Jod: jak to działa?

Ostatni raz o jodzie było naprawdę głośno po katastrofie w Czarnobylu. Później jego sława powoli gasła i dziś już niewielu pamięta, po co nam jod. A szkoda.

Zdrowie jod fot.shutterstock.com

Po co mi właściwie jod?

Głównym odbiorcą jodu w organizmie jest tarczyca, bo jod jest niezbędny do produkcji jej dwóch głównych hormonów: tyroksyny i trijodotyroksyny, zwanych skrótowo T4 i T3. Hormony tarczycy z kolei pełnią tak wiele funkcji regulacyjnych w ciele, że trudno je wszystkie wymienić. Najważniejsze to: prawidłowy rozwój i funkcjonowanie mózgu, synteza białek i ogólnie metabolizm, dbanie o prawidłową pracę serca, synteza i wchłanianie witamin, a nawet utrzymanie prawidłowej temperatury ciała i poziomu libido.

Jodem do pełna

Zwróciłaś uwagę na „prawidłowy rozwój mózgu” w ramce obok? To wskazuje, że jod jest już niezbędny na etapie płodowym – jego niedobory w czasie ciąży mogą się skończyć fatalnie: dziecko może się urodzić z poważnymi wadami rozwojowymi. Właśnie dlatego warto pamiętać o jodzie w czasie ciąży i karmienia, bo częstsze sikanie i karmienie piersią „wypłukują” jod z organizmu matki. Nie zapominaj o jodzie również zanim zajdziesz w ciążę, bo dzidziuś będzie go potrzebować, zanim będziesz wiedziała, że się udało.

Czy można mieć za mało jodu?

Na szczęście w Polsce niedobory jodu występują rzadko i jeśli już występują, zwykle związane są z niewłaściwą dietą. Gdy już jednak się pojawią, skutkuje to niedoczynnością tarczycy, czego konsekwencją mogą być na przykład spadek nastroju, osłabienie odporności, otyłość i problemy z płodnością.

To w końcu ile go potrzebujesz?

W Normach Żywienia dla populacji Polski z 2017 roku zalecane dzienne spożycie oszacowano na 95 mcg dla kobiet i 160 mcg dla kobiet w ciąży. W okresie laktacji zapotrzebowanie na jod rośnie do 210 mcg dziennie. Według wyliczeń uczonych z Instytutu Żywności i Żywienia w Polsce średnie spożycie jodu wynosi 117 mcg na dobę, więc niedobory zdarzają się bardzo rzadko i o uzupełnianiu jodu powinnaś myśleć głównie w czasie ciąży i laktacji.

Skąd brać jod?

W Polsce pod koniec XX wieku wprowadzono Program Likwidacji Niedoborów Jodu, w wyniku czego sól kuchenna jest obowiązkowo jodowana. Po 20 latach odsetek dzieci z tarczycą powiększoną wskutek niedoborów jodu zmniejszył się o 30%. To głównie zaleta właśnie jodowania soli. Jeśli mało solisz (co zalecamy), świetnym źródłem jodu są ryby i w ogóle wszystko, co pochodzi z morza. Najwięcej jodu jest w dorszach i halibutach. Sporo jodu jest też w mleku i jego przetworach.

Mleko sojowe bez jodu

Jak donosi „British Journal of Nutrition”, zawartość jodu w napojach roślinnych stanowiących zastępnik mleka krowiego jest znacznie mniejsza niż w oryginale. Jeśli więc zrezygnowałaś z mleka i używasz tylko tego z soi, migdałów czy ryżu, pomyśl o uzupełnieniu tego bezcennego pierwiastka. Przypomnijmy: bogate źródła jodu to ryby morskie, jajka i sól.

ZOBACZ TEŻ: Choroby tarczycy – co o nich wiemy?

Zobacz również:
REKLAMA