[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.2

Dlaczego Sara Boruc zjada własne łożysko?

Ostatnio świeżo upieczona matka, Sara Boruc pochwaliła się na Instagramie, że zamiierza zjeść własne łożysko. Oczywiście nie w formie surowej, ale w postaci spreparowanych elegancko kapsułek. Nie ona pierwsza, jedzenie własnego łożyska już od lat jest popularne wśród celebrytów. Ten trend rozpoczął się w czasach rewolucji hippisowskiej wraz z modą na medycynę naturalną. Czy to ma jakieś uzasadnienie?

Łożysko, jak wiadomo, jest organem tworzącym się podczas ciąży w macicy i łączy się z embrionem za pomocą pępowiny. Jego zadaniem jest dostarczanie zarodkowi pokarmu i tlenu, i zabieranie dwutlenku węgla i produktów przemiany materii. Jest wydalane w trzecim etapie porodu, po przyjściu noworodka na świat.

ZOBACZ TEŻ: Biżuteria antykoncepcyjna [hit czy kit?]

Czy łożysko jest zdrowe?

W świecie ssaków łożysko jest właściwie pierwszym posiłkiem matki po porodzie. Do końca nie wiadomo, czy zwierzęta postępują tak ze względu na jego wartości odżywcze, czy po to, aby zatrzeć ślady, żeby nie wywęszył ich jakiś inny drapieżnik.

W ludzkim świecie łożysko w postaci sproszkowanej było od wieków stosowane w medycynie chińskiej jako lek na potencję i niepłodność. W dzisiejszych czasach zwolennicy jedzenia łożyska twierdzą, że zawiera ono składniki przeciwdziałające krwawieniu, poprawiające laktację, dodające energii, a także przeciwdziałające depresji poporodowej. Są różne szkoły preparowania łożyska tak, aby było zdatne do jedzenia. Niektóre kobiety robią z łożyska coś w rodzaju koktajlu, który wypijają. Ale, powiedzmy sobie szczerze, że to może psychologicznie być trudne do przełknięcia.

Łożysko w tabletkach

Obecnie za przetworzenie łożyska w formę bardziej akceptowaną zabrały się specjalistyczne firmy. Organ jest sterylizowany, suszony i zamykany w kapsułkach do połknięcia. Entuzjastki tego trendu twierdzą, że taka kuracja pozwala szybciej wrócić do formy po porodzie, dodaje energii i zapobiega depresji poporodowej.

ZOBACZ TEŻ: Czy to migrena? Niekoniecznie

Warto zaznaczyć, że nie tylko kobiety to stosują, istnieją również ojcowie, którzy są skłonni zjeść łożysko matki swojego dziecka. Zwolennicy zwracają uwagę na wartościowe składniki zawarte w łożysku, a także hormony, przede wszystkim estrogeny i progesteron.

Ale wśród naukowców panuje sceptycyzm, co do tej praktyki. Przeciwko wystąpiło Kanadyjskie Towarzystwo Ginekologów i Położników, uzasadniając swój sprzeciw brakiem wiarygodnych badań potwierdzających pozytywne skutki oraz podwyższonym ryzykiem zakażeń bakteryjnych. Kanadyjscy naukowcy przeprowadzili swoje analizy, które nie potwierdziły, że łożysko, albo preparaty z niego wykonane poprawia nastrój, zwiększa laktację, poziom energii, czy poziom witaminy B12.

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij