[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
3.9

Dlaczego warto badać poziom cukru?

To, że jesteś młoda, szczupła i aktywna, niestety nie oznacza jeszcze, że jesteś zdrowa. Możesz mieć cukrzycę i nie zdawać sobie z tego sprawy. Tak jak ponad milion Polaków.

Czy jesteś pewna, że nie grozi Ci cukrzyca?

Gdyby cukrzycą można się było zarazić, miałabyś ją na pewno. Na szczęście nie można. Co jednak nie oznacza, że cukrzyca Ci nie grozi. Być może już podstępnie i po cichu powoli niszczy Twój organizm, a Ty żyjesz w nieświadomości. Bo pierwsze objawy tej choroby są mało specyficzne – łatwo je zlekceważyć i zrzucić na karb stresu, upałów czy zmęczenia. Tak robi właśnie co trzeci chory. Ty bądź mądrzejsza. Oto krótki przewodnik po cukrzycy. Krok po kroku.

Dwa rodzaje. Typ pierwszy...

Są dwa rodzaje cukrzycy. Cukrzyca typu pierwszego, nazywana insulinozależną lub młodzieńczą, atakuje nagle i często bez ostrzeżenia. W tym typie cukrzycy trzustka albo całkowicie przestaje produkować insulinę, albo produkuje jej o wiele za mało. Insulina zaś to hormon, który „wpuszcza” do komórek glukozę krążącą we krwi. Nagle, najczęściej między 10. a 15. rokiem życia, chociaż może się to też zdarzyć po dwudziestce, pojawiają się dziwne objawy. Wciąż chce Ci się pić: wypijasz hektolitry płynów i sikasz kilkanaście razy dziennie. Na dodatek moczu jest więcej niż zazwyczaj i zaczyna inaczej pachnieć. W oddechu pojawia się charakterystyczny zapach acetonu. Jeśli zauważysz u siebie takie objawy, koniecznie zbadaj poziom cukru. (Jeśli nie zauważysz, też zresztą zbadaj, ale o tym potem.)

ZOBACZ TEŻ: Insulina - hormon, który stoi na straży figury

Zlekceważenie takich objawów może doprowadzić do utraty przytomności w najmniej spodziewanym momencie. To tzw. śpiączka cukrzycowa. Pół biedy, jeśli zdarzy się przy ludziach, ale jeśli np. za kółkiem albo na odludziu, może skończyć się śmiercią. Jeśli właśnie postanowiłaś już nigdy nie prowadzić samochodu bez sprawdzania poziomu cukru we krwi, spieszymy uspokoić – cukrzyca typu 1 występuje stosunkowo rzadko: tylko 5-10% chorych cierpi na tę odmianę. Chociaż medycyna o cukrzycy wie już bardzo dużo, przyczyny cukrzycy typu wciąż nie są do końca znane. Najprawdopodobniej ma ona podłoże genetyczne, chociaż nie należy do chorób dziedzicznych. Dziecko rodzica chorego na cukrzycę ma jedynie nieznacznie zwiększone ryzyko zachorowania. Wiemy też, że jeśli ojciec choruje na cukrzycę typu 1, to jego dzieci są nieco bardziej narażone na zachorowania niż wtedy, gdy chora jest matka.

...i drugi

Zdecydowana większość przypadków cukrzycy to cukrzyca typu 2, zwana insulinoniezależną. Ten rodzaj cukrzycy rozwija się zazwyczaj wolniej. W cukrzycy typu 2 trzustka produkuje insulinę – problem w tym, że komórki Twojego organizmu nie chcą na nią reagować lub reagują opornie. Ten stan nazywa się insulinoopornością lub ogólniej – nietolerancją glukozy.

Żeby zrozumieć mechanizm cukrzycy typu 2, wyobraź sobie, że każda komórka w Twoim ciele to klub nocny. Przed drzwiami tych klubów stoją ochroniarze, którzy puszczają tylu ludzi, żeby zapewnić właścicielowi odpowiedni utarg na drinkach, ale odrzucają niepożądanych klientów. Ci ochroniarze to insulina, a klienci to glukoza. Zysk właściciela to energia niezbędna organizmowi do przemian metablicznych, czyli – mówiąc w dużym uproszczeniu – do życia. W przebiegu cukrzycy typu drugiego kluby zaczynają strajkować i ochroniarze zamiast wpuszczać dokładnie tylu ludzi, ilu potrzeba, zaczynają stosować strajk włoski: dokładnie sprawdzają torebki, pytają o wiek etc. W klubach (czyli w komórkach) robi się pustawo, za to na ulicach pod klubami kłębi się tłum niewpuszczonych ludzi. To glukoza we krwi.

Właściciel sieci knajp, widząc, że obroty mu spadają, zatrudnia więcej ochroniarzy, ale oni też dołączają do strajku i wpuszczają niewielu więcej gości. Właściciel wysyła więc kolejnych ochroniarzy (czytaj: coraz większe porcje insuliny), żeby rozładować korki pod drzwiami. W końcu poziom insuliny we krwi spada, ale takie ciągłe dosyłanie dodatkowych ochroniarzy męczy trzustkę. Gdy sytuacja trwa latami, a Ty nieświadoma zagrożenia nie badasz sobie poziomu glukozy we krwi, trzustka może odmówić posłuszeństwa.

SPRAWDŹ TEŻ, jakie choroby możesz wykryć sama, w domu.

Insulinooporność, czyli tzw. stan przedcukrzycowy, jest dużo bardziej powszechna niż się wydaje – według szacunków cierpi na nią nawet 6 mln Polaków. Kłopot w tym, że poza podwyższeniem poziomu cukru nie daje zauważalnych dla chorego objawów, więc jedynym sposobem, by się o nim dowiedzieć wystarczająco wcześnie, są regularne badania poziomu cukru.

Jak się ustrzec

Jako się rzekło, w przypadku cukrzycy typu pierwszego nie masz nic do powiedzenia. Ona się pojawia i już – nie da się przed nią uchronić. Ale już w przypadku cukrzycy typu 2 wiele zależy od Ciebie. Trzy najważniejsze czynniki ryzyka tego rodzaju cukrzycy: wiek, obciążenie rodzinne i nadwaga. Czasu nie zatrzymasz, rodziców też nie wybierałaś, ale już do nadwagi możesz nie dopuścić lub się jej pozbyć. Zasada jest taka: im więcej ważysz, tym większe ryzyko, że komórki Twojego ciała przestaną reagować na działanie insuliny i przyjmować energię z glukozy. To jest właśnie insulinooporność, czyli wstęp do cukrzycy. Na tym etapie, nawet jeśli masz już zdiagnozowany stan przedcukrzycowy, możesz jeszcze dużo zrobić. Zacznij od wagi.

ZOBACZ TEŻ: Jak rzucić palenie i nie przytyć

Badania wykazały, że u osób ze stanem przedcukrzycowym zmniejszenie masy ciała od 5% do 7% zmniejsza ryzyko rozwinięcia się cukrzycy o ponad połowę. Co więcej, jak donosi lutowy „Lancet”, rygorystyczna dieta potrafi nawet spowodować cofnięcie się cukrzycy typu 2. Uczeni z University of Glasgow przeprowadzili eksperyment i ludziom ze zdiagnozowaną cukrzycą typu 2 zaproponowali przejście na rygorystyczną dietę. 86% pacjentów, którym w ciągu roku udało się zrzucić 15 kg i więcej, wyzdrowiało. Spośród tych, którym udało się zrzucić 10-15 kg, wyzdrowiało 57%, przywrócić wrażliwość na insulinę udało się również 1/3 pacjentów, którzy pozbyli się między 5 a 10 kg tłuszczu. To dobre wiadomości dla wszystkich, którzy już chorują

Skąd mam wiedzieć, czy jestem chora?

To jest akurat bardzo proste: wystarczy regularnie badać sobie poziom cukru. Jak często? Lekarze zalecają co 3 lata, ale badanie jest tak tanie (kosztuje dosłownie kilka złotych), że nie zaszkodzi, jeśli będziesz je robiła co roku. Jeśli należysz do grupy ryzyka, a więc masz nadwagę (BMI > 25 lub obwód w pasie powyżej 80 cm), bardzo mało się ruszasz lub miałaś w rodzinie przypadki cukrzycy, coroczne badanie krwi już nie jest kwestią „chcę czy nie chcę”. Wtedy badaj się koniecznie. Pamiętaj, że aby wynik był wiarygodny, powinnaś nie jeść co najmniej od 8, a najlepiej od 14 godzin. Jeśli poziom glukozy nie przekracza 100 mg/dl, możesz spać spokojnie, jeśli jest wyższy – idź do lekarza. Prawdopodobnie zaleci dokładniejsze testy i albo skieruje Cię do diabetologa (lekarza od cukrzycy), albo zaleci zmiany w stylu życia.

Mam cukrzycę. I co dalej?

No cóż, zdarza się i wszystko wskazuje na to, że będzie się zdarzać coraz częściej. W zależności od tego, czy Twoja trzustka produkuje insulinę, czy już nie, leczenie wygląda inaczej. Dopóki problemem jest głównie insulinooporność, można ją zwiększyć zmianami stylu życia. Zdecydowanie więcej ruchu, starannie dobrana dieta i higiena psychiczna – to pierwsza linia walki z cukrzycą. Jeśli to nie wystarcza, lekarz zapisuje Ci tabletki, najczęściej drugiej generacji, które „uwrażliwiają” komórki na działanie insuliny. I tak sobie można żyć latami. Czasami jednak niezbędne jest podawanie insuliny z zewnątrz, i z tym jest już niestety trochę zachodu. Osoba chora na cukrzycę insulinozależną musi zaopatrzyć się w co najmniej dwa urządzenia: glukometr i tzw. pen. Glukometrem będzie sobie stale, tzn. kilka razy dziennie, mierzyć aktualny poziom cukru, by na podstawie tych pomiarów obliczyć, ile jednostek insuliny musi sobie wstrzyknąć. Jest kilka rodzajów insuliny: są krótko działające i długo działające, szybko i wolno działające. Lekarz dobierze typ insuliny do Twojego stanu i trybu życia.

Życie z cukrzycą

Cukrzyca atakuje najczęściej ludzi starszych, ale coraz częściej również tych zupełnie młodych i w sile wieku. Takich, którzy mają marzenia, wielkie plany na przyszłość, hobby i swoje pasje. Czy zatem rozpoznanie cukrzycy zmusza do zamknięcia się w czterech ścianach i użalania nad sobą? Absolutnie nie. Z cukrzycą da się żyć, i to żyć na najwyższych obrotach. Ba, jest to nawet wskazane, bo wysiłek fizyczny jest jednym ze sposobów obniżenia poziomu glukozy we krwi. Wielu znanych aktorów, sportowców i dziennikarzy cierpi na cukrzycę. Gdyby nie fakt, że sami o tym opowiedzieli, nigdy byś się nie domyśliła, że np. Halle Berry, Sharon Stone, Mandaryna, Zbigniew Hołdys czy Nick Jonas z Jonas Brothers cierpią na tę chorobę. Doskonałym przykładem na to, że cukrzyca to jedynie przypadłość, a nie ograniczenie, jest historia Michała Jelińskiego, który w pięć lat po zdiagnozowaniu cukrzycy zdobył złoty medal olimpijski w wioślarstwie. A lista aktywnych cukrzyków jest przecież dużo dłuższa. Jedynym warunkiem jest odpowiednia kontrola cukrzycy, bo nieregularny tryb życia (jak w przypadku gwiazd) lub ekstremalne obciążenia fizyczne wymagają odpowiedniego dostosowania metod leczenia.

Dzięki postępom medycyny kontrolowanie poziomu glukozy jest coraz łatwiejsze. Przełomem było wprowadzenie pomp insulinowych, które podają insulinę, naśladując działanie ludzkiej trzustki. Pojawiły się również aplikacje na smartfony (np. system Instant mySugar), które – współpracując z glukometrami – ułatwiają obliczenie potrzebnej dawki insuliny, przypominają o kolejnym zastrzyku i gromadzą dane, które później w czytelnej formie możesz przekazać lekarzowi prowadzącemu

Wyrównaj

Najważniejszym zadaniem chorego na cukrzycę jest utrzymanie poziomu cukru w określonym przedziale. Nie może być go za dużo ani za mało. Trzy podstawowe zasady zmieszczenia się w widełkach normy to: odpowiednio dobrana dieta, aktywność fizyczna i stałe kontrolowanie poziomu cukru. To wymaga stałego spoglądania na zegarek, zwracania uwagi na to, co jesz, i regularnych ukłuć. Ale jeśli uda Ci się cukrzycę wyrównać (w żargonie diabetologów to oznacza trzymanie poziomu glukozy w ryzach), możesz cieszyć się życiem dokładnie tak, jak przed diagnozą. A kto wie, czy nie bardziej.

Przeczytaj też: 5 typowych objawów cukrzycy

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij