Czy można skutecznie wyleczyć opryszczkę? [Zapytaj WH]

Oto nowe pytania i nowe odpowiedzi z cyklu Zapytaj WH.

Kręcone włosy fot.shutterstock.com

Czy można skutecznie wyleczyć opryszczkę, tak by już nie wracała?

Niestety, opryszczki nie da się wyleczyć raz na zawsze. „Zazwyczaj do pierwotnego zakażenia wirusem dochodzi w okresie dzieciństwa. Następnie pozostaje on w organizmie w stanie uśpienia i reaktywowany jest co jakiś czas przez różne czynniki. Należą do nich: spadek odporności podczas infekcji, nadmierne ocieplenie lub wyziębienie organizmu, np. przez warunki pogodowe, miesiączka, różne urazy, również pozabiegowe, jak np. peeling, mezoterapia lub wypełnianie ust” – wyjaśnia dr n. med. Joanna Sułowicz, specjalista dermatolog, lekarz medycyny estetycznej z SCM estetic w Krakowie. W przypadku trudnych, przedłużających się infekcji opryszczki można wdrożyć leczenie profilaktyczne w postaci przyjmowania leku przeciwwirusowego z acyklovirem w składzie. Gdy opryszczka pojawia się rzadko i z reguły ma łagodny przebieg, wystarczy stosować preparaty miejscowo, np. żele i plastry.

REKLAMA

Czy można używać przeterminowanych, ale jeszcze nieotwieranych kosmetyków?

Kosmetyki stosowane po upływie daty ważności, nawet jeżeli nie były wcześniej otwierane, mogą już nie spełniać działania deklarowanego przez producenta, a nawet powodować podrażnienia i wywołać choroby skóry. Co więcej, za czystość mikrobiologiczną kosmetyków odpowiadają również konserwanty, które działają tylko przez określony czas, czyli w terminie przydatności kosmetyków.

Podobnie jest ze stabilnością formuł i działaniem składników aktywnych. Do najszybciej psujących się należą kosmetyki z dużą zawartością wody, czyli kremy, podkłady i tusze do rzęs, a także preparaty ze składnikami aktywnymi. Przeterminowany tusz do rzęs może wywołać stany zapalne okolicy oka, krem spowodować wypryski, a szampon doprowadzić do pojawienia się łupieżu. „Pamiętać również należy, aby w miarę szybko zużyć kosmetyki otwarte zgodnie z terminem ważności, bo one też się psują. Jest to związane z dostępem do tlenu i zewnętrznej flory mikrobiologicznej. Dlatego też warto zwrócić uwagę na zalecenia przydatności produktu po otwarciu, które umieszczone są na opakowaniu. Jest to tzw. PAO (z angielskiego Period After Opening) oznaczone symbolem otwartego słoiczka, a pod nim liczba miesięcy (6M, 12M, 24M), powyżej której, po otwarciu, kosmetyk nie powinien być używany. O tym, czy kosmetyk jest jeszcze przydatny do użycia, świadczą także jego barwa, konsystencja czy zapach. Standardy europejskie określają, że kosmetyk powinien wytrzymać 30 miesięcy. Czas ten mierzy się od opuszczenia przez produkt linii produkcyjnej do jego zużycia” – wyjaśnia dr hab. inż. Joanna Cabaj, prof. Politechniki Wrocławskiej, biotechnolog. Dodaje też, że po otwarciu kosmetyków ochronnych z filtrem UV należy używać ich tylko przez jeden sezon (nawet jeśli data przydatności jest dłuższa). W wyniku ekspozycji opakowania na słońce, wysoką temperaturę i dostania się zanieczyszczeń, np. piasku, filtry mogą bowiem tracić swoje właściwości ochronne.

Po biegu bolą mnie kolana. Czy to oznacza, że muszę zmienić rodzaj aktywności?

Niekoniecznie. Najpierw zmniejsz dystans i przed biegiem zadbaj o rozgrzewkę. „Odpowiednia siła mięśni, ich mobilność, stabilizacja kolan są istotnym czynnikiem wpływającym na ryzyko urazu i przeciążeń. Warto też sprawdzić, czy nie ma dużych dysproporcji mięśni antagonistycznych (zginaczy do prostowników kolana) oraz asymetrii siły czy mobilności w obu kończynach – tutaj warto skorzystać z pomocy doświadczonego fizjoterapeuty i trenera” – podpowiada Paweł Posłuszny, doktor AWF we Wrocławiu, instruktor pięciu dyscyplin sportu i autor licznych publikacji o anatomii człowieka. I dodaje, że innymi czynnikami, które mogą wpływać na powstanie bólu kolan, są: nadmierna masa ciała, technika biegu, amortyzacja i dopasowanie obuwia, podłoże, po którym biegamy. „Na czas poprawy techniki i wzmocnienia kolan można zastąpić bieganie jazdą na rowerze, treningiem na orbitreku, ergowiosłach, pływaniem czy po prostu chodzeniem” – radzi ekspert.

Marzę o psie, ale mój chłopak jest alergikiem. Czy są rasy, których sierść nie uczula?

Niestety, nie istnieją rasy psów, które nie uczulają. Problem polega na tym, że uczula nas nie tylko sierść, ale również białka naskórka i śliny. Sierść psa składa się z podszerstka (krótkie, gęste, miękkie włosy znajdujące się pod włosami okrywowymi) i włosów okrywowych (twardsze i dłuższe niż podszerstek). „Codziennie pies traci niewielkie ilości podszerstka, włosów okrywowych oraz drobne fragmenty złuszczonego naskórka. Kiedy osoba uczulona ma kontakt ze złuszczonym naskórkiem lub śliną, może wystąpić reakcja alergiczna” – wyjaśnia lek. wet. Aleksandra Socha z Kliniki Weterynaryjnej Wróblewscy w Dąbrowie Górniczej.

Rasy psów można jednak podzielić na te bardziej i mniej uczulające. Grupa pierwsza (większość ras): psy, które mają podszerstek i intensywnie się ślinią (np. boksery, mastify, buldogi, owczarki). Grupa druga: psy, które podszerstka nie mają i wytwarzają standardową ilość śliny (np. yorkshire terrier, lhasa apso, shih tzu, maltańczyk, skye terrier, australian silky terrier, bichon frise, pudel, lagotto romagnolo, west highland white terrier). W jaki więc sposób można zmniejszyć wystąpienie alergii? „W przypadku osób uczulonych w nieznacznym stopniu wyjściem może być terapia odczulająca u lekarza alergologa. Dodatkowo może pomóc utrzymanie czystości w domu i niewpuszczanie pupila do łóżka – im mniej kontaktu ze złuszczonym naskórkiem psa, tym mniejsze prawdopodobieństwo wystąpienia alergii. Lepiej też pozbyć się dywanów, a fotele i kanapy, na których siada pies, należy regularnie czyścić środkami do tapicerek, przykrywać pledem i prać go w pralce raz w tygodniu. Długie zasłony i firanki lepiej zamienić na rolety” – podpowiada weterynarz.

Należy również pamiętać o od- powiedniej diecie psa (choroby mogą objawiać się wzmożonym drapaniem i wystąpieniem łupieżu – to duża ilość złuszczonego naskórka, która może u człowieka wywołać silną reakcję alergiczną) oraz dbaniu o jego skórę i sierść (regularne wizyty u groomera i kąpiele – częstość i rodzaj preparatu należy dostosować do rasy i aktywności psa oraz pamiętać, że zbyt częste mogą zaburzać naturalne pH skóry, przez co zacznie się intensywnie łuszczyć). „U psów mających podszerstek można stosować furminator: narzędzie do wyczesywania, usuwające go, zanim trafi na naszą podłogę czy kanapę” – dodaje ekspertka i radzi, aby przed zakupem psa udać się do hodowli lub schroniska i spędzić trochę czasu z wybraną rasą, aby sprawdzić, czy nie wywołuje u nas alergii.

Moja szefowa pyta mnie o prywatne sprawy. Co mam z tym zrobić?

To zazwyczaj zdarza się na rodzinnych spotkaniach, gdzie goście najłatwiej przekraczają granice prywatności, jakby powinowactwo usprawiedliwiało złe wychowanie. I sypią się pytania o plany na ciążę, zarobki, termin ślubu, choroby, dietę („Jeszcze ci nie przeszło z tym mięsem?”), czyli tematy, przy których savoir-vivre zaleca wyjątkową ostrożność, nawet jeżeli za tymi pytaniami nie stoją złe intencje. Zakładając, że szefową kieruje zwykłe wścibstwo, i tak należy powiedzieć jej – grzecznie i taktownie – że nie chcesz o tym rozmawiać. Inaczej to się nigdy nie skończy.

Prawie ciągle muszę udawać orgazm. Co jest nie tak?

Może być mnóstwo powodów związanych z Waszą techniką albo Waszą relacją. Podobno tylko 25% kobiet jest w stanie osiągnąć orgazm podczas stosunku, bez wspomagania. Poruszona tym seksuolożka i nauczycielka tantry, Layla Martin, stworzyła kursy, na których kobiety uczą się orgazmu. Punktem wyjścia jest przeświadczenie, że kobiety, które mają problem z przeżywaniem orgazmu, po prostu nigdy się tego nie nauczyły. Aby się tego nauczyć, należy stworzyć odpowiednią ścieżkę neuronalną, a potem dużo razy powtarzać. Do tego służą „zadania domowe”, które często polegają na fantazjach i wizualizacji. I, naturalnie, masturbacji. Oto jedno z nich.

Połóż się na plecach, zamknij oczy i wyobraź sobie, że trzymasz słoik z miodem. Przechylasz go i rozlewasz po piersiach, brzuchu i waginie. Następnie miód wlewa Ci się do pochwy – czujesz, jak ciepła, gęsta, lepka substancja wypełnia Cię od środka. Albo leżysz sobie i w głębokim relaksie powtarzasz słowa: „Mokra”, „Ciepła”, i skupiasz się na odczuciach płynących z ciała. To trochę zabawne, ale może pomóc.

ZOBACZ TEŻ: Co może być przyczyną skurczów podczas treningu? [Zapytaj WH]

Zobacz również:
REKLAMA