Lifting twarzy – trzy sprawdzone metody

Z wiekiem skóra na twarzy staje się wiotka i zaczyna opadać. Policzki zmieniają kształt – pojawiają się tzw. chomiki, bruzdy nosowo-wargowe, a także linie marionetki. Podobnie dzieje się, gdy gwałtownie zrzucasz wagę. Jak sobie z tym poradzić?

Lifting twarzy Shutterstock.com

Czy zauważyłaś, że kształt twarzy osoby młodej jest inny niż dorosłej? Zmienia się ona pod wpływem procesu starzenia. Z wiekiem nie tylko skóra wiotczeje i zaczyna się marszczyć, ale zmieniają się również rysy twarzy.

REKLAMA

To dlatego, że z czasem dochodzi do zaniku i przemodelowania tkanek ukrytych pod skórą. Następuje przebudowa kości, zęby ścierają się, zmienia się też tkanka mięśniowa, która traci sprężystość i objętość. Zanika tkanka tłuszczowa, która akurat na twarzy jest bardzo pożądana. Gdy połączymy te czynniki, nagle okazuje się, że skóry jest jakby za dużo, a jej nadmiar opada wskutek grawitacji. Widzimy to w postaci powstających bruzd nosowo-wargowych (czyli zagłebień biegnących od boku nosa do kącików warg), zapadniętych policzków, opadających powiek górnych i dolnych, tzw. chomików, zaniku linii i kąta żuchwy, a także drugiego podbródka.

Gdy „trójkąt młodości” zamienia się w „piramidę starości”

Już na pierwszy rzut oka potrafimy odróżnić twarz starą od młodej, stosując zasadę odwróconego trójkąta. Twarz młoda ma kształt „trójkąta młodości” – z wąską brodą, zaznaczoną linią żuchwy, kontur jest uniesiony i gładko „wspina się” w kierunku uszu. Wierzchołkiem tzw. „trójkąta młodości” jest wąska bródka, a podstawą wypukłe kości policzkowe, zarysowane brwi i oczy. Z wiekiem „trójkąt młodości” zanika, a rysy twarzy wpisują się w inny kształt, nazywany „piramidą starości”. Dochodzi do opadania i spłaszczania tkanek w okolicach kości policzkowych, to ten rejon staje się wierzchołkiem piramidy, a jej podstawą poszerzona broda.

Na szczęście medycyna estetyczna i chirurgia plastyczna oferują różne zaawansowane zabiegi, które pozwalają unieść, a więc zliftingować skórę. Dr Marek Wasiluk z warszawskiego Centrum Medycyny Nowoczesnej Triclinium wyjaśnia, że zabiegi przywracające młodzieńczy kształt twarzy można podzielić na: naciągające, napinające i wypełniające. Każdy zabieg należy stosować w nieco innym przypadku.

Metody naciągające

Wśród metod naciągających można wymienić zabiegi chirurgii plastycznej, podczas których skóra jest nacinana, następnie odseparowywana, po czym zostaje podciągnięta, jaj nadmiar jest wycinany, a następnie przyszywana zostaje w jak najmniej widocznym miejscu. Plusem takiego rozwiązania jest, że to szybka metoda i można za jej pomocą uzyskać spektakularny oraz trwały efekt, nawet przy bardzo mocnych opadnięciach. Natomiast jest to metoda najbardziej inwazyjna. Obciąża organizm pacjenta, ponieważ zabieg wykonywany jest w narkozie. Wiąże się z powstaniem dużej (długiej) blizny. Po jej zastosowaniu pojawia się również, w jakimś stopniu, efekt sztuczności - twarz się zmienia, ponieważ anatomicznie przesuwamy jej części. Nie usuwamy przyczyny problemu, tylko go maskujemy. W wersjach ekstremalnych rysy twarzy mogą się zmienić nawet na karykaturalne.

Drugim zabiegiem naciągającym są nici z haczykami. Mechanizm ich działania jest podobny do zabiegu chirurgicznego, poza tym, że nie ma nacięć skóry i nie powstaje blizna. Zabieg polega na wprowadzeniu podskórnie nici i za ich pomocą, zakotwiczając je w odpowiednich miejscach, lekarz podciąga skórę. Jak mówi dr Marek Wasiluk, możliwości zabiegu zależą od wykorzystywanych nici. Aby efekt był estetyczny, nie mogą one być zbyt mocne i ze zbyt dużymi haczykami, ponieważ byłyby widoczne pod skórą. Dlatego najczęściej wykorzystuje się nici z dużą ilością delikatnych niteczek. Ta metoda jest działaniem objawowym. Efekt również może być spektakularny, choć są granice możliwości naciągania skóry za ich pomocą. - Wykorzystując nici, trzeba dużej wiedzy i wprawy, ponieważ nieumiejętnie wykonany zabieg daje nieestetyczny efekt – mogą bowiem pojawiać się różne zaciągnięcia. Położenie nici za płytko powoduje, że skóra robi się nierówna, nić może być widoczna, a zbyt głębokie jej umiejscowienie nie pozwoli odpowiednio jej naciągnąć. W rezultacie mogą powstawać „góry i doliny”. Poza tym nici dają efekt nieprzewidywalny czasowo. Do tego zabiegu trzeba mieć więc bardzo dobrze zakwalifikowanego pacjenta, właściwie wykonać zabieg za pomocą odpowiedniej ilości nitek, a i tak efekt, który uda się osiągnąć, może utrzymać się krótko. Haczyki mogą bowiem „przeskoczyć” pod wpływem różnych sił (spania na poduszce, zabiegów u stomatologa czy jakiegoś urazu twarzy) – wyjaśnia specjalista.

ZOBACZ TEŻ: Dermatolożki radzą: najlepsze i najgorsze zabiegi na twarz

Zabiegi napinające

Kolejna grupa zabiegów liftingujących to metody napinające. Ich działanie polega na termicznej stymulacji skóry i powięzi do regeneracji, dzięki czemu napinają się. Najbardziej znanym tego typu zabiegiem jest HIFU, które oddziałuje na  powięzie, jest więc metodą lifingującą - działającą na zasadzie uniesienia skóry, ale nie ujędrnienia jej. Inne metody napinające to radiofrekwencja mikroigłowa oraz ablacyjny laser frakcyjny.

Dr Marek Wasiluk tłumaczy, że te trzy metody są najskuteczniejsze w napinaniu skóry twarzy. Każda z nich działa nieco inaczej, trzeba je więc dobierać w zależności od wskazań. Bywa, że stosuje się dwie metody uzupełniająco. To lekarz, po wcześniejszej diagnozie, powinien dobrać dla nas najlepszą metodą napinającą.

- Z niezrozumienia działania tych zabiegów często wynikają bowiem błędy w ich stosowaniu i np. osoby, które nie mają problemów z opadaniem skóry tylko jej wiotkością, chcą ją ujędrniać za pomocą HIFU, albo osoby, które mają opadanie, ale ich skóra jest jędrna, nie chcą HIFU, a to powinna być u nich metoda w z wyboru. Istnieją również inne metody napinające, jak np. radiofrekwencja kontaktowa czy laser frakcyjny nieablacyjny, ale są to już zabiegi słabsze i nie dają tak dobrych efektów. Wymienione trzy metody napinające są zdecydowanie najlepsze przy małym nasileniu problemu opadania skóry, czyli zwykle u osób w wieku 30-50 lat. Polecam je bardziej od zabiegów chirurgicznych lub nitek. Pozwalają uzyskiwać bardzo dobry, naturalny efekt napięcia i uniesienia skóry – tłumaczy ekspert.

Preparaty wypełniające

Problem opadania skóry spowodowany jest głównie przez zanik tkanek. Skoro przyczyną problemów są ubytki, to zdrowy rozsądek podpowiada, że warto rozważyć wykonanie zabiegów wypełniających. Działają one na zasadzie uzupełniania utraconych objętości, dzięki czemu twarz zaczyna się „unosić”.

Wypełniać skórę można różnymi preparatami. Najbardziej znany jest kwas hialuronowy, ale do dyspozycji mamy również stałe wypełniacze, takie jak własny tłuszcz pacjenta oraz szczególnie polecane przez dr. Wasiluka biostymulatory, które w najbardziej naturalny sposób regenerują i wypełniają tkanki.

- Wypełniacze są najpowszechniej stosowane, ale według mnie są nadużywane, ponieważ wskazanie do ich wykorzystania powinno zależeć od indywidualnego problemu pacjenta i jego oczekiwań. Zaletą wypełniaczy jest to, że działamy przyczynowo, ponieważ utrata objętości jest głównym powodem opadania skóry. Natomiast niewątpliwą wadą jest to, że przy nieumiejętnym wykonywaniu tych zabiegów dają one sztuczny efekt. Aby on nie powstał, bardzo ważne jest, aby dobrać odpowiedni preparat i podać go odpowiednią techniką, w odpowiednie miejsce oraz w odpowiedniej ilości. Gdy wykorzystujemy tego typu preparaty adekwatnie do potrzeb, pozwalają uzyskać estetyczne efekty – mówi autor bloga marekwasiluk.pl.

ZOBACZ TEŻ: Lifting bez skalpela - najlepsze masażery do twarzy

Które zabiegi są najlepsze?

Dr Marek Wasiluk podkreśla, że wypełniacze najczęściej powinny być wykorzystywane u osób w wieku 40+. Jeśli wcześniej rozpatrujemy ich zastosowanie, to powinny być podawane w mikro ilościach, bardziej w celu wyrównania asymetrii i upiększenia. Z kolei u osób powyżej 55-60 roku życia metody te często są już niestety nieodzownym elementem terapii liftingującej. U takich pacjentów metody napinające uzupełniamy stosowaniem wypełniaczy.

Optymalne jest więc indywidualne ustalenie planu liftingującego. To lekarz medycyny estetycznej powinien dostosowywać do Twoich indywidualnych potrzeb wybór metod i częstotliwość wykonywania zabiegów. Z czasem być może trzeba będzie wykonywać kolejne zabiegi. Lekarz powinien stale obserwować efekty i zmiany w wyglądzie Twojej twarzy, ponieważ każdy starzeje się nieco inaczej i może mieć zupełnie inne potrzeby, ale też ograniczenia, jak np. choroby ogólnoustrojowe, które wykluczają niektóre zabiegi. Do tego potrzeba mądrego podejścia, dużej wiedzy i analitycznego myślenia.

Zobacz również:
Nie brakuje Ci żadnych supermocy, tylko treningu mocy. Zobacz, jak ćwiczyć, żeby mieć power.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA