Gdzie się podziewa tłuszcz, gdy chudniemy?

Co się dzieje z tłuszczem, kiedy chudniemy i zrzucamy wagę? Gdzie on znika i w jaki sposób? Naukowcy zadali sobie to proste pytanie i znaleźli odpowiedź: wydychamy go w postaci dwutlenku węgla.

tłuszcz fot. Shutterstock.com

Że sprawa nie jest taka ewidentna pokazały badania przeprowadzone przez Rubena Meermana i Andrew Browna na uniwersytecie New South Wales w Sydney. Oto do 100 ekspertów, którzy są pomocni w walce z nadwagą, czyli do lekarzy internistów, dietetyków i trenerów personalnych wysłano ankietę z jednym tylko pytaniem: „Gdzie się podziały nadwyżkowe kilogramy tłuszczu u kogoś, komu udało się je zrzucić?”. Aby ułatwić odpowiedź, autorzy ankiety dodali kilka możliwych rozwiązań tego problemu przez ankietowanych. I tak zaproponowano do wyboru, że nadliczbowe kilogramy:

REKLAMA
  1.  Zamieniły się w energię/ ciepło
  2. Zostały wydalone z kałem
  3. Zniknęły w inny sposób
  4. Przekształciły się w mięśnie
  5. Zostały wydalone z moczem lub wypocone
  6. Zniknęły z wydychanym powietrzem
  7. Nie mam pojęcia, gdzie się podziały

Najwięcej zwolenników miała odpowiedź A, za którą optowało ponad 60% lekarzy i dietetyków oraz 55% trenerów, więc zdecydowana większość badanych. Stosunkowo dużo (ok. 30%) lekarzy było skłonnych zgodzić się, że tłuszcz zniknął w inny, niesprecyzowany sposób (wariant C), zaś prawidłową odpowiedź (czyli F, że tłuszcz uwolnił się z organizmu pod postacią dwutlenku węgla w wydychanym powietrzu) ze wszystkich ankietowanych wskazali jedynie  dietetycy. Wprawdzie tylko w kilku procentach, ale sprawiedliwość trzeba oddać. „W związku z globalnym kryzysem otyłości, wszyscy powinniśmy umieć odpowiedzieć na pytanie – gdzie podziewa się tłuszcz. Fakt, że prawie nikt nie potrafi udzielić takiej odpowiedzi jest zaskakujący" – komentuje Ruben Meerman, jeden z koordynatorów badania. Albo więc szewc bez butów chodzi, albo sprawa nie jest taka prosta, jak proste było pytanie.

ZOBACZ: 8 błędów, które spowalniają chudnięcie

Co z tą energią?

Tym, co mogło zmylić badanych jest termin „spalanie tłuszczu”, bo przecież jak spalanie to i energia, i ciepło. Jednak gdybyśmy byli w stanie bezpośrednio przekształcać tkankę tłuszczową w energię, skończyłoby się to widowiskowym i katastrofalnym w skutkach wybuchem. Chemia na szczęście trzyma się żelaznych praw, a w tym, interesującym nas przypadku, prawa zachowania masy. Mówi ono, że liczba atomów danego pierwiastka chemicznego podczas reakcji chemicznej i masa pojedynczego atomu nie zmieniają się, więc łączna masa atomów po reakcji jest taka sama jak przed jej zajściem. Przekładając to na odchudzanie – nasze „spalone kilogramy” nie mogą po prostu zniknąć, bo przykładowe 5 kg atomów budujących naszą tkankę tłuszczową, mimo reakcji chemicznych, to nadal 5 kg atomów. No, ale przecież na diecie chudniemy i tłuszcz znika z brzucha i talii? No właśnie.

SPRAWDŹ: Jak uratować tętnice - wystarczy 200 kcal mniej

Jak to działa?

Ten mechanizm przystępnie wyjaśnia magazyn Medical News Today. „Nadmiar węglowodanów oraz białka przekształcane są w tłuszcze zwane trójglicerydami. Kiedy staramy się schudnąć organizm metabolizuje właśnie trójglicerydy, pozostawiając niezmieniony poziom masy beztłuszczowej. Cząsteczka trójglicerydu składa się z trzech rodzajów atomów: węgla, wodoru i tlenu i można je rozdzielić tylko przez uwolnienie tych atomów w procesie zwanym utlenianiem (inaczej mówiąc przerwać wiązania chemiczne między nimi). Naukowcy z Sydney badając kwestię „spalania tłuszczu” i jego wydostawania się z organizmu zdecydowali się podążyć za atomami. Zgodnie z ich wyliczeniami okazało się, że gdy 10 kg tłuszczu zostało utlenione, to 8,4 kg zostało wydalone przez płuca w postaci dwutlenku węgla, a 1,6 kg przekształciło się w wodę. Naukowcy wyliczyli, że do utlenienia 10 kg tłuszczu, człowiek potrzebuje 29 kg tlenu, który musi zostać dostarczony przez płuca. W skutek procesu utleniania wytworzy się łącznie 28 kilogramy dwutlenku węgla oraz 11 kilo wody.” Badania i obliczenia jednoznacznie więc wskazują, że w procesie usuwania z organizmu „spalonego tłuszczu” kluczową rolę odgrywają płuca, dostarczając niezbędnego do reakcji tlenu i wydalając znaczącą większość jej produktów. Załatwmy jeszcze jedną sprawę od razu: nie próbujmy szybciej oddychać, żeby szybciej spalać – to bezskuteczne, a nawet przeciwskuteczne, bo może grozić hiperwentylacją. Natomiast już ćwiczenia fizyczne, które wymuszają pogłębienia i przyspieszenia oddechów, jak najbardziej. Aha, badacze uspokajają również, że odchudzanie nie przyczynia się do globalnego ocieplenia klimatu, więc, jakby co, śmiało można.

ZOBACZ TEŻ: Już wiemy, jak szybko poprawić nasz mikrobiom

Zobacz również:
Ponad 700 biegaczy, w tym ponad 400 biegaczek wzięło udział w ankiecie zorganizowanej wspólnie przez Women’s Health i Runner’s World, by sprawdzić, czy czujemy się bezpiecznie, biegając.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA