[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
4.2

Karmienie piersią jest zdrowe i dla dziecka, i dla matki

W Polsce tuż po urodzeniu karmi piersią 98% kobiet. Ale już w 6 tygodniu zaledwie co druga mama karmi dzidziusia piersią. Jedynie co dziesiąte dziecko ma zaś tyle szczęścia, żeby pić mleko mamy po ukończeniu pierwszego roku życia. A szkoda, bo długie karmienie piersią jest zdrowe nie tylko dla dziecka, ale i dla jego matki. 

Karmienie piersią

PIerwszego sierpnia rozpoczyna się Światowy Tydzień Karmienia Piersią. To doskonała okazja, żeby przypomnieć świeżo upieczonym i przyszłym mamom, jak wiele można zyskać, nie rezygnując z najbardziej naturalnej metody karmienia swojego dziecka. 

Jak długo karmić piersią?

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zaleca, by przez pierwsze 6 miesięcy życia karmić dziecko wyłącznie piersią. Gdy maluch skończy pół roku, należy kontynuować karmienie, najlepiej do końca drugiego roku życia, wprowadzając pokarmy uzupełniające, przy czym mleko modyfikowane nie jest uznawane za pokarm uzupełniający. Możesz zacząć wprowadzać inne pokarmy - warzywa, owoce, kasze, nawet mięso, nadal jednak 6 do 8 razy na dobę daj maluchowi possać jego eliksir zdrowia. 

Skąd takie zalecenia? Przede wszystkim, mleko matki nie jest jeszcze do końca zbadane, więc żaden zastępczy pokarm nie jest w stanie zapewnić dziecku dokładnie tych samych składników, co mleko jego własnej mamy - kobiety, w której łonie spędził pierwsze 9 miesięcy swojego życia. 

Dlaczego przestajemy karmić dzieci piersią?

Wg ankiety przeprowadzonej w ramach kampanii Mleko Mamy Rządzi i pod patronatem Centrum Nauki o Laktacji w 2015 r, najczęstszą przyczyną zmiany sposobu karmienia dziecka jest powrót do pracy (17%), brak wystarczającej ilości pokarmu (16%) i zbyt długi czas karmienia (11%). 

ZOBACZ TEŻ: Jak być pracującą mamą?

Wszystkie te trzy powody są trudne do zlekceważenia, bo nie każda z nas może sobie pozwolić na karmienie w pracy, czasami rzeczywiście pokarmu brakuje, a gdy dziecko ssie wyjątkowo ospale, albo gdy mamy bardzo dużo terminowych obowiązków, podanie butelki z mlekiem modyfikowanym jest znacznie wygodniejszym, a czasami jedynym rozwiązaniem. 

Jednak warto powalczyć o naturalne karmienie, np odciągając mleko "na zapas", sięgając po różnego rodzaju wspomagacze laktacji czy zwyczajnie poprawiając technikę karmienia, bo korzyści z długiego karmienia piersią są trudne do przecenienia.

ZOBACZ TEŻ: Karmienie piersią - jak to zrobić?

Co zyskuje dziecko karmione piersią?

Najważniejsze jest to, że mleko matki ma idealny skład, jeśli więc mama się odżywia zdrowo i nie stosuje wyjątkowo restrykcyjnej diety, żeby wrócić do sylwetki sprzed ciąży, maluch dostaje dokładnie to, czego mu potrzeba. 

W mleku matki jest też sporo przeciwciał, które chronią malucha przed infekcjami. W mleku modyfikowanym tych przeciwciał nie ma. 

Badania uczonych z Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie pod kierunkiem profesora Wiesława Jędrychowskiego wykazały, że funkcje poznawcze rozwijają się szybciej u dzieci karmione wyłącznie piersią niż u tych dokarmianych w inny sposób, nawet jeśli karmienie wyłącznie mlekiem matki trwało stosunkowo krótko. Wg danych przedstawionych przez Centrum Nauki o Laktacji (cnol.kobiety.med.pl - polecamy!) w testach na funkcje poznawcze „Dzieci karmione wyłącznie piersią przez 3 miesiące, uzyskały o 2,1 punktu więcej, 4-6 miesięcy o 2,6 pkt, a powyżej 6 miesięcy o 3,6 punktu więcej niż karmione w sposób mieszany”.

Oficjalna strona Ministerstwa zdrowia wylicza skrótowo korzyści dla dziecka. Zdaniem specjalistów, karmienie wyłącznie piersią zmniejsza ryzyko:

  • infekcji układu pokarmowego, ucha środkowego, układu moczowego i dróg oddechowych,
  • hospitalizacji dziecka w pierwszym roku życia i związanego z tym stresu,
  • rozwoju otyłości i cukrzycy typu 1 i typu 2 o około 1/3,
  • nagłej śmierci łóżeczkowej, białaczki limfatycznej i szpikowej,
  • ciężkich powikłań, takich jak martwicze zapalenie jelit czy posocznica (SEPSA) – w przypadku dzieci przedwcześnie urodzonych.

REKLAMA

REKLAMA

Co zyskuje matka karmiąca piersią?

Matka i dziecko żyją w doskonałej symbiozie - na karmieniu zyskuje także rodzicielka. Na przykład, jak donosi serwis Healthline.com, karmienie piersią:

  • przez pierwsze trzy miesiące wprawdzie zwiększa apetyt, ale potem sprawia, że zrzuca się nadmiar kilogramów szybciej,
  • karmienie piersią przyspiesza proces obkurczania się macicy do pierwotnych rozmiarów
  • kobiety, które karmiły swoje dzieci są mniej narażone na depresję poporodową
  • karmienie piersią (im dłużej w ciągu całego życia, tym lepiej) zmniejsza ryzyko zachorowania na wiele powaznych chorób, w tym na cukrzycę, nadciśnienie i choroby serca, oraz - co bardzo istotne, aż o 28% ryzyko zachorowania na raka jajników i raka piersi (niektóre badania sugerują nawet redukcję o 64% w przypadku niektórych nowotworów.

Korzystny wpływ karmienia piersią na zmniejszenie zachorowalności na raka piersi udowodniono naukowo, gdy porównywano grupy kobiet karmiących z takimi, które nigdy nie karmiły – opowiada dr n. med. Paweł Kabata z Kliniki Chirurgii Onkologicznej Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, na Instagramie znany jako Chirurg Paweł. – Odpowiada za to m.in. mniejsza liczba cykli miesięcznych, a tym samym niższy poziom estrogenów, które mogą zwiększać ryzyko raka. Pozytywnym czynnikiem jest też szybsze dojrzewanie komórek nabłonka piersi w czasie laktacji, które zmniejsza szansę na ich przemianę w komórki raka – tłumaczy Paweł Kabata.

Rak jajnika znajduje się w Polsce na piątym miejscu wśród nowotworów u kobiet. Karmienie piersią wpływa pozytywnie na profilaktykę także tego nowotworu. – Regularna owulacja jest w pewnym sensie przyczyną powtarzających się urazów jajnika, które mogą zwiększać ryzyko rozwoju nowotworu. W czasie karmienia piersią owulacja jest wstrzymana nawet na wiele miesięcy i właśnie to może „chronić” jajniki przed rakiem – tłumaczy dr n. med. Kamil Zalewski, ginekolog onkolog ze Świętokrzyskiego Centrum Onkologii, Prezydent Europejskiej Sieci Młodych Ginekologów Onkologów.

SPRAWDŹ TEŻ: Fakty i mity o ciąży

REKLAMA

Kampania #PiersiąZdrowiej

Pierwszego sierpnia rusza kampania społeczna #PiersiąZdrowiej. Jej celem jest przypomnienie, że karmienie naturalne zmniejsza ryzyko zachorowania na raka piersi i jajnika u matki. Kampanię objęły patronatem Fundacja Rak’n’Roll oraz Fundacja Rodzić po Ludzku. Kampania będzie się toczyć w mediach tradycyjnych, internetowych i społecznościowych, w szczególności na Instagramie. Aby do niej dołączyć, trzeba wrzucić do sieci, na przykład na Instagram, zdjęcie z hashtagiem #KampaniaPiersiąZdrowiej. Do akcji zaproszone są zarówno kobiety, jak i mężczyźni. Zdjęcie może pokazywać karmienie piersią, ale nie musi. Szczegółowe informacje dostępne są na stronie www.piersiazdrowiej.pl

O insta-akcji

Inicjatorką akcji #PiersiąZdrowiej jest Karolina Roztocka – prywatnie żona i mama, z zawodu PR-owiec, z zamiłowania działaczka społeczna i wolontariuszka. Kampania ma charakter oddolny, niezależny i niekomercyjny.W dniach 1-7 sierpnia – czyli w Światowym Tygodniu Karmienia Piersią – wrzucamy zdjęcia i podajemy w świat informację, że #PiersiąZdrowiej. My dołączamy. A Ty?

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij