[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
  • Women's Health

  • Zdrowie

  • Czy tampony i podpaski z organicznej bawełny są lepsze od tych tradycyjnych? [Zapytaj WH]

REKLAMA
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
4.5

Czy tampony i podpaski z organicznej bawełny są lepsze od tych tradycyjnych? [Zapytaj WH]

Na to i inne pytania odpowiedzieli nasi eksperci.

Składnikiem tradycyjnych tamponów i podpasek jest syntetyczny jedwab z celulozy, czyli drewna i miazgi papierowej, pozyskiwanej z makulatury. Aby podpaska czy tampon były białe, poddawane są wybielaniu chlorem, podczas którego mogą uwalniać się substancje rakotwórcze – tzw. dioksyny. Nie panikuj! Dr hab. Joanna Cabaj, biotechnolog i chemik z Politechniki Wrocławskiej, uspokaja: „Nie ma badań epidemiologicznych ani laboratoryjnych, które potwierdzałyby, że śladowe ilości dioksyn, które mogą znajdować się w tamponach czy podpaskach, zagrażają zdrowiu”. Prawdą jednak jest, że tradycyjne środki higieniczne mogą uczulać. „Pamiętaj, że im cieńsza podpaska, tym większa ilość substancji chemicznych i zapachowych, które mają pochłaniać krew i neutralizować zapach. Niestety, są one wchłaniane przez błonę śluzową pochwy i mogą wywoływać reakcje alergiczne, prowadzące do powstawania zaczerwienienia, upławów czy swędzenia” – podkreśla Mariusz Sadowski, specjalista ginekolog i położnik, ekspert portalu znanylekarz.pl.

Jeżeli masz skłonności do alergii, to rzeczywiście lepsze dla Ciebie powinny okazać się tampony czy podpaski, wykonane z bawełny organicznej, uprawianej bez wykorzystania sztucznych nawozów i chemicznych środków do spryskiwania roślin. „Bądź jednak czujna i nie daj się marketingowej ściemie. Nie kieruj się jedynie napisem na opakowaniu, ale przede wszystkim uważnie przeczytaj skład tych produktów i sprawdź czy rzeczywiście nie zawierają syntetycznych składników i środków zapachowych” – ostrzega Cabaj

Nie lubię treningów kardio. Czy te siłowe wystarczą, by zrobić formę, budować mięśnie i wzmocnić serce?

Pamiętaj, że nie bez przyczyny o treningu kardio mówi się, że przedłuża życie. Właśnie taki wysiłek mobilizuje serce do wzmożonej pracy, przez co wzmacnia je (mięsień sercowy lepiej pracuje, mniej się męczy), więc może pompować więcej krwi bogatej w tlen. Przekłada się to na lepsze dotlenienie organizmu i nie tylko dobre samopoczucie, ale przede wszystkim mniejsze ryzyko chorób układu krążenia czy zawału serca. „Ćwiczenia siłowe z pewnością pozwolą uzyskać formę, ale pamiętając o sercu, poza nimi warto jednak wpleść choć trochę ćwiczeń wytrzymałościowych, czyli takich z większą ilością powtórzeń i mniejszymi przerwami na odpoczynek lub bez przerw. Dobrym rozwiązaniem będzie również trening obwodowy lub zajęcia typu CrossFit. Taki rodzaj wysiłku pomoże w uzyskaniu zgrabnej sylwetki, ale też będzie stymulował układ krążeniowo-oddechowy i tym samym pozytywnie wpływał na serce i zdrowie” - podkreśla Paweł Posłuszny, doktor na AWF we Wrocławiu, starszy wykładowca Katedry Biostruktury, instruktor pięciu dyscyplin sportu. Na początek zajrzyj na stronę 64 i zobacz, jak w prosty sposób do treningu siłowego włączyć kardio.

Od pewnego czasu nawet od lekkiego uderzenia robią mi się siniaki, zwłaszcza na nogach. Co się dzieje i czy jest to niebezpieczne?

Siniaki z reguły powstają w wyniku uszkodzenia drobnych naczyń krwionośnych i przedostania się krwi do tkanki podskórnej. „Na ogół nie są groźne i znikają po kilku dniach, ale jeżeli występują bez wyraźnej przyczyny i utrzymują się ponad tydzień, warto udać się do lekarza. Przede wszystkim po to, aby wykluczyć niebezpieczne zaburzenia krzepliwości krwi. Należy wykonać badanie morfologii krwi z liczbą płytek oraz badanie układu krzepnięcia” – podpowiada Tomasz Szular, lekarz flebolog z Saska Clinic. Specjalista dodaje, że skłonność do tworzenia się siniaków często występuje u osób z niedoborami witaminowymi. Dlatego uzupełnij poziom witamin C i PP. Warto suplementować również rutynę, która wzmacnia i uszczelnia nawet najmniejsze naczynia krwionośne.

PRZECZYTAJ: Czy podróżowanie może powodować problemy z okresem? [Zapytaj WH]

REKLAMA

REKLAMA

Kiedy on chciał, to ja nie, a teraz ja chcę, a on nie. Mam szansę?

Bajka o żurawiu i czapli jest dowodem na to, że jest to dosyć powszechna przypadłość. Oczywiście, że zawsze jest szansa, ale zastanów się, czy to nie jest syndrom opisany przez Woody'ego Allena słowami: „Nie należę do żadnego klubu, bo nie chciałbym należeć do klubu, który przyjmuje takich członków, jak ja”. Czyli kręcą nas tylko ci, którzy są niedostępni. A gdy stają się dostępni i lecą na nas, to już przestają być atrakcyjni, bo skoro wybierają kogoś takiego jak my... To błędne koło zasadzające się na jakichś kompleksach. A może po prostu uważałaś go za swoją własność i wariant B, a teraz – skoro ma dziewczynę – to czujesz się okradziona. To jest głęboko niedojrzałe – ludzie nie są do zabawy.

Sprawdź: Masturbuję się, mimo że mam chłopaka. To OK? [Zapytaj WH]

Co to znaczy przy alkoholu „podawać w temperaturze pokojowej”?

Zasadne pytanie, bo w danym pokoju może być równie dobrze 13 stopni, jak i 18 lub 24 – w zależności od upodobań. Określenie „temperatura pokojowa” powstało jeszcze przed epoką centralnego ogrzewania czy pieców z termostatem i dotyczyło pomieszczeń dogrzewanych kominkami. Dlatego „temperatura pokojowa” mieści się w przedziale 16-18 stopni i właśnie w niej najlepiej smakują niektóre alkohole. Dotyczy to zwłaszcza czerwonych, wytrawnych win, ale też likierów, nalewek, koniaków, brandy i whisky. Nie ma co śmiać się z tej aptekarskiej dokładności, ponieważ za niektórymi z tych alkoholi stoją setki lat tradycji, wiedzy i doświadczenia. Dlatego, jeżeli masz w pokoju 25 stopni, schłodź butelkę do 16-18 stopni (byle nie w zamrażalniku!).

ZOBACZ TEŻ: Czy podróżowanie może powodować problemy z okresem? [Zapytaj WH]

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij