykuwa uwagę, a z drugiej redukuje niepokój związany z poznawaniem kogoś nowego. Takie warunki ułatwiają budowanie relacji.

Dodatkowo eksperci są przekonani, że ludzie, potrafiący dostrzec coś zabawnego, mają bardziej rozwiniętą inteligencję emocjonalną, czyli zdolność nie tylko do kontrolowania własnych emocji, ale i umiejętnego interpretowania reakcji i zachowań innych. Potwierdzają to badania przeprowadzone w 2006 roku przez dr. Roda Martina na University of Western Ontario. Najpierw zbadał on za pomocą kwestionariusza poczucie humoru całej grupy, a potem polecił jej analizować emocje osób na zdjęciach. Okazało się, że żartownisie z większą łatwością rozumieją emocje obcych ludzi. Co nie jest takie dziwne, gdy uzmysłowisz sobie, że poczucie humoru często wiąże się z prowokowaniem otoczenia, przy jednoczesnym nieprzekraczaniu granicy dobrego smaku.

ZOBACZ TEŻ: Jak poprawić sobie humor? 8 produktów, które poprawiają nastrój

Umiejętność opowiedzenia trafnego dowcipu albo rozładowania poczuciem humoru trudnej sytuacji przydaje się również w pracy. Fabio Sala, doktor psychologii przeanalizował nagrania 20 przedstawicieli kadry zarządzającej. Ci, którzy byli oceniani przez pracowników jako wybitni, żartowali dwa razy częściej niż ci, którzy zostali uznani za przeciętnych. Dlatego niezależnie, czy to randka czy rozmowa o pracę, nie bój się skorzystać z jednego z największych atutów, jakie masz – poczucia humoru. Dzięki temu będziesz bardziej kreatywna, zadowolona i zdrowsza.

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij