Utrata pamięci, zagubienie, trudności z mową, spadek sprawności fizycznej i obniżona odporność – to tylko niektóre z symptomów demencji, która coraz częściej stanowi przyczynę zgonów na świecie i w Polsce. Zgodnie z danymi profesor Suzanne de la Monte, specjalistki neurochirurgii z Warren Alpert Medical School przy Brown University in Rohde Island, niechlubną palmę pierwszeństwa dzierży w tym przypadku choroba Alzheimera, która odpowiada za 62% przypadków stwierdzonego wystąpienia demencji.
Efekt? Kobiety częściej umierają w wyniku demencji niż z powodu chorób serca czy raka. Tak, dobrze przeczytałaś. Jest jednak nadzieja na zmianę tych przygnębiających statystyk.
Zespół profesor de la Monte odkrył, że alzheimer może być cukrzycą atakującą komórki mózgowe. Zdziwiona? Ta zaskakująca analogia ma solidne podstawy.
Cukrzycę dzielimy na dwa rodzaje. Typ 1 polega na tym, że organizm nie jest w stanie produkować insuliny – hormonu niezbędnego, by zamienić glukozę (cukier) na energię. W przypadku typu 2 organizm może jeszcze produkować indulinę, ale komórki nie chcą na nią reagować.
Przy czym typ 1 to spuścizna genetyczna, a typ 2 może zostać uaktywniony przez niewłaściwy styl życia: zbyt duża miłość do pączków połączona z równie wielką niechęcią do ćwiczeń mogą sprawić, że Twoje komórki staną się oporne na działanie insuliny. Serio.
ZOBACZ: Rozpoznaj wczesne objawy cukrzycy.
Profesor de la Monte odkryła, że insulinooporność może występować również w mózgu i najwidoczniej jest powiązana z chorobą Alzheimera. Zgodnie z tym mogłaby zostać nazwana cukrzycą typu 3.
Badania przeprowadzone na szczurach udowodniły, że osobniki mające problemy z receptorami insuliny w mózgu miały również duże trudności z orientacją i odnalezieniem się w laboratoryjnych labiryntach.
Wystąpiły u nich dokładnie takie same zaburzenia, włączając kurczenie się mózgu, jak u osób cierpiących na alzheimera. Jeśli połączymy to z faktem, że u osób zmarłych na alzheimera wykryto bardzo niski poziom insuliny w mózgu, wnioski nasuwają się same.