Łagodna cesarka – na czym polega naturalne cesarskie cięcie?

Cesarka skoncentrowana na rodzinie jest coraz popularniejszą metodą odbierania porodów na Zachodzie. Czym naturalna cesarka różni się od tradycyjnego cesarskiego cięcia?

cesarskie cięcie fot. shutterstock.com

Choć w Polsce nie istnieje coś takiego, jak cesarskie cięcie na życzenie, w rzeczywistości aż 1/3 porodów kończy się na sali operacyjnej. Z medycznego punktu widzenia, zabieg chirurgiczny zamiast porodu fizjologicznego nie jest najlepszym rozwiązaniem – ani dla mamy, ani dla dziecka. Negatywne konsekwencje zdrowotne chirurgicznego przecięcia powłok brzusznych są oczywiste, jednak pojawiają się także niedogodności natury psychicznej. Na stole operacyjnym kobieta może czuć się samotna i pozbawiona siły sprawczej. Widzi jedynie sufit sali operacyjnej, słyszy strzępy rozmów zza kotary zasłaniającej jej ciało i czuje nieprzyjemne szarpanie.

REKLAMA

ZOBACZ TEŻ: Czwarty trymestr - jak to wygląda?

Także noworodek doznaje szeregu negatywnych uczuć, wyciągnięty nagle z cichego, ciemnego i ciepłego środowiska na zimną, rozświetloną jarzeniówkami salę pełną obcych dźwięków. Maluch nie ma czasu oswoić się z nową sytuacją, bo zgodnie z procedurami, lekarze od razu odcinają pępowinę z łożyskiem, w którym pozostają dwie trzecie krwi dziecka. Pierwszy oddech bywa bolesny, ponieważ bez przejścia przez kanał rodny noworodek nie ma czasu powoli przestawiać się na oddychanie płucami – wszak dotąd pobierał tlen przez pępowinę. Maluszkowi bardzo brakuje też kontaktu z mamą – według standardów opieki okołoporodowej kontakt skóra do skóry powinien trwać minimum 2 godziny po porodzie. Dotyczy to jednak porodu naturalnego, ponieważ w przypadku cesarki może przeszkadzać w tym sprzęt poprzypinany gęsto do klatki piersiowej pacjentki. Dlatego często zdarza się, że rodzącym przez cesarskie cięcie uniemożliwia się mamie przytulenie, uspokojenie oraz nakarmienie piersią swojego dziecka od razu po przyjściu na świat. Zamiast tego, przerażony noworodek jest natychmiast zabierany do ważenia, mierzenia i szczepienia.

Okazuje się jednak, ze nawet w przypadku cesarskiego cięcia, można zastosować standardy umożliwiające całej rodzinie (mamie, dziecku, a także jego tacie) jak najbardziej aktywne uczestniczenie w porodzie oraz nawiązanie więzi natychmiast po przyjściu malucha na świat. Naturalna lub łagodna cesarka ma stanowić bardziej ludzką odmianę porodu przez cesarskie cięcie.

SPRAWDŹ RÓWNIEŻ: Jak ćwiczyć w ciąży - trymestr po trymestrze.

Na czym polega łagodna cesarka?

Cesarskie cięcie skupione na rodzinie, to praktyka stosowana na Zachodzie (zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii) już od kilku dobrych lat. Tłumacząc w największym skrócie: jest to metoda metoda polegająca na łagodzeniu przykrych, okołoporodowych doznań i przenoszeniu istotnych elementów naturalnego porodu na grunt cesarskiego cięcia. Pierwsze łagodne cięcie cesarskie miało miejsce w 2013 roku w szpitalu Brigham & Women’s. Głównym założeniem wdrażającego tę metodę anestezjologa położniczego, William Camanna było to, by odejść od porodowej medykalizacji i nadać cesarce bardziej ludzki wymiar.

Chodzi tu o nieznaczne zmiany, poprawiające istotnie jakość porodu i zapewniające większy psychiczny komfort matce oraz przychodzącemu na świat dziecku. Pierwszą różnicą między zwyczajnym cesarskim cięciem, a łagodną cesarką jest zamiana klasycznej płachy materiału oddzielającego mamę od rodzącego się dziecka na przezroczystą zasłonę. Dzięki temu kobieta widzi pojawiającego się na świecie noworodka, a także ma świadomość tego, co się z nią dzieje. A dzieje się naprawdę wiele, jednakże wolniej i bardziej naturalnie niż podczas zwyklego cięcia cesarskiego.  Dziecko przychodzi na świat powoli, łagodnie, niemalże samodzielnie. Lekarz  nacina mięśnie, po czym pozwala dziecku samodzielnie wydobywać się z brzucha, w rytm skurczów macicy. Oczywiście pomaga mu, podtrzymując główkę oraz tułów, ważne jest jednak, by dać maluchowi czas na wykonanie pewnego wysiłku i stopniowe wyłanianie się z łona mamy. W takiej sytuacji, już podczas wydostawania się na świat, noworodek ma intensywny kontakt z bakteriami występującymi na skórze matki, co pomaga mu nabyć odporność. Maluch może także samodzielnie, w swoim własnym tempie pozbyć się płynu owodniowego z płuc i naturalnie wziąć pierwszy samodzielny oddech. Noworodek nie ma od razu odcinanej pępowiny, a po szybkim sprawdzeniu parametrów życiowych, układa się go na piersiach mamy (można zrobić na nich miejsce, jeśli elektrody elektrody EKG umieści się bardziej na plecach i boku).

Kontakt skóra do skóry od razu po porodzie jest niezwykle istotny dla mamy i dziecka. Według badań, dzieci, które mają do niego dostęp, szybciej osiągają właściwą temperaturę ciała, a ich układ oddechowy lepiej adaptuje się do nowych warunków. W późniejszym okresie rzadziej występują u nich epizody bezdechów. Ponadto maluchy przebywające przy matce od razu po porodzie charakteryzują się lepszym przyrostem masy ciała i są szybciej wypisywane ze szpitala. Co więcej,  kontakt skóra do skóry to czas, w którym buduje się więź – między matką a dzieckiem, ale także jego tatą.

Ojciec podczas łagodnej cesarki

Niezwykle istotnym aspektem naturalnego cięcia cesarskiego jest możliwość przebywania ojca dziecka na sali operacyjnej. Tata może obserwować proces wydobywania się dziecka na świat, wspierać jego mamę, a także aktywnie uczestniczyć w kangurowaniu malucha. Badania pokazują, że kontakt skóra do skóry między noworodkiem, a jego ojcem zmniejsza płaczliwość maluszka, uspokaja go i pomaga szybciej osiągnąć stan błogiej senności.

Naturalna cesarka w Polsce

Choć obecnie w naszym kraju 43% porodów odbywa się przez cesarskie cięcie, wciąż nie możemy liczyć na uczłowieczenie tej procedury medycznej. W tej chwili nie ma szans na obecność taty dziecka na sali operacyjnej, a kontakt skóra do skóry od razu po zabiegu bywa traktowany przez personel medyczny jako kłopotliwa zachcianka mamy. Mimo to warto upominać się o swoje prawa i walczyć o możliwość jak najszybszego przytulenia oraz nakarmienia swojego dziecka - także po cesarskim cięciu.

Cesarskie cięcie nie jest gorszą formą porodu. Jest jednak procedurą bardziej stresującą - zwłaszcza dla dziecka. Warto postarać się, by zbliżyć ten rodzaj porodu do naturalnego najbardziej, jak się da – dla dobra mamy oraz dziecka.

Zobacz również:
Świeca to jedno z trudniejszych i jednocześnie zdrowszych dla nas ćwiczeń. Regularne wchodzenie w tę pozycję jogi pomaga w zmniejszeniu dolegliwości zdrowotnych, a nawet w leczeniu chorób przewlekłych. Gosia Mostowska - certyfikowana nauczycielka jogi - podpowiada, jak poprawnie wykonać asanę Salamba Sarvangasana.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA