Ćwicz to 3 minuty dziennie, a możesz poprawić wzrok

Zawsze słyszeliśmy od rodziców, czy dziadków, że to patrzenie na zieleń jest dobre dla oczu. Ostatnie badania wskazują, że jednak czerwień jest lepsza.

wzrok fot. Shutterstock.com

Z badania przeprowadzonego przez naukowców z University College London wynika, że wpatrywanie się w w ciemnoczerwone światło przez zaledwie trzy minuty dziennie może poprawić pogarszający się wzrok. Te badania opublikowane w Journals of Gerontology, daja nadzieję tym, których przerażają ceny nowoczesnych procedur medycznych, nierefundowanych przez NFZ. Jak widać, każdy mógłby w domu wykonywać ćwiczenia, które przyniosą widoczne korzyści.

REKLAMA

Z wiekiem wzrok się pogarsza i niestety zauważa to każdy, kto dobija 40. Stopniowo osłabia się zdolność oka do akomodacji, czyli ostrego widzenia z bliska i na odległość. Oprócz tego następuje nieuchronna degeneracja siatkówki, coraz gorzej widzimy kolory. Jak tłumaczy główny autor badań, profesor Glen Jeffery (UCL Institute of Ophthalmology): „Aby spróbować powstrzymać lub odwrócić zmniejszającą się wrażliwość siatkówki, próbowaliśmy stymulować ją za pomocą krótkich impulsów światła długofalowego”.

Starzenie się komórek siatkówki oka u ludzi w wieku około 40 lat jest częściowo spowodowane tym, że wydajność mitochondriów komórki, których rolą jest wytwarzanie energii (znanej jako ATP) potrzebnej do prawidłowego przebiegu wszystkich funkcji zaczyna spadać.
Najwięcej mitochondriów znajduje się w receptorach światłoczułych (fotoreceptorach) siatkówki, dlatego że mają one wysokie zapotrzebowanie na energię. To dlatego z wiekiem największe zmiany degeneracyjne dotykają właśnie te komórki, bo gdy spada wydajność tych "mikroelektrowni", jakimi są mitochondria, fotoreceptorom brakuje energii do tego, aby sprawnie działać. Jak być może pamiętacie z nauki biologii w szkole, receptory światłoczułe na siatkówce oka składają się z czopków i pręcików. Pręciki odpowiadają za postrzeganie kształtu i ruchu i umożliwiają czarno-białe widzenie przy słabym oświetleniu - są tez 100 razy wrażliwsze od czopków. Czopki umożliwiają widzenie kolorów.

Wcześniejsze obiecujące badania wykonano na owadach oraz myszach naświetlając ich oczy światłem ciemnoczerwonym o długości fali 670 nm. U wszystkich zwierząt nastąpiła wyraźna poprawa funkcji fotoreceptorów. Dlaczego akurat taka długość fali? Jak mówi profesor Glen Jeffery: „Mitochondria mają specyficzną charakterystykę pochłaniania światła, która wpływa na ich wydajność: absorbowane są dłuższe fale o długości od 650 do 1000 nm i one właśnie zwiększają produkcję energii przez te organelle komórkowe".

W badaniu wzięły udział zdrowe osoby w wieku od 28 do 72 lat, bez chorób oczu. Na początku badania przetestowano oczy wszystkich osób pod kątem wrażliwości czopków i pręcików. Następnie wszyscy dostali latarkę LED i zostali poinstruowani, aby w domu codziennie wpatrywać się w ciemnoczerwoną wiązkę światła 670 nm przez trzy minuty dziennie przez dwa tygodnie. Po tym okresie nastąpiła ponowna kontrola receptorów światłoczułych oczu uczestników. Okazało się, że o ile u młodszych osób światło czerwone nie przyniosło żadnych zmian, to u uczestników 40+ nastąpiła znaczna poprawa. Jak wykazały pomiary - nawet o 20% zwiększyła się wrażliwość czopków, czyli receptorów odpowiedzialnych za widzenie kolorów. Czułość pręcików (widzenie ruchu i kształtów i widzenie czarno-białe) również się zwiększyła, chociaż w mniejszym stopniu.

Żródło: sciencedaily.com, University College London

Zobacz również:
Outdoor jest jak najlepszy park rozrywki i najbardziej urokliwy fitness klub. Skorzystaj z tego i spędź to lato aktywnie ze swoim dzieckiem.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA